Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [quote]a czyli sa w takim razie organizowane zawody na których n nierodowodowce nie moga startowac? myslałam ze w tych poczatkowych klasach w kazdych zawodach moze startowac kazdy pies nie wazne czy ma rodowód czy nie.... :roll:[/quote] Wszystkie zawody które organizuje ZKwP sa dla członków ZKwP z opłaconą składką, co nie oznacza ze sa tylko dla psów rodowodowych. Na większosć sa przyjmowane takze psy nierodowodowe, ale warunek jest taki ze trzeba nalezeć do ZKwP ( własciel nie pies :wink: ). Tylko najwyzszej rangi takie jak MP w PT i IPO lub Obedience według FCI jest organizowany dla psów rodowodowych których własciciel należy do ZKwP i ma opłaconą składkęmyslałam ze w tych poczatkowych klasach w kazdych zawodach moze startowac kazdy pies nie wazne czy ma rodowód czy nie[/quote]
  2. Koleżeństwo ma swoje granice, wiec starcza mi go tylko na co dwa miesiace. Niestety aby walczyć z filcami trzeba by go było czesac raz na tydzień, a on terroryzuje wszystkich domowników i wcale się nie dziwie, tez bym ich gryzła. No właśnie "dają" chyba ich wysle do fryzjera, jak zapłaca za cotygodniowe wizyty to może zmieni sie ich nastawienie.
  3. [quote name='Madziara']:klacz: GRATULUJĘ SAMOZAPARCIA! POWODZENIEA[/quote] Dzięki, ale raczej trzeba mi wstawiennictwa "tam wyzej", aby zmienić podejscie niektórych właścicieli. Aby zrozumieli ze skoro bozia dała rozum człowiekowi to po to aby go też uzywał :cry:
  4. Bo sie doskonale sprawdził, a na ostatnich zawodach w Czechach Wendy pokonała czasem i nie tylko wszystkie bordery, uzyskujac Im w jumpigu. Z braciszkiem Wendy, Watażka miałam moznosć biegania w Łodzi na pokazach i ten pies jest fenomenalny do pracy i ma olbrzymi potencjał i dobry charakter ( za moznosć biegania w agility sprzedał nawet swoja właścicielke i całe suczkowe towarzystwo, a jak zapychał :lol: ). Ich kuzyni po tej samej babce trenuja w zaprzyjażnionym klubie na Słowacji, i jeden z nich rok temu reprezentował Słowację na MŚwiata Ag i nawet zaszedł dosc wysoko. Tak ze czesciowo miałam już sprawdzone osobiscie połowe rodowodu, a druga połowa ponoc ma byc jeszcze lepsza :wink: chociaż chętnie bym usłyszała cos takze od Iwony, o babce mojego Killera lub dalszych przodkach, bo nie miałam mozności sprawdzenia osobiscie. Oczywiscie interesuje mnie tylko relacje uzytkowości :wink: Jedno co mogę powiedziec, szczeniak, ma niesamowita energię, zamecza wszystkich, więc opieką nad nim przejmują w kolejności moje dwa psy, ja i moja mama. Jak jedno zameczy to idzie do drugiego. Ma talent do skoków szczególnie po meblach, ludziach i psach. Bardzo lubi skakac z kanapy, na leżącego briarda. Ma super poped łowiecki i doskonały niuch. Jak złapie trop potrafi latać po całym domu z zaliczeniem ogródka i to nie odrywajac nosa od śladu. Ma tylko jedna wadę : budzi mnie o 5 rano, ale jak ja dobrze wymęcze na treningu dzień wczesniej, to mogę pospać nawet do 6. Nie cierpie szczeniaków, szczególnie gdy trzeba za nimi biegać, na całe szczęście już coraz rzadziej i teraz to ona biega za mną. Oczywiście juz mi sie nie udaje daleko uciec :wink:
  5. A ja wczoraj czesałam lhasa apsu, a właściwie jak od kilku lat usiłowałam. I powiem ze wolałabym go ostrzyc. Pies ciągle ma filce ( gryzie właścicieli wiec go nie czesza), a ja odwalam syzyfowa robotę koleżeńska raz na dwa miesiace. Tylko za pierwszym razem udało mi sie przekonać do obciecia - po osmiu godzinach rozczesywania, kiedy pod filcem wyrosły dwa ropnie z czego jeden trysnał w twarz właścicielce a pies i tak wyglądał jak osiem godzin wcześniej. Niestety od tego czasu maż kolezanki stawia veto, tak jak wczoraj kiedy rzekł " ze wstydziłby się wyprowadzać takiego łysego psa bo bozia mu dała długi włos". No i znowu wyszło ze ważniejsze jest samopoczucie właściciela. I patrzac na psa, stwierdziłam że jakbym nie miała czasu, to wolałabym psa ładnie ostrzyżonego i schludnego niż skołtunionego, wyczesanego powierzchu i meczonego co dwa miesiace. Jutro ide dalej go czesać :evil:
  6. Ajrisz, spróbuje zmotywować Izę do aktywniejszego działania, a co z tybetem? Jak zrobisz zdjecia, to ja tez chcę, w końcu to rodzina, a rodziny sie nie wybiera :lol: Mówia ze jak komu nie wyjdzie na wystawach to idzie do sportu, ale tu chyba odwrotnie co :D
  7. Więęęęęęęęęęc, nic nie ma tak łatwo. Ale dam Ci podpowiedź - poszukaj na stronie :wink:
  8. [quote]jak ja nazwalas swoja droga? [/quote] Ma ksywe Killer :wink: Ajrisz jak powiedział "przed murzynami", to był to raczej komplement, ale jak powiedział "za murzynami" oj to musisz mu uszu natrzeć. A ile tam jest u Was chętnych i cwiczacych. Bo chyba cały problem że nie mozecie sie zebrać i konkretnie umówić co do tych treningów. Jak tam z torem, kompletny?
