Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Roland, nie Ronald ;) Psa mogę zabrać w sobotę. Od razu do weterynarza. A później co mam z nim zrobić? Zawieźć do hotelu? Jeśli tak, to nie ma problemu. Potem z hotelu do Gorzowa. Czy wystarczy rachunek za paliwo? Bo fakturę musiałabym brać na kogoś innego, a nie wiem, czy będziecie to honorować. Ze Szczecina do hotelu jest ok. 100 km w jedną stronę (czyli w sumie 200 km), a ja muszę wrócić jeszcze do siebie - kolejne 100 km. Natomiast z hotelu do Gorzowa ok. 300 km (potem będę wracać do Szczecina, więc w sumie 500 km). Uprzedzam, żeby potem nie było zaskoczenia, że paliwo aż tyle kosztuje.
  2. Dalmatyńczyk wylądował u weterynarza... ale żyje, ma się dobrze. Tanga od 7 miesiąca sprawia problemy w relacjach z innymi psami, nie pomogła socjalizacja, behawiorysta, psycholog. Córka miałczy z podniecenia na widok małych włochatych piesków, średnich włochatych psów, kolorowych psów, szczekających psów, patrzących się na nią psów... Wiem, ona jest agresywna :placz: Spokojnie zapoznawana akceptuje większość psów (a przynajmniej toleruje), ale sprawia cholerne problemy w stosunku do obcych psów i takich, które robią coś nie po jej myśli (np. nie pozwalają na sobie kopulować :roll: ).
  3. [quote name='smallpati'] [URL]http://allegro.pl/item250518612_buty_ochronne_dla_psa_s.html[/URL][/quote] No nie wiem, ja but ochronny (neoprenowy, ale innej firmy) zakładałam Tandze, gdy była po operacji łapy i to to niestety przemiękało...
  4. Czemu bym się miała nie chwalić, skoro oderwałam ze skutkiem pozytywnym :evil_lol:
  5. [quote name='dariaopole']ty sie ze mną nie drocz złotko bo Cię moimi psami poszczuje [/quote] Tanga się cieszy na spotkanie, od jednego dalmata już ją odrywałam :diabloti: Agata......................... NO OCZYWIŚCIE, ŻE PODMIENIŁAŚ PSY!
  6. No jak to gdzie? na tych biało - czarnych psach w Twoim podpisie! Nie wstydź się, dalmatyńczyki to podobno bardzo fajne psy :diabloti:
  7. [quote name='ksenka1']Zdjęcie z Halą rewelka, jeszcze brakuje dymka wychodzącego z paszczy haszczy o tekscie : [COLOR=red][B]" O co ci chodzi-przecież ja taka piękna jestem"[/B][/COLOR][/quote] Ja to odczytałam inaczej :evil_lol: "Sorry, możesz wysiąść z mojej taksówki?"
  8. Tak dokładnie - o tych białych w czarne kropki piesach. Dalmaty? :razz:
  9. Hala, dzięki za ciepłe słowa i zabranie brudnego huskiego ;) Mam nadzieję, że jutro będzie jakiś opis wizyty i duuużo zdjęć, czekam! ;)
  10. Rąk, albo główki :evil_lol: Daria, co Ty masz za dalmatyńczyki w podpisie? :D
  11. Vectra, Twój banner... :modla::modla::modla: (pokaż go sąsiadowi, będzie zachwycony)
  12. O to chodzi... szukam, ale nie wiem, czy znajdę.
  13. Inne foteczki też wstawisz? :razz: Strasznie się cieszę, że Sonia jest już na tymczasie u Ciebie. Jej potrzeba mieszkania, mebli, dywanu, kontaktu z ludźmi. Tego nie miała u mnie. Potem po sterylizacji poszła do pana Franciszka i zakochała się w nim (ze wzajemnością), bo było mieszkanie, był starszy pan i spacery po osiedlu. Bardzo bym chciała, żeby Sonia szybko znalazła dom docelowy - najlepiej bez dzieci, bez innych zwierząt, u osoby która dużo czasu spędza w domu i da Soni poczucie bezpieczeństwa. Hala, ogromne wyrazy szacunku dla Ciebie, Twojego Ryśka i dla Danki. Jechaliście po haszczę kawał drogi i dajecie jej bezpieczną przystań do czasu znalezienia nowego opiekuna. DZIĘKUJĘ!
  14. No tak, dlatego kulała :shake: Może nawet jakiś kamyczek utknął w impregnacie między palcami, tak mi głupio, ale jestem pewna, że wiadro stało sporo poza jej zasięgiem... Pewnie źrebak przesunął, albo kozy :shake:
  15. Nie wiadomo. Psa mogę zabrać jutro, albo pojutrze. Ale paszportu nie ma jeszcze i nie wiadomo, czy uda się go "zrobić". Nie wiem, co dalej - zabierać, do hotelu, robić dokumenty na spokojnie?? Proszę.... już dziś dzwonili, że pies ma być zabrany po skończeniu kwarantanny, a nigdy nie dzwonią o to :placz:
  16. Pana młotkiem, a sukę do pani. Młotek mogę zasponsorować.
  17. O kurde, a które robi dym? :mad: Opowiadaj, opowiadaj wszystko! I zdjęcia poproszę :razz:
  18. Zupełnie zapomniałam o wizycie przedadopcyjnej :mad: Jako że Vectra to znany w okolicy posiadacz psów morderców i prawdopodobnie organizator walk, wizyta odbędzie się w astyście policji, straży miejskiej, straży dla zwierząt, TOZu, urzędników z gminy i powiatowego lekarza weterynarii. Vectra nie masz nic przeciwko, prawda? :razz: :diabloti: Ależ się cieszę, że mała chudzina już za dwa dni będzie miała swój dom. Agata, gdzie nowe fotki? Jestem od nich uzależniona!
  19. [quote name='Agata Hanel']Wydaje mi się że z Soni trzeba jakoś ten imregnat zmyć. To są same środki chemiczne! Mogą jej poważnie zaszkodzić.[/quote] Zmycie to nie problem, gorzej z wysuszeniem psa. Ona u mnie mieszkała na dworzu. Impregnat jest... był na bazie dziegciu, więc bez paniki. Hala będzie miała zabawę dziś wieczorem - już sobie wyobrażam, jak będzie wyglądała jej łazienka ;) Hala, daj znać, że wszytsko ok, bo trochę się martwię. Późno już.
  20. NIE. Niczego się nie najadła. Cholera sięgnęła (jakim cudem starczyło jej łańcucha?) wiaderko z impregnatem do słupków i... wymazała się w tym cała. CAŁA. Zmyć się tego za bardzo nie da, zwłaszcza że za zimno na mycie. Chyba trzeba wyczesać (jak zaschnie...), albo potraktować rozpuszczalnikiem, ale po rozpuszczalniku automatycznie pranie. A na pranie za zimno. Jesu, jak dzisiaj weszłam do stodoły i zobaczyłam BRĄZOWEGO huskiego, dodatkowo oklejonego gąbką z materacyka, to myślałam, że dostanę zawału. Ale spoko, Sonia tylko umazała się w impregnacie i okleiła kawałkami gąbki z materaca, będzie dobrze ;) ... załóżcie pokrowce na siedzenia...
  21. Dzisiaj stało się coś... hm... Nie, nie spoko, Sonia żyje i ma się dobrze, ale weźcie jakiś pokrowiec na siedzenie, prześcieradło, polarowy kocyk... Cokolwiek, żeby uratować tapicerki...
  22. Spływa kasa? :razz:
×
×
  • Create New...