Jump to content
Dogomania

tomcug

Members
  • Posts

    15537
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tomcug

  1. Cora to bardzo wdzięczny obiekt do fotografowania ;). Jest taka słodka :lol:
  2. Przyłączam sie do życzeń. Posimy Pańcia, by czasem przypomniał sobie o nas i naskrobał parę słów :cool3:. A fotki byłyby dopełnieniem szczęścia :loveu:.
  3. Oj, Irmo, muszę Ci się przyznać, że skopiowałam Twoje życzenia i mam zamiar bezczelnie je wykorzystywać przy różnych okazjach (przynajmniej fragmenty ;)), tylko co z prawami autorskimi ?:cool3: Nie obrazisz się czasem, bo jeśli sobie tego nie życzysz to uszanuję Twoją wolę :p. Co oczywiście nie oznacza, że nie bedę ich sobie czytać do woli, bo będęęęęęę :loveu:
  4. Ja też czytam już któryś raz z kolei. Pięknie dziekujemy Irmo :p.
  5. Kolejny colaś uratowany przed schroniskiem, tak się cieszę :multi: :multi: :loveu: :loveu:. Właściciele będą mieli z niego prawdziwą pociechę, colli są przekochane, wiem, co mówię ;) .
  6. To bardzo dobrze, a czy możemy liczyć na jakieś foteczki? Boluś to bardzo fotogeniczny chłopak :cool3: :loveu:.
  7. Ale wieści :multi:. Zżera mnie ciekawość, czy Corusia zmieniła imię, czy została już Corą ;)
  8. I co? I co? Żadnych wieści o Corusi....................:-(
  9. Więc wszystko na najlepszej drodze, by psinka do zdrówka wróciła :lol:. Ale pysio naprawdę wyraża wielkie cierpienie. Kiedy oglądałam zdjęcia to miałam wrażenie, że nie może się w koszyczku ułożyć, bo tu boli, tam rwie.... Irmo, muszę Cię pocieszyć, że sunia z mojego avatarka (też Katia) ma podobne hobby....jedzonko mniam. Zjadłaby wszystko i w każdych ilościach, musimy bardzo kontrolować, by nie tyła, bo to duży psiak i miogą być kłopoty z poruszaniem :-(. Jeszcze od nas głaski, mizianka i całuski :buzi: dla całego stadka :fadein:
  10. Czytałam wszystko jednym tchem. Tak się cieszę :loveu:. No nic już nie piszę, idę umyć oczy, bo też brudne jakieś :cool3:.
  11. [quote name='anielica']Dzwoniłam do Cory, ale jest u lekarza na oględzinach :cool3: Mam nadzieję, że pozwoli się obejrzeć i chociaż przez minutę posiedzi bez ruchu :diabloti:[/quote] Ja już to widzę - Cora i siedzenie bez ruchu :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . Ale najważniejsze, że nowi Państwo dbają o to żywe sreberko, więc Anielico - możesz spać spokojnie :lol:. Co wcale nie oznacza, że nie będziesz tęsknić, bo BĘDZIESZ i to jeszcze jak. Ale cieszmy się, bo naprawdę szybko znalazła nowy, dobry domek.
  12. No nie, a ja zawsze bałam się dobermanów :evil_lol:. Corusia to sama słodycz i widzę, że już pierwszego dnia opatentowała, gdzie jej będzie najlepiej - oczywiście na kanapie. Zdolna bestia :evil_lol: :loveu:.
  13. :laola::cunao: :cunao: Niech Corusia śmiga wesoło w nowym domku :Dog_run:
  14. [quote name='irma']oj mój ukochany Jaskier jest chory od tygodnia nic nie je tylko wymiotuje, jest już prawie tak chudy jak Serwo a jeszcze kilka miesięcy temu miał problemy z chodzeniem z powodu tuszy rtg nic nie wykazało - jelita drożne choć zagazowane (rtg z kontrastem dwa razy robione) Boże kiedy to czytam to znowu wraca do mnie nasza cudowna Katia - ona chorowała cały miesiąc, też miała nieustające wymioty. Otwarcie brzuszka nie pomogło, właściwie nic nie pomagało, bo nikt nie znał przyczyny, sugerowano, że to mogły być zmiany w mózgu (była przydarniętym psiakiem, nie wiadomo, czy nikt jej nie bił i nie wiem, czy wcześniej chorowała. Może dlatego ktoś wyrzucił psinę na ulicę...:-(). Bardzo nas kochała, dzielnie poddawała sie wszystkim bolesnym zabiegom, godzinami leżała pod kroplówkami i tylko patrzyła, czy jesteśmy przy niej...:-(. Bylyśmy do końca.... Irmo, mam nadzieję, że Twój pies będzie miał więcej szczęscia. Ja mam wyrzuty sumienia, że tego nie zrobiłam, tamtego nie dopatrzyłam i wiem, jak Ty się czujesz. Na pewno jesteś też bardzo zmęczona. Myslę o Was i w święta też będę z Wami myślami...:glaszcze:
  15. tak strasznie smutno :-( :-( :-(
  16. ja też bym chciała dowiedzieć się o zdrówko Bolusia :lol:
  17. Ja cały czas śledzę i mooooocno trzymam za Corę :kciuki:
  18. [quote name='Wiedźma']Ps. Też nauczyłam się patrzeć okiem psa na mieszkanie, szczególnie przed wyjściem :)[/quote] No ja też, ale co człowiek ma zrobić, kiedy położył na ścianach taki smakowity tynk japoński? :cool3:. Nasza Katia wręcz się nim zajada (tylko wtedy, gdy nikogo nie ma w domu), poza tym to pies ideał :loveu:. Wystarczy popatrzeć na jaj skruszoną "pyszczarę", kiedy wchodzę do domu i już wiem, co robiła :mad:. Gdy srogo łypnę okiem na nią to ona natychmiast robi fik - koła do góry a jej słodziutkie pycho mówi: "no daj spokój z takimi drobiazgami, zobacz jaka jestem kochana i nie mówmy więcej o tych ścianach". I to działa..nie potrafię sie gniewać :lol:. A swoją drogą COLLAKI GÓRĄ I JUŻ!!!
  19. :loveu: prawda!!! :loveu:
  20. Irmo, przesyłam Ci ogromną garśc dobrych myśli - tylko tyle mogę :oops:. Jeśli chodzi o Serwusia, znam te myśli. W zeszłym roku ponad miesiąc walczyliśmy o życie przygarniętej suni - nikt nie potrafił jej pomóc. Ciągle biłam się z myślami, czy dobrze robię, bo ona strasznie cierpiała :-(. Nie potrafiliśmy zdecydować i do dziś nie wiem, czy dobrze zrobiliśmy. Jednego dnia było nieźle, następnego targały nią takie wymioty przez cały dzień, że serce podchodziło do gardła na ten widok. Żadne leki, operacja nie przyniosły skutku - nikt nie postawił diagnozy. Krytycznego wieczoru sunieczka konała w strasznych męczarniach, wiedzieliśmy, że tego nie przeżyje. Tylko na tym naszym zasranym zadupiu nie było żadnego weterynarza w piątkowy wieczór!!!!:angryy: Do Kielc juz nie dojechaliśmy :placz:. Irmo, broń Boże niczego nie sugeruję, Serwuś jest w zupełnie innej sytuacji - on nie cierpi fizycznie. Tak sobie myślę, że cokolwiek zrobimy i tak nie wiemy, czy jest to dobre dla naszego zwierzaka. Chciałam tylko byś wiedziała, że ktoś czyta, rozumie Cię i Twoje dylematy. Jesteś cudowną kobietą a ja jestem z Tobą myślami. Mocno trzymam kciuki za Twój zwierzyniec a ciebie całuję w podzięce za wszystko, co robisz :buzi:
  21. No ja też, zobaczył też konika mój syn - strasznie płacze...:placz:
  22. Może nie piszemy za często, ale odwiedzamy i pamiętamy :loveu:. A ciotce Neris to życzę dużo zdrówka cierpliwości do tej całej ferajny. bo to tak, jak zwierzęce przedszkole :cool3:. A Ty jesteś super Pańcią :lol:.
  23. Bo chłopaczek uznał, że ciotka ma ruchy za powolne no i jakoś musiał to zakomunikować, nie? :evil_lol:
×
×
  • Create New...