-
Posts
2315 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by puchu
-
ale ona chyba lubi wode?
-
INEZ,ATOS,PEREłKA i DWIE SUCZKI SZUKAJĄ DOMU
puchu replied to barbara.h's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
[IMG]http://img260.imageshack.us/img260/2589/tndscn2290qf3.jpg[/IMG] :loveu: -
[quote name='Paulina_mickey']heeeej:D:D:D:D[/quote] dobry :) Udało się wyciągnąc na spacerek siostre. Dawno nie było takiego szaleństwa :multi: Tylko po powroci znowu do wanny psa wsadzili :watpliwy:
-
[quote name='Paulina_mickey']kilka nie Mikuśkowych foteczek:evil_lol: [IMG]http://i133.photobucket.com/albums/q68/paulina_mickey/PIC_2374.jpg[/IMG] [/quote] Jak można nie lubić tudzież bać się takich ślicznych stworzeń :loveu:
-
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
puchu replied to Murak's topic in Terier szkocki
[quote name='Magicnesca']Kardusiu nie ma sprawy piszę Cię jako kandydatkę na listę "ciemnej strony mocy":multi: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Coś ciągle jakieś listy tworzę :eviltong: Dobrze ,że nie społeczne kolejkowe jak za czasów komuny:evil_lol: To jeszcze OMM ,bo tez już coś na ten temat tu mówiła:cool3: :multi:[/quote] A ja to co? Wiem, że żadko pisze, ale jednak się zdarza ;) -
[quote name='Korenia']To w końcu jej czy sobie ;> ? :evil_lol: :evil_lol:[/quote] bardzo dobre pytanie :evil_lol:
-
dzień dobry :)
-
INEZ,ATOS,PEREłKA i DWIE SUCZKI SZUKAJĄ DOMU
puchu replied to barbara.h's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
choroba zwała się "leń" :evil_lol: -
ustalamy cos konkretnego?
-
Dzisiejszy spacerek był sukcesem :multi: Nie goniła za biegającymi, kładami, przychodziła na zawłanie nawet podczas zabawy :multi: Nikt nic nie pisze :-(
-
INEZ,ATOS,PEREłKA i DWIE SUCZKI SZUKAJĄ DOMU
puchu replied to barbara.h's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
a ja mam ferie :D i to jeszcze przedłużone chorobowym ;) -
Spacerek było o 12, to zdjęcia powinny już być :p
-
Nomu, żyjesz? Kiedy jakieś zdjecia? :mad: Jak młody zime znosi?
-
Kupiłam jej dzisiaj nową zabawke [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images4.fotosik.pl/303/cb0696f40400b1e0.jpg[/IMG][/URL] jak na razie z siostrą mamy świetną zabawe :evil_lol:
-
Właśnie się dowiedziałam od babci, ze Aria powinna wychodzić przed blok załatwić się i spowrotem do domku, bo jeszcze przypadkiem zmarznie! :roll: Zaznaczam, że ma kubraczek z grubego polaru
-
Fajne zdjątka :) I piękne psisko :loveu:
-
Naszczęście facet był normalny i troche na nią poszczekał ;) Linke 15m będę miał pewnie w poniedziałek. Pani musi specjalnie zamówić - zresztą bardzo miło z jej strony :) Kupiła nową zabaweczke i zaczełam nosić w kieszeni pokrojony schabik - jak to nie zadziała, to już nie wiem co :shake: [b]barbara.h[/b], kilka razy zdażyło jej się pogonić rower. Nigdy nie wiem czy za danym rowerem pobiegnie, czy nie :shake:
-
Dziękuje za odpowiedzi :) [b]Romas[/b], pocieszyłaś mnie. Aria jest chyba mieszanką whippeta ze sznaucerem/terrierem. Zaraz ide kupić linke i jakąś suuuper zabawke [b]Mrzewinska[/b], jestem świadoma, że popełniłam błędy i chce to teraz naprawić. Nie ma potrzeby odrazu na mnie naskakiwać
-
Ok. 14 miesięcy. Bunt był w wakacje, wtedy "nie znała" żadnej komendy