  9. [quote]Zdzisiu powiedzial, ze jestem dawno przed murzynami[/quote] No to zaraz się okaże ze jeszcze nie zdarzyłąś z drzewa zejść :lol: No to zobaczmy: A powiedział Ci że macie nowa intruktorkę od agility? I będziecie mogli nauczyć się biegać po torze tańcząco? Bo ona też fajnie tańczy :wink: No ale powiedz Zdzichowi, ze on też nie ma dobrych informacji, tri to ona będzie jak ja pomaluję. Ale reszta sie zgadza :wink:
  10. AAAAAA juz rozumiem, słowo pisane ma swoje ograniczenia :lol: Poprawiam szybkość moich psów, aby nikt nie musiał się za nie wstydzić :wink: Ale Wy też w mocno okrojonym składzie, myślałam ze rywalizacja bedzie bardzie zażarta a tu wszystko tak walkowererm, przyznam że troche się rozczarowałam. Nie masz moze dokładnych wyników zawodów??
  11. [quote name='niuka']Sara - moze gdybys dokladnie czytala maile to bys wiedziala :roll: [/quote] Sara??? Ewa zmieniłaś imie i ja nic o tym nie wiem :o Goranik, Malutka chyba nie ma innego wyjścia z tym tańcem, majac tenera który bierze udział w zawodach tańca, jest zobowiązana obligatoryjnie :wink: Witaj Malutka, słyszałam ze zaopiekujesz sie naszym kerakiem, moze wspólne lekcje tańca, on juz duzo umie w tym kierunku :lol:
  12. [quote]Po prostu jest nie ładnie umieszczać dane psa, bez wiedzy właściciela na jakiejkolwiek stronie. [/quote] Gwarek, jeszcze raz podkreślam ze rodowody są dobrem całej kynologii. Na rodowodzie masz zawarte pokolenia, czy uważasz ze każdy z włascicieli psa umieszconego w rodowodzie musiał dawać swoje przyzwolenie aby umieszczać dane swojego psa. A jezeli właściele sie zmieniaja to uważasz ze trzeba kazdego odszukiwać i pytać o zgode? Jeżeli ktoś pisze artykuły, publikacje o rasie to tez powołuje się na konkretne psy, rodowody, i jest to normalne. Sens bazy danych boc nie jest taki aby sie zajmować kto jest właścicielem, ale aby zgromadzic linie i potomstwo. Nie wiem dlaczego uważasz ze to ma byc temat kłótliwy. Ja nie zamierzam się z nikim kłócić, ani nie obrazam nikogo. Co do słowacko czeskiej bazy to nie pytano sie każdego właściciela, a czy sa wszystkie mozesz sam sprawdzic: [url]http://www.bordersk.szm.sk/rodokmen/2.htm[/url] Chciałam wam jeszcze inną sprawe dać do przemyślenia. Podchodzac tak do sprawy bazy danych za moment ktos zacznie kogoś oskarzać i pozywać ze podał do publicznej wiadomości wyniki z wystaw. Moze tez są ludzie którym to nie pasuje.
  13. I zanim zaczniemy popadać w polska paranoję oskarżań. Od kilku lat istnieje baza boc słowackich i czeskich linii( my znowu jesteśmy kilka lat do tyłu). Można przesledzic całe pokolenia, łacznie z wynikami badań. Nikt tam nikogo nie oskarza że są one tam umieszczane. Wogóle nie wiem skad taki pomysł. Przeciez rodowody, linie hodowlane to nie tylko własność jakiegoś hodowcy ale dorobek całej kynologii i korzystanie z tego nie jest karalne. Karalne mogą być zamieszczenie danych osobowych hodowcy, ale nie rodowodu.
