Miałam przyjemność poznać Aikę i nie rozumiem jak ktoś mógł pozbyć się
tak uroczej drobinki. Aikunia jest wspaniała, radosna, ufna - jestem w niej zakochana. Państwo Aiki musieli wyjechać na ważną uroczystość rodzinną i Lucek z Aiką są przez dwa dni u mnie.
Lucek od razu poczuł się dobrze na "starych smieciach" a Aikunia tez błyskawicznie sie zaadoptowała. Dzisiaj szalała z Luckiem i inną suczką
po ogrodzie, ona nie ma żadnych kompleksów. Potrafi "postawić się" dużo większej od siebie koleżance, a przy ogrodzeniu jest pierwsza przy oszczekiwaniu rowerzystów, samochodów itp.
Jutro rano jedzie juz do swojego domku.