-
Posts
261 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Elastyna
-
AMANDA - z Sycyna szczęśliwa u wspaniałej dziewczyny!
Elastyna replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Witam jeszcze Monisiu w starym roku. Za moment wkleje kilka fotek, które mi przesłałaś, a opisy tych super fotek zostawię dla Ciebie ( masz wyjątkowy dar pisania; lekko i dowcipnie :lol: ) Suńki są śliczne, ich Pańcie też :) Malinka ma swój ciepły domek :multi: jak miło ogląda się takie fotki. Pozdr i Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku dla Ciebie i całej Twojej ludzkiej i zwierzęcej Rodzinki !!!:BIG: :drink1: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/6904/r2ae.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3919/img18jpgr7fr.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3209/img35jpgr7uv.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/9411/img47jpgr1il.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/4503/img0116jpgr4fs.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/1456/img0122jpgr0yr.jpg[/IMG][/URL] -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Elastyna replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Monia Bardzo Ci dziękuję za pamięć o Oskarku, po raz kolejny zreszta :buzi: Pierwsze śWIĘTA bez Oskarka były zupełnie inne, wszystko bez Niego jest inne i tak już zostanie :( Bardzo chciałabym i wierzę w to, że Oskarkowi jest dobrze bo ma tam swoich Przyjaciół, i może tak jak Nas połączyła miłość do piesków Nasze Skarby kochane też stały się Przyjaciółmi tam za Tęczowym Mostem... Fancia wciąż jest na diecie więc pod :tree1: nie było uszek, ciastek ani kosteczek, dostała szelki, ale wiadomo, że nie o to Jej chodziło ;) Dla Ciebie Moniu, Twojej Rodzinki i Całego stada Zwierzaków szampańskiej zabawy i Szczęśliwego Nowego Roku :BIG: :drink1: Dla Meluni i Oskarka :Dog_run: przesyłam same dobre myśli !!! Oskarciu kocham Cię!!! -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Elastyna replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuje Bogu, że jest teraz ze mna Fancia, inaczej rozkleiłabym się totalnie :( To dla Niej kupię świąteczne prezenty w tym roku. Dla Fanci to pierwsze Święta więc chcę, żeby były dla Niej wyjątkowe. A w myslach i w sercu będzie Oskarciu, zapalę dla Niego świeczuszkę. Dusze Naszych pożegnanych Przyjaciół będą przy Nas! -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Elastyna replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Monisiu Jak przeżyc pierwsze Święta bez Niego...:bigcry: pierwsze od tylu lat, które spędzalismy zawsze razem. Oskarciu tak lubił opłatek, prezenty - zabawki i smakołyki pod choinką,. Tak ciężko się z tym pogodzić, że w te święta będzie zupełnie inaczej... Pozdr -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Elastyna replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Monisiu Codzinnie tak samo jak TY wracam myslami do wspólnych zabaw, do mizianek i głaskanem z moim Oskarciem. Czasem twarz zalewają łzy, czasem uśmiecham się do tych wspomień. Niekiedy mam wrażenie, że wciąż czuję Jego zapach, ten zapach kiedy pierwszy raz wzięłam Go na ręce jako 7 tyg psiego dzidziusia, a niekiedy ten "zapaszek"psa dorosłego. Niewiem czy przeżyła bym drugi raz pożegnanie mojego Maleństwa, ale bardzo chciałabym mieć blisko siebie Oskarcia i moją Fancie razem... Monia znów pogłaskać tę ukochaną główkę, poczuć ten gorący jęzor na policzkach, wycałowac Jego nosek :cry: Warto by było zaryzykowac ból za te chwile... Monia :bigcry: Dla Naszych Maluchów [*] [*] [*] P.S. Twoje słowa które wkleiłaś mi na gg rozkleiły mnie dzis, są takie piękne - dziękuję! -
Moje Kochane Słoneczko już nie przy mnie
Elastyna replied to LiNa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lespaa Pozwolę sobie w umieniu LIneczki napisać. Vegunia to była cudowna suczka ze schroniska w której zakochała się LINa. Bardzo chciała Ją zaadoptować, ale sytuacja rodzinna sprawiła, że nie zdążyła a niestety okazało się, że Vegunia jest bardzo chora :( Spróbuje wkleic link poczytaj: http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=28308 Dla Puni i Veguni LiNa jak żyjesz? co u Ciebie? -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Elastyna replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Monisiu Bardzo się cieszę, że Nasze Ukochane Słoneczka leżą blisko siebie na taoparku, mogiła obok mogiły. Mam nadzieję, że także tam pośród zielonych łąk biegają obok siebie Nasze Skarby Najdroższe :Dog_run: Monia dziękuję że jesteś :buzi: -
Moje Kochane Słoneczko już nie przy mnie
Elastyna replied to LiNa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
LiNa Brak słów... :cry: :cry: :cry: jestem z Toba w tym bólu, który teraz pewnie przeżywasz jeszcze dotkliwiej :( Napewno Punia zaopiekuje się Vegunią. Jak się czujesz???? Pozdr Dla PUni i Veguni [*] [*] [*] Nasze Psy zawsze odchodzą przedwcześnie...:cry: -
AMANDA - z Sycyna szczęśliwa u wspaniałej dziewczyny!
