nie tam Kochanowski
Ale proszę mój ulubiony
[b]Słońce[/b]
Otworzę ci oczy
Abyś dostrzegł słońce
Tak wysoko na niebie, ogromne, płonące
Otworzę ci rozum na zwyczajność świata
Na realia zepsute
Na minione lata
Abyś dostrzegł wszystko i się zastanowił
Kto twoje szczęscie na wędkę złowił
Ukradnę ci chwile, te smutne, płączace
Sciskające za gardło
Tak bardzo męczące
Ukradnę ci rozpacz, ból i niespełnione żądze
Odbiorę pazerność
Abyś ujrzał słońce
Zabiję twą nienawiść
Odbiorę pieniądze
Abyś poznał namiętność i szczęscie rosnące
Wyczyszczę ci serce z plugastwa i brudu
Abyś dostrzegł piękno nierealnych cudów
Odbiorę ci myśli, te wrogie, grożące
Abyś poznał miłość
Kochające słońce
08 IX 2000 r.