Zgadzam się z Tobą, Walercia. Pomiędzy tym, jak na wsi są traktowane zwierzeta, a tym, jak chcielibysmy, żeby były, jest przepaść. Często są mordowane, głodzone, maltretowane, traktowane jak przedmioty. Ludzi trzeba zmieniać powoli. I nie na siłę. Nikt nie lubi być zmuszany do czegokolwiek. Narzucanie swojego zdania często odnosi odwrotny skutek od oczekiwanego...
Rasowy=Rodowodowy, sterylizacja, umowy adopcyjne itp. powinny być podane w takiej formie, żeby dać pole do myślenia i samodzielnego dojścia do wniosku, co dla zwierzęcia jest dobre, a co nie. Do sterylizacji nie wolno zmuszać, należy przekonać, że to dobre rozwiązanie. Dzięki takiej pracy mamy szansę, że właściciel przekona do niej równiez sąsiada.
W tym wypadku Pan dał się namówić na kojec, ale przekonania o słuszności tego rozwiazania pewnie nie ma... I dlatego sądzę, że pies wróci na łańcuch, jeśli właściciel uzna, że to dla psa lepsze rozwiązanie.