Elastyna replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Monisiu Jak się patrzy na tą fotkę to aż się serce raduje :D Dzięki Tobie Malinka ma fotelik, ciepłe jedzonko, psią koleżanke i wspaniałą ludzką rodzinę :klacz: Żeby wszystkie schroniskowe Psiaczki mogły mieć takie cudne życie... Pozdr serdecznie i czekam na dalsze fotki :calus: -
AMANDA - z Sycyna szczęśliwa u wspaniałej dziewczyny!
Elastyna replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Witam W imieniu Moniki wklejam fotkę narazie z telefonu :) Pozdr [URL=http://imageshack.us][img]http://img226.imageshack.us/img226/1153/tosiaimalina5sx.jpg[/img][/URL] -
Atha Boże kochany jak to czytam to płaczę :cry: Przeciez nie możesz się zadręczać w ten sposób, działałaś , robiłaś wszystko dla Jego dobra, tylko miłość, troska i niepokój o Atosa dyktowały Ci to co masz robisz. Nie jesteśmy Bogiem... nie wiemy wszystkiego, walczymy do ostatniej chwili, do ostatniej Naszej możliwości, robimy co możemy i co dyktuje Nam serce. Zrozum prosze i nie zadręczaj się w ten sposób- kochałaś Go i robiłaś wszystko co w Twojej mocy aby przeżył. On to wie i teraz spokojnie odpoczywa i jest szczęśliwy, że tak Go kochałaś. Napewno boli Go tylko to, że TY sama siebie chcesz skazać na cierpienie :( Czy sądzisz, że Atos chciałby abys cierpiała??? odpowiedz sobie na to pytanie. Jak można chcieć cierpienia kogos kogo się kocha? Rozumiem, że masz wyrzuty sumienia - ja także je mam, pewnie i kilku ludzi by się znalazło, ale Nasze Psiaki-Przyjaciele zbyt Nas kochali by Nas nie zrozumieć :( Jestes wspaniałą osobą, dałaś swoim psiakom tyle dobra i miłości - pamietaj o tym!!! Dla Atusia i Buzera [*] [*] [*] Dla Atosa [*] [*] [*]
-
Atha Wciąż myślę o Tobie, jak musi Ci byc ciężko tego dnia :cry: Tak bardzo mi przykro... Kiedy przeczytałam teraz Twoje słowa: 'Nic nie mogę..." wszystko wróciło :( Atha My tu wszyscy Cie naprawde rozumiemy :buzi: Twoje Pieski to 2 Aniołki, które będa czuwac nad Tobą za miłość jaka im dałaś. Pamietaj, że były szczęsliwe i odeszły kochane do ostatniego tchu... "Zapłacz kiedy odejdzie, jeśli cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i - przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło ale nie w górę patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę: on w r ó c i. Choć może w innym futerku..." Dla Twoich Psich Przyjaciół [*] Niech spoczywają w spokoju
-
Atha Wiem, że to topik Soty ale pozwole sobie napisac kilka słów bo napewno potrzebujesz teraz wsparcia jak nigdy w życiu :( Niestety ale Twojego bólu nie umiejszy nikt z ludzi :( Każdy z Nas tu bywających rozumie, ale nikt nie znam recepty na to by uniknąć tego okrutnego bólu pożegnania :cry: Zawsze jednak wierzę w to, że warto tak cierpieć bo warto było tak kochać i byc kochaną przez cudowne bezinteresowne Istoty jak Nasze Psiaki. Postaraj się wspominać Wasze dobre chwile, uciekaj myslami do tych cudownych, niezapomianych momentów, Waszej bliskości i napewno znajdzie sie tam mnóstwo przeżyc przy których lekki uśmiech przez łzy pojawi sie na Twojej twarzy. Bądź silna dla Twoich pożegnanaych Psiaków Przyjaciół które niestety odeszły tak szybko po sobie :( Dla Atusia i dla Buzera [*] [*] [*]
-
Wspomnienie o Maxi - tak bardzo boli
