Chyba prorok jestem, cy cuś :D
Na spacerze z Derysiem byłam :)
Cudny chłopak, zmienił się baaaardzo. Szkoda, że z Twoją foksią nie łapie kontaktu, ale ja myślę, że to chwilowe. Nie da się złych przeżyć zostawić w schronisku, one wyszły wraz z chłopaczkiem i jeszcze trochę mu potowarzyszą. Mam nadzieję, że szybko zapomni o tym koszmarze i stanie się na nowo łobuziakiem, jak na walijczyka przystało :)