Dzisiaj bylam na spacerku z Yoghim.Spotkalam tego pana,co mial 2 owczarki niemieckie.Zapytal mnie..to inny labek,prawda? a co z tamtym?
odpowiedzialam..glos mi zesmutnial...nadal nie potrafie o tym mowic..normalnym tonem.On powiedzial...przykro mi..taki byl mlody..biedactwo..
on tez szedl tylko z jednym onkiem...1,5 roczna sunia..ta starsza tez odeszla za TM na nowotwor :( no i tak sobie wspominalismy... :(