-
Już nie wiem co robić :shake: Aria trafiła do nas w czerwcu. Znaleziono ją pod marketem. Początkowo anioł nie pies. Późnie zaczeła się głuchota, ale nad tym pracujem z dobrym skutkami :smile: Jedyne z czym nie moge sobie poradzić, to szczekanie na: dużo większe psy (ONki, Bernardyny), czasami na rower, biegających ludzi, większość drechów, przypadkowo wybranych ludzi (ostatnio młode małżeństwo z dzieckiem) i zachowujących się dziwnie tudzież gwałtownie. Agresja do psów jest prawdopodobnie spowodowana tym, że została pogryziona(?). Początkowo na widok wilczastego staruszka koleżanki chciała zwiać. Ale co poradzić na szczekanie na ludzi? Poprostu głuchnie. Nie reaguje na żadne smakołyki, choć wie, że [COLOR=black]przybiegnie dostanie coś dobrego. Przy tym jest potwornie uparta potrafi gonić psa/człowieka przez "pół parku". Miękki kaganiec nie pomaga. Próbuje szczekać i goni za swoim "celem". Nie mam już do niej siły. Staram się zapobiegać takim sytuacją, ale nie zawsze się udaje. Żaden z jej kolegów/koleżanek się tak nie zachowuje. Nawet jak pobiegną za nią szczekną raz, czy dwa i pójdą się łasić. Jest wybiegana, bawie się z nią i w domu i na spacerze -piłeczka, ringo, patyczek, ćwiczenie komend, skoki. Nie ma swojej ulubionej zbawki - raczej jej nie interesują. Stan z dnia dzisiejszego: [/COLOR]Tak koszmarnego zakończenia spacerku jeszcze nie było :-( Jestem poprostu załamana :-( Jako, że w parklu jest dużo śniegu, pojawili się ludzie na nartach. Przy górce je nie puszczam, wiem, czym to mogło by się skończyć. Więc psiaki bawiły się daleko, daleko, po drugiej stronie bajora. Aria odbiegła troche z Welką i w tym momencie zza krzaków wybiega facet na nartch. Zgadnijcie co się stało? :-( Goniła go dosłownie przez pól parku :placz: Nie działało nic :placz: Dopiero cudem udało się ją złapać pod górką. Już wszystkie okoliczne psiaki nauczyły się,że mam magiczną kieszeń, tylko ona jedna to olewa :placz: Co moge zrobić? Wiem, że gdzies popełniłam błąd, tylko jaki i jak to naprawić? Więce3j ćwiczyć? Jakie komendy? Na spacerkach jak jest bez smyczy sama ofiarowuje przychodzenie - zawsze dostanie coś dobrego. Może niepotrzebnie ją karce jak zaczyna szczekać? Podobne reakcje są, jak ktoś "obcy" wchodzi do domu. Domowników wita. Osobe, która była już kilka razy, zawsze obszczeka, a potem zaczyna się łasić. Na ulicy obcym nie daje się głaskać, poza nielicznymi wyjątkami. chowa się za moimi nogami, ale nic nie warknie. Tak samo jak spotkamy za dużego psiaka np. doga. przepraszam za chaotyczność :oops:
-
Tak koszmarnego zakończenia spacerku jeszcze nie było :-( Jestem poprostu załamana :( Jako, że w parklu jest dużo śniegu, pojawili się ludzie na nartach. Przy górce je nie puszczam, wiem, czym to mogło by się skończyć. Więc psiaki bawiły się daleko, daleko, po drugiej stronie bajora. Aria odbiegła troche z Welką i w tym momencie zza krzaków wybiega facet na nartch. Zgadnijcie co się stało? :-( Goniła go dosłownie przez pól parku :placz: Nie działało nic :placz: Dopiero cudem udało się ją złapać pod górką. Już wszystkie okoliczne psiaki nauczyły się,że mam magiczną kieszeń, tylko ona jedna to olewa :placz:
-
a kiedy śnieżne zdjątka? :cool3: