Jump to content
Dogomania

*Gajowa*

Members
  • Posts

    6045
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Gajowa*

  1. W piątek jest duży bazar w Piasecznie również z artykułami przemysłowymi. Mogę rano pojechać i zobaczyć, ale sama nie zdecyduję konsultacja byłaby potrzebna.
  2. Ciotki zapomniały o Karmelku, znalazł się na 11 stronie. Dziś zakończylismy kurację antybiotykową. Ślady po ugryzieniach się ładnie goją ale on się strasznie drapie i z tym trzeba coś koniecznie zrobić. Esperanza mówiła mi, że został niedawno odpchlony, więc to nie pchły. Ja z tego względu stale nie pozwalam mu na kontakt z innymi psami /poza może 3 minutowym z Gajką/.
  3. Zapraszam chętne cioteczki do odwiedzenia Karmela. Milady, AśkaK jeździcie do Dorianka, a do mnie już niedaleko.
  4. Karmelek dziś w dobrej formie. Spacerował już dwa razy, w tym było zapoznanie z Gajką. Gaja po krótkim wąchanku od razu zaczęła zachęcać Karmelka do zabawy - ona jest bardzo szybka i Karmel nie miał szans jej dorównać. On jest narazie powolny, biega wolnym truchcikiem ale to nic dziwnego - musi nabrać sił. Karmel drapie się w okolicy pach i wydaje mi się, ze skóra tam jest lekko zaczerwieniona. Czy może jeszcze powinien kontynuować leczenie?
  5. Dzisiaj Gaja została obfotografowana przez ciocię Larę, a więc podnoszę temat, żeby mogła wstawić fotki.
  6. Karmelek jest wykąpany, piękny i pachnący. Był bardzo grzeczny. Udało nam się go włożyć do wanny, początkowo trochę się wyrywał, ale póżniej widocznie stwierdził, że jest fajnie i stał spokojnie. Już ślicznie wysechł i niedługo niestety pójdzie do budy , ponieważ moje psy od rana nie mają wstępu do domu. Przewidziałam dla Karmelka miejsce w piwnicy w ciepłym pomieszczeniu przy piecu, ale niestety za nic nie chciał zejść po schodach. Nie pomogła nawet paróweczka. Zaparł się, przylgnął do podłogi i trząsł się, więc daliśmy spokój. Dokumentacja fotograficzna jest i ciocia Lara z pewnością niedługo wstawi.
  7. Ja mam szampon Hipo dr Seidla podobno do skóry wrażliwej. Moze będzie dobry dla Karmelka.
  8. Jutro kąpiel - będzie to trudne organizacyjne przedsięwzięcie, zwłaszcza wysuszenie Karmelka z jednoczesnym oddzieleniem go od pozostałych psów. Ale myślę, ze sobie poradzimy. Z pewnością nie dopuszczę do tego, aby się przeziębił.
  9. Poniedziałek mi pasuje godz. 11ta też - rozpalę wcześniej w piecu, zeby było ciepło.
  10. Dzisiaj było czesanko Karmela - stał bardzo spokojnie i chyba mu się podobało. Kołtunów nie musiałam wycinać, wszystko dało się ładnie rozczesać i sporo sierści ubyło po tym czasanku. Sierść jest rzadka , miejscami nawet bardzo. Na skórze ma oprócz strupów po pogryzieniu dużą ilość małych strupków/jak łepek od szpiki/. Skóra moim zdaniem ma kolor normalny nie jest zaogniona. Konieczna jest kąpiel - chociaż Karmelek już prawie pozbył się tego strasznego smrodu.
  11. Koniecznie - on tak bardzo potrzebuje pomocy. Strasznie się trząsł z zimna jak byłyśmy ostatnio. Biedny Stuart .
  12. Lara kiedy miałabyś czas na wypranie brudnego Karmela ?
  13. Lara, żebyś zobaczyła jak u mnie wyglądają ściany, zwłaszcza w dwóch miejscach - czarne. Super zdjęcia całej sfory, a najbardziej podoba mi się "Niteczka-sarenka na śniegu".
  14. Z kołtunami sobie sama poradzę ale z kąpielą na pewno nie. Potrzebna ochotniczka - kto sie zgłasza ?
  15. Karmel jest bardzo spokojnym i grzecznym pieskiem. W dalszym ciągu zachowuje czystość w kojcu. Wychodzi z niego chętnie ale też i chętnie wraca - dużo odpoczywa. Jeszcze przez 5 dni trzeba podawać mu antybiotyk - na szczęście nie ma z tym problemu. Paróweczki czynia cuda. Szczepić go można dopiero po 14 dniach od zakończenia kuracji. Jutro będę miała więcej czasu to postaram się obejrzeć dokładniej jego skórę.
