Witam.
Właśnie zaczęłam pierwsze ćwiczenia agility z moją 10-miesięczną gończuszką i początki są bardzo zadowalające. Fakt, że czasami nos bierze górę, czy też piłeczka przestaje być interesującym aportem po kilku rzutach, ale nie jest źle. Wiem, że gp wymaga więcej czasu i pracy, a sesje muszą być krótkie, bo psisko się dość szybko nudzi, ale widzę postępy, które pozytywnie mnie motywują. Poza tym powoli gp zaczynają być psami wszechstronnymi, a ruch jest dla nich konieczny, wieć czemu nie na torze agility. Pozdrawiamy - Anna i Salma