moj malamutek mial cos podobnego tylko ze sie nie drapal ani nie lysial jego brzuszek zsypany byl chrostkami tak njak przy rozycce po czym zlewaly sie i tworzyly takie czerwone placki bylam u roznych wetow jednemu z badan wyszlo ze to grzybica drugiemu ze gronkowiec trzeciemu jeszcze cos innego stosowalam rozne masci ale nic
w koncu sie zmeczylam lazeniem do weta i zaczelam mu brzuch przemywac rumiankiem i smarowac mascie dla ludzie HYDROKORTIZONUM i jeszcze jakas na zmiane ta pierwsza byla na alergie , ATP, i takie tam a ta druga na grzybice i jeszcze kilka innych no i na szczescie od roku do weta chodzimy tylko na szczepienia no i na szycie lapy ale to rzadko