  16. Karmel odbywa właśnie już trzeci dzisiaj spacerek jeszcze dzisiaj samotnie. Najbardziej lubi drapanko pod brodą ale po prostu cały czas żąda piszczot. Narazie jest bardzo grzeczny i delikatny. Apetyt zaczyna mu się poprawiać. Jest czyściutki ani razu nie załatwił się w kojcu nawet nie nasikał. Myślę, ze w tym schronie ostatnio to najbardziej cierpiał z powodu przebywania we własnych odchodach. Jutro będę trochę zajęta Iwą /sterylka/ ale w sobotę będziemy walczyć z kołtunami i brudem Karmelka.
  17. Lara a czy to nie Sabar siedział przy drzwiach od toalety ? Jakiś bardzo podobny był do tego ze zdjęcia.
  18. Właśnie utraciłam długi post, więc teraz któtko. Noc minęła spokojnie, psiaki przyzwyczjają się do siebie narazie przez drzwi kojca - Gaja i Iwa już nie szczekają na Karmelka. Poranny spacer Karmel odbywał bez psiego towarzystwa, pobiegał wszysko obwąchał, zrobił koopę i obsikał wszystko co możliwe.Był wyrażnie zadowolony nawet podskakiwał i chciał się ze mną bawić. Jest bardzo miły i domaga się pieszczot - został wymiziany i po ok. 20 minutach sam wszedł do kojca pojadł trochę karmy, napił sie wody i poszedł do budy. Już ma zasłonkę, ale tylko narazie na ok. 60 % otworu, żeby mógł sobie wyglądać leżąc. Muszę skonsultować z Rybonem harmonogram leczenia - chyba kontynuacja antybiotyku, a póżniej szczepienie ?
  19. W czasie podróży magłam obejrzeć jego dosyć mocno pogryzione tylne szynki - teraz tam są strupy. Strupów ma bardzo wiele w różnych miejscach np. w okolicy łopatki, ale też na karku - dosyć dobrze go wymacałam podczas jazdy. Nie podejrzewam go o napaść na psy - on jest łagodny i taki ciapowaty, myślę, że raczej się bronił. Na razie przestał wyć - mam nadzieję, że w nocy będzie cicho. Do budy wszedł zaraz po wejściu do kojca i chyba mu się spodobało - jutro przybiję kotarkę. Ciocia Lara przekazała na pobyt i leczenie Karmelka 150 zł - dziękujemy.
  20. Karmelek dał mi wycisk w czasie podróży - wiercił się niesamowicie i koniecznie chciał mi wejść na kolana. Praktycznie przez całą drogę z nim walczyłam i dopiero jak puścił sobie dużego pawia uspokoił się trochę. Pawik na szczęście wylądował na specjalnej plandece a nie na mojej kurtce. Karmel mieszka w zadaszonej drewutni, w której jest ustawiona duża ciepła buda -grubość ścian 7 cm z wełną mineralną. W budzie ma dwa kocyki /jeden dostał w prezencie od ciotki Lary/. Ma do dyspozycji powierznię conajmniej 10 m kw. no i będzie wypuszczany na ogródek. Dostał karmę, ale zjadł niezbyt dużo - wody przy mnie nie pił. Teraz sobie wyje od czasu do czsu - pewnie tęskni do swoich kolegów i koleżanek ze schronu.
  21. Ja też nie widziałam tej sznaucerowatej suńki, ale w tym pawilonie jest tak ciemno, że mogłam nie zauważyć. Zwróciłyśmy uwagę ,że "komitet powitalny" składał się tylko z dwóch psów. Ja nawet powiedziałam, że widocznie ze względu na panujący mróz pieski pochowały się w budach. Tylko takie wytłumaczenie przychodziło mi do głowy. Żadnych podejrzanych śladów nie widziałyśmy.
  22. Mogę jechać o 12tej - dla mnie im wcześniej tym lepiej . Mój zwierzyniec ma pory karmienia o 15tej i 20tej, a więc muszę wrócić jak najwcześniej aby grafik był jako tako zachowany.
  23. Jak psina się trochę wzmocni psychcznie to warto by może załatwić wizytę u dr Garncarza . Może udałoby się jeszcze poprawić oczko.
  24. Oby Pani, która jedzie jutro do Ostrowi po suczkę wybrała Ciebie Niteczko.
  25. Trzymam kciuki za Doriana, żeby udalo się załadować go do samochodu i przewieźć do hoteliku. To bardzo piękny i silny pies - zrobił na mnie duże wrażenie. Powodzenia, mam nadzieję, że teraz jego sytuacja zdecydowanie się poprawi. Czekamy na wiadomości.
×
×
  • Create New...