Z siostrą wychowałyśmy się z psami. Mieliśmy duży dom pod Wawą. Był
Jupi dobek,
Bombel kundel, który wiecznie uciekał,
Misiek, owczarkowaty staruszek, uśpiony w wieku 19 czy 17 lat - już sam nie mógł chodzić, i w ogóle :(
Dingo, czarny DONek, podobno bandyta, wskoczył znajomemy do busika, i nie chciał wyjść - znajomy przywiuzł go do nas