Byliśmy na wystawie w Ostravie w zeszłym roku. Na hali (przynajmniej gdzie my się wystawialiśmy) było duszno i ciasno.:shake:
Uwaga!!! Na bramie pani weterynarz sprawdzała wpisy do paszportu,:shock: w rubryce że pies jest zdrowy i zdolny do przejazdu do miejsca przeznaczenia. Ja tego wpisu nie miałam i mało mnie nie wpuściła,:mad: dlatego na to Was uczulam.
I jeszcze jedno, w zeszłym roku byłam na kilku czeskich wystawach - jeśli macie sędziego z Czech, dobrze się zastanówcie.;) Nie wiem jak w innych rasach, ale w naszej jest tak, że jak czeski sędzia, to my zagraniczni nie mamy szans.:wallbash:
Przykład: Właśnie w Ostravie BOB-a wzięła suka chodząca innochodem (sędzia mało się nie kładł na wykładzinie jak sprawdzał ruch), bo była z wiodącej czeskiej hodowli, na następny dzień w Katowicach, zeszła z bardzo dobrą.