Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [QUOTE] Gdybym miała problematycznego psa, którego nie potrafię utrzymać na spacerze kolejność wybranych przeze mnie narzędzi wyglądałaby następująco: (kolejny po nieskuteczności poprzedniego) 1. szkolenie psa 2. porada dobrego szkoleniowca 3. inny dobry szkoleniowiec 4. kolejny dobry szkoleniowiec [/QUOTE] Nie bardzo rozumiesz. Na drugim końcu smyczy jest zawsze własciciel. Szkoleniowiec nie zawsze przeskoczy własciciela. Do panownaia nad duzym i jeszcze nadpobudliwym psem potrzebne są tez odpowiednie cechy własciciela. [QUOTE]I powtarzam - nie piszę o szczególnych przypadkach (babci z ONkiem) czy agresywnego psa dopiero po wyciągnięciu ze schronu. [/QUOTE] Ale takich przypadków jest bardzo duzo. Doga na gładkiej obrozy tez bys nie utrzymała, jakby ten zechciał pójść za kotem. Pies to pies i nie przewidzi sie wszystkich zachowań. Wiec jesli ktos nie ma pewnosci w 200% to niech lepiej dla własnego bezpieczeństwa i otoczenia wyprowadza na tym na czym panuje. [QUOTE]5. specjalne szelki 6. inne specjalne szelki (być może trzeba by było sprowadzić) [/QUOTE] A jakie to sa specjalne szelki nr 5 i nr 6 ?
  2. [QUOTE] Mnie oburza fakt używania kolczatki ZAMIAST obroży.[/QUOTE] Bardzo często kolczatki używaja starsze osoby, lub kobiety które nie maja sił a maja duze lub bardzo aktywne psy. Oczywscie moznaby sie zastanawiac dlaczego maja takie psy, lub dlaczego nie szkolą, a jesli jednak szkolą to nie zawsze jest to szkolenie tak efektywne aby pies na widok innego psa nie pociagnał taka osobe. Miałam pojedyncze osoby które mimo szkolenia miały własna wizje na temat nagradzania i ogólnie szkolenia -bo on nie potrzebuje tylu nagród, bo ten pies juz tak ma, a ja tez tak mam. I nic sie nie zrobi. Jednak gdyby kiedys jakis pies zaszarżował na Twojego z kobitka wleczona na kolanach, to jestem ciekawa czy tez swoje oburzenie powstrzymałabys skoro pies byłby na płaskiej obroży
  3. [QUOTE] Pies rasy uznanej za niebezpieczną w kolczatce wygląda fajnie i groźnie. W obroży wygląda gejowo i nie można się polansować na osiedlu. Mam nadzieję jednak, że to margines.[/QUOTE] Nie sądze. Jezeli ktoś chce sie polansowac to kupuje obroze z ćwiekami, a nie kolczatke. [QUOTE]Zwolenników kolczatki zawsze pytam - czemu nie obroża elektryczna? [/QUOTE] Bo o.e. kosztuje znacznie wiecej niż kolczatka i zajmuje dwie rece. W sumie z dwojga złego wole aby ktos miala psa na kolczatce, niż taki pies miałby sie wyrwac komuś i narobić nieszczescia. [QUOTE] Tak jak napisałam - serce mi się kraje i naprawdę nie rozumiem, czemu kolczatki w Polsce są tak popularne. [/QUOTE] Bardziej nalezy załowac psów na halterku
  4. [QUOTE]Nie używałam nigdy haltera, więc ciężko mi odpowiedzieć na te zarzuty. Za założenia i z moich informacji wynika, że na halterze pies się zwyczajnie nie szarpnie, bo skręt głowy mu to uniemożliwi. [/QUOTE] No ale pewnie widziałas, jak kowboje przewracaja duze cielaki poprzez skręt szyi. Powinnas sobie wyobrazic jakie szyje działaja na ten skret szyi. Jest na tyle niebezpieczny ze w instrukcji przestrzega sie aby nei wyprowadzac na fleksi i halterze. Bo mozna psu zrobić krzywde. A szyja jest dosyc delikana szczególnie na skret. [QUOTE]zwłaszcza Victorii Stilwell - skoro ona proponuje halter to nie mając więcej informacji na ten temat nie mam powodów, żeby jej nie wierzyć. [/QUOTE] Czesciej proponuje szeleczki z zaczepem na piersi. Dosyc dziwne urządzenie które jest dosyc niewygodne. Halterka widziałam w jej wykonaniu dla dobermanów. Ale jakies takie zgaszone były po jej szkolniu.
  5. Sterylka suki ok 300 zł ( wszystko zależy od wagi). Nie bedzie rpoblemu z dogadaniem o ile zachowasz pewne reguły wprowadzania i zapoznawania psów. Suka i samiec szybciej sie dogadaja. Suce uratujesz zycie. Krótki łańcuch, przypadkowe szczeniaki ta suka nei ma szczesliwego życia. Jest za to młoda i jeszcze duzo przed dnia. Psy zapoznaj na długim spacerze i dopiero wtedy wprowadz do domu. Czyli najpierw długi spacer i potem razem wchodza do domu. Póżniej jeszcze tydzien kontroli, osobne spanie, osobne jedzenie i wspólne spacery. Po paru dniach bedziesz juz widziec czy sa zaprzyjażnione na tyle aby je razem trzymac. Suka musi przejsc zapachem Waszego domu i wtedy bedzie OK
  6. [QUOTE]Jacka już na wątku nie ma,[/QUOTE] Przeciez napisał ze go nie opusci, bo ma swietna reklame tutaj. No dobra , dam mu spoój, tylko napisz o jakich dylemtach tych panów pisałas [QUOTE]neguje stosowane przez niego metody jest be, idiotą, laikiem i w ogóle osobą, z którą nie warto dyskutować.[/QUOTE] A tu sobie zmysliłas. Zbyt duzo fantazjujesz
  7. [quote name='ossa98']Laluna, teraz już naprawdę przesadziłaś. Co to ma być? co to za grzebanie w ludzkich problemