-
Posts
3066 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Aleksandra_B
-
Myślę o Tobie Thetuś. Tak ciężko.... tęsknię...
-
Mam nadzieję, że uda się w sobotę jakoś dogadać z tą kobitką. Punieczka będzie miała sterylkę, a losy Tosi będą się ważyły. Mam nadzieję, że ta kobitka jest normalna i zgodzi się na sterylkę, najlepiej gdyby zrezygnowała wogóle z posiadania jakiegokolwiek psa bo tam miłosći pies nie zazna, a słyszałam, że tamtejsze dzieci traktują Tosię nieciekawie.
-
Antoś był przyjaznym pieskiem wobec ludzi i nie miał odpałów z gryznieniem. Wilk też nie jest psem agresywnym ale przez swoje cierpienie potrafi kłapnąć, można przewidzieć sytuacje kiedy to zrobi. Na pewno trzeba by zająć się uchem, gdy go będzie bolało będzie mógł próbować bronić się zębami. Jeśli ktoś się podejmie opieki nad Wilkiem to ja padnę mu do stóp z wdzięczności bo on potrzebuje specjalnej opieki. Być może kompletnie się zmieni jak wyjdzie ze schroniska ale tego już nie mogę zagwarantować. Podkreślam, że Wilk nie jest psem agresywnym w takim sensie, że rzuca się i gryzie bez opamiętania, kłapie w bardzo określonych sytuacjach - gdy boli, gdy wraca do klatki, przy zakładaniu kagańca itp. A gdzie Antek był w hoteliku?
-
Punieczce udało się wydostać ze wsi [IMG]http://photos.allegro.pl/photos/oryginal/14/1404/140418/14041884/140418842_3[/IMG] Tosia niestety siedzi przy budzie na łańcuchu, mam nadzieję, że uda się zrobić coś, żeby była szczęśliwa. Śliczna z niej sunia, przypomina mi troszkę moją nieżyjącą sunieczkę.... [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/2528/dscn2248no7.jpg[/IMG]
-
Dzwoniła do mnie Pani z ogłoszenia, wydawała się sympatyczna, zaczęłam się więc produkować, mówiłam, mówiłam, Pani wydawała się zaciekawiona, i nagle słysząc jakiś drugi telefon rozłączyła się nawet nie mówiąc do widzenia, tylko mruknęła dziękuję i już nie oddzwoniła.... i tyle w sprawie zainteresowania Simbą....
-
Wilczek ma się nieźle, choć gdy zajrzałam do ucha zobaczyłam krew, to zapewne rana - szwy, która się nie zrosła....biedny ten Wilk, biedny.... czy to wogóle ma szansę się tam zrosnąć? Taka z Niego bidka jest, ma w sobie radości troszkę ale on jest bardzo, bardzo nieszczęsliwy w schronisku. Wilczek tak bardzo potrzebuje ciepła i człowieka i wolności. Okropnie mi go żal :( Jak mu pomóc?????? To taka polanka szczęścia i wolności, Wilczek sobie pobrykał: [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/9104/wilkbp4.jpg[/IMG] pożebrał o jedzonko [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/870/wilk1kf3.jpg[/IMG] poniuchał w trawce [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/6654/wilk2hp0.jpg[/IMG] dostał ryżyk z mięskiem [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/9753/wilk3uj2.jpg[/IMG] a potem kawałek spacerku na smyczy i powrót do schroniska.....:-( :-( :-(
-
Agato!!! Ogromne dzięki!! Tam się jedzie jakieś 30, 40 minut, w sobotę raczej jest pusto. Nie wiem ile sama rozmowa by potrwała. Jeśli udało by Ci się zorganizować ten czas byłabym Ci baaaaardzo wdzięczna.... Skontaktuje Cię wtedy z P. Nadzieją. Tylko daj znać jak będziesz mogła. Jesteś kochana, dzięki Agato!