Elastyna replied to supergoga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gosiu bardzo Ci dziekuję za wiadomość i pamięć o mnie i moim Oskarciu. Bardzo brakuje mi miejsca gdzie mogłabym zapalić Oskarkowi świeczuszke, zasadzic kwiatka, zadumać się :( Wiem,że czujesz podobnie i z całego serca dziękuje Ci za wskazanie mi miejsca, które daje Nam takie możliwości. Już napisałam i czekam... Dla Maxi, Meluni i Oskarka [*] [*] [*] -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Elastyna replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Monisiu dziekuje za dobre słowa :buzi: Dziękuje za pamięć o Moim Oskarinku, dzis płaczę razem z Tobą :placz: Dziękuję za wszystko co robisz i czego mnie uczysz, za to że jesteś. Dzięki Tobie tliła się we mnie nadzieja kiedy walczyłam o życie Oskarcia, dzięki Tobie przetrwałam najtrudniejszy okres w moim życiu po pożeganiu Mojego Skarbu :cry: Do dzis uczysz mnie jak byc dobrym człowiekiem poprzez przykłady jakie mi dajesz, masz tyle siły i dobra w swoim drobnym ciele , serce masz olbrzymie :angel: Moniu dla Ciebie i Meli wiersz który mi jest szczególnie bliski: "Stoję przy Twoim łóżku, przyszłam chociaż zerknąć widziałam jak płakałaś i ciężko Ci było zasnąć zapiszczałam cichutko gdy ocierałaś łzę z policzka "to ja" nie zostawiłam Cię, jestem tu i czuję się dobrze byłam przy Tobie gdy jadłaś śniadanie, gdy nalewałaś herbatę zamyślona sięgałaś dłonią w pustkę by mnie pogłaskać byłam przy Tobie gdy stałaś nad moim grobem i delikatnie go pielęgnowałaś chciałam Cię zapewnić, że ja tam nie leżę teraz jest możliwe żebym była stale blisko i mogę Cię zapewnić, że nigdzie nie odeszłam siedziałaś bardzo cicho i nagle uśmiechnęłaś się jakbyś wiedziała że tego cichego wieczoru jestem obok Ciebie dzień się skończył, uśmiech znikł, ziewasz dobranoc, zobaczymy się rano kiedy przyjdzie czas i przekroczysz tęczowy most, spotkamy się po drugiej stronie pobiegnę do Ciebie co sił w łapach i zawsze będziemy razem chciałabym Ci pokazać tyle rzeczy, jest tyle miejsc do zobaczenia bądź cierpliwa, dokończ swoją podróż, a potem wróć do mnie - do domu..." -
Moje Kochane Słoneczko już nie przy mnie
Elastyna replied to LiNa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
LiNa Wyobrażam sobie co teraz przechodzisz, serce pęka kiedy czyta sie o Veguni, a co dopiero Ty która Ją tak pokochałaś :cry: Lineczko bądź silna, ja wciąż wierzę, że będzie dobrze :buzi: Pozdr Cię bardzo serdecznie -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Elastyna replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochana Monisiu :calus: Weszłam dziś na Tęczowy Most i zobaczyłam Twój post (nic mi nie powiedziałaś) i z drżeniem serca weszłam i przeczytałam. Piękne słowa utkane samymi uczuciami. Czytając czuje sie całą Twoja Wyjatkową Miłość do Meli. Boże Monia jak bardzo mi Przykro, u mnie mijają dopiero miesiące (dzis jest dokładnie osiem m-cy) a ja czasem nie moge sobie z tymi uczuciami, żalem i tesknota poradzić i teraz wiem, że niegdy nie będzie łatwiej :cry: Wiem, że ta data była dla Ciebie wyjatkowa i może to dodało Ci sił by napisać o Meluni. Moniu kochanie... Ty wiesz :bigcry: (Nigdy sie nie zmieniaj, masz cudowna wrażliwość dla Ludzi i zwierząt) :angel: Dla Melusi [*] [*] [*] Melusiu opiekuj się moim malutkim Oskarciem :lilangel: -
Moje Kochane Słoneczko już nie przy mnie
Elastyna replied to LiNa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
LiNa Wygląda na to, że rodziców nie przekonasz zbyt prędko do swojej decyzji :( Jestes sama jedna przeciwko dwójce :( Nie poddawaj się i postepuj zgodnie z zasadą "kropla drąży skałe". Bardzo to przykre, że rodzice w tym przypadku nie chca zrozumiec tego co czujesz... jak wiele dla Ciebie znaczy Pies. Jak rozumiem postawienie Ich przed faktem dokonanym też odpada? LiNeczko wytrzymaj jeszcze troche i Nigdy nie rezygnuj :buzi: Przykre to, że masz olbrzymie serce i ciepły kąt a i tak żaden piesek narazie nie może tego dostać :( Jestem z Tobą myślami. (Ja osobiście spróbowałabym rozmowy z jednym z rodziców, z tym który szybciej może zrozumieć a nie z dwójką naraz.) Pozdr bardzo serdecznie Musi być dobrze, nie ma innej opcji - zawsze o tym pamiętaj, prędzej czy później :) -
Moje Kochane Słoneczko już nie przy mnie
Elastyna replied to LiNa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
LiNa Zrób tak, napisz!!! Bardzo dobry pomysł :) Ale proszę Cię z całego serca jeśli się nie uda, to nie poddawaj sie i nie trać wiary!!! Ja jednak wierzę, że rodzice zrozumieją. Lineczko :kciuki: Czekamy na wieści! Pozdr bardzo serdecznie -
Moje Kochane Słoneczko już nie przy mnie
Elastyna replied to LiNa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
LiNa To co napisałaś bardzo mnie ucieszyło i tez dodało mi wiary w To, że jednak na wszystko potrzeba czasu i że może już niedługo zawita w Twoje progi czworonożny Najlepszy Przyjaciel. Tylko nigdy się nie poddawaj i pamiętaj, że ja stale trzymam kciuki bo domyślam się jak się czujesz i mam nadzieje, że pozytywne myśli i kciuki pomogą :) LiNa wiek nie ma znaczenia, jak sie mieszka z rodzicami czy z partenerem, poprostu z kimś - zawsze trzeba uszanowac czyjeś zdanie i dojść do kompromisu. Dlatego nie sądze, że ktos odbierał Cie jako małolate 15 ;) bo to tutaj nie ma znaczenia :) Też w życiu najpierw wciąż musiałam namawiałam mamę (jak z Nia mieszkałam), a teraz mojego TZ :) Więc wiem jakie to trudne ;) Odzywaj się jak sprawy się mają pliss! Wzruszjąca jest histora Veguni, która tak pokochałaś! Pozdr serdecznie [*] Dla Puńki -
Moje Kochane Słoneczko już nie przy mnie
Elastyna replied to LiNa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
LiNa Nie smuć się, ale i nie poddawaj ! Daj rodzicom moze więcej czasu.Wiem jak się czujesz :( ale nie masz wkońcu wyjścia póki mieszkacie razem. Wiem, że bardzo brakuje Ci pieska, jak to boli :buzi: Dla mnie 3 m-ce bez psa było najsmutniejszym okres w życiu, pełnym łez, smutku i rozmyślań. Pojawienie się Fanci wszystko zmieniło. Dlatego życzę Ci z całego serca żeby rodzice przemyśleli jeszcze raz swoją decyzje i dokonali mądrego wyboru. wciąż rozmawiaj, mów Im co czujesz. zgodnie z powiedzeniem "kropla drąży skałę". Wkońcu na Ciebie tez czeka gdzieś TWÓJ PIES!! Pozdr serdecznie i wciąz trzymam :kciuki: -
Kasie Tak bardzo mi przykro z powodu odejścia Twojego Ukochanego Przyjaciela :( Tak bardzo Ci współczuje :( Mimo długotrwałej choroby nie umiemy przyzwyczaić sie do "tego" pożegnania, mimo, iz czasem bywają chwile że mamy nadzieje, że damy rade... Zbyt mocno się kocha by nie bolało, paliło :cry: Kasie bądź dzielna dla Aresa i dla innych psiaków które Cię potrzebują! Wiem, ile robisz dobrego dla piesków w potrzebie - jestes bardzo dobrym człowiekiem. Ares jest szczęsliwy, że dałaś Mu tyle miłości i odpoczywa sobie teraz spokojnie razem z Naszymi Przyjaciółmi, którzy odchodząc zabrali Nam także cząstke Nas samych. Dla Aresa [*] [*] [*]
-
Moje Kochane Słoneczko już nie przy mnie
Elastyna replied to LiNa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
LiNa Trzymam kciuki najmocniej jak potrafie :kciuki: Skoro Twoje serce już wybrało to nie możesz starcić szansy na nową Przyjaźń !!! LiNa nie bój się tej rozmowy, poczujesz ulge jak bedzie już za Tobą. (Wiem co czujesz bo tez przechodziłam takie stresy przy rozmowach). Ale ten pierwszy krok trzeba uczynić, zbyt dużo jest do stracenia. Powodzenia!!! I tak jak napisała Sota pokaż rodzicom Tęczowy Most, daj Im do przeczytania słowa ludzi którzy tu piszą i pozwól pomyśleć. Wierzę, że podejmą właściwa decyzje :) LiNa i pisz, bo My wszyscy tu czekamy! Pozdr -
Moje Kochane Słoneczko już nie przy mnie
Elastyna replied to LiNa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
LiNa dziekuje za świeczuszke dla Oskarka :) Bardzo Jak rozmowa z rodzicami? Czy zdobyłaś sie na odwage i doszliście do zrozumienia? Trzymam kciuki :kciuki: i mam nadzieje, że niedługo bedzie przy Tobie Twój wymarzony psiaczek. Pozdr Dla Puni [*] [*] [*] W dzieciństwie Oskarek podkochiwał się w jednej osiedlowej Suńce o takim samym imieniu :)