  14. A ja uważam ze fajnie że powstaje taka baza BC. Nie każdy ma stronę internetową, aby zamiescić swojego psa. A dla potencjalnego nabywcy bc jest to kopalnia wiedzy no i najważniejsze ze ma wszystko pod reka. To takze pomaga wybrać reproduktora no i przede wszystkim szczeniaka bo w jednym miejscu sa rodowody, wyszkolenie, osiagniecia wystawowe. To fajna rzecz. Ostatnio jest coraz więcej BC i często człowiek dowiaduje się przypadkowo o istnieniu jakiegoś psa gdy nie ma hodowca własnej stronki internetowej, no a nie każdy jest na bieżąco z wystawami. Co do walorów uzytkowych psów Ewy to powiem tak, trudno tu cokolwiek mówić o uzytkowości BOCw Polsce bo jeszcze za mało jest ich w sporcie. Ta rasa dopiero zaczeła sie pojawiać w agility w Polsce. Przez długi czas jedynie Tokaj od Russów reprezentował użytkowosć boc w agility, dopiero w ostatnich latach cos sie ruszyło. Ale jeszcze za mało aby mówic o konkretach tej czy innej hodowli. Ja mogę powiedzieć ze u nas w klubie agility jest niebieska suczka pół roczna z NNL i zapowiada sie bardzo fajnie. Ma doskonale rozwinięty popęd łupu, jest na czym pracować i ma pałera. Drugi roczny pies jest w zaprzyjażnionym klubie w Gdańsku i zapowiada sie takze doskonale. No ale wiadomo że oprócz predyspozycji musi byc jeszcze "przewodnik" dlatego czas pokaze wiecej. Agata czytam i czekam, mam nadzieje ze do nastepnego publicznego występu nie będę musiała Cie juz tak bardzo "zmuszać" :wink:
  15. Poczytaj wcześniejsze wypowiedzi, jest tam odnośnik
  16. [quote]A może wybierzesz się na seminarium frisbee, bo będzie w Rybniku?[/quote] Jestem za :lol: , Wena może zasmakujesz też w innych rasach :wink: no Wena widzę ze bedziesz miała duża podporę w Gadziku :D
  17. Słuchajcie nikt nie powiedział że będzie łatwo i wszystko na gotowo. Przecież szukacie od blisko roku możliwosci treningu i tam gdzie byłoby blisko lub fachowo i nie wydało. Z terenem tez był problem. A musicie wziasć pod rozwagę, gdzie będziecie trzymac przeszkody, kto tego będzie pilnował, kosił teren itp. To wszystko podraza koszty, tam gdzie mogłoby być blizej lecz nie na własnosć. I nigdy nie bedziecie mieli pewności czy ktos wam nie wypowie terenu. Łódź miała piękny teren, w centrum włozyli olbrzymią pracę, koszty przygotowania terenu i co? Po dwóch latach musieli szukać coś innego i dalej. Dlatego myślę ze mozecie sie tak zorganizować aby pokryć koszty zmotoryzowanym, w końcu grupa będzie sie rozrastac. A Ci co mają dalej przynajmniej raz w tygodniu zorganizuja sobie wypad za miasto na trening. [quote]Dojazd do Gliwic i przebicie się przez to miasto w godzinach popołudniowych to prawie godzina. [/quote] Ale chyba nie w weekendy w niedziele rano lub w soboty po południu?
  18. [quote]Już wiem, Monia jest mamusią a Leon tatusiem, po mamusi Kreska ma urodę, a po tatusiu wzrost[/quote] No Mokka czarno to widzę, masz jakies spore konto w Banku???
  19. Metoda "kija i marchewki"?
  20. Mokka Kto, jak kto ale Ty nie powinnaś sie śmiać. A jak Ci przybędzie trzeci pies? A przynajmniej na jakąs wyprawkę będziesz musiała wyskrobać , jak się DNA potwierdzi. To wtedy dopiero będzie : :bigcry: Kreska wyprawke bierz w przeszkodach, będzie na dobry początek :lol:
  21. [quote]Studiuję pedagogikę ze specjalnością resocjalizacja[/quote] No to właściwie mentalnie macie z Wena wiele wspólnego :lol:
  22. [quote]Sorki, że nie na temat, ale wybaczcie. Dawno nie widziałam aktualnych zdjęć Kreski i oto... [/quote] Zaginiona mamusia???? :placz:
  23. Gadzik a to co leży na dole to borderek?? No to szykuje się niezła drużyna. A przy okazji, to u Weny też różnych czworonogów pod dostatek i nie wszystkie mają łapy :-?
  24. To raczej Wielka Krecha - to zdjęcie obok jest mylące :lol: , myslałam ze to taka mała kreseczka
  25. A co ma z łapami? Wiesz j ak zasmakujesz w agility to i tak większosć kończy na 2 psach :wink:
×
×
  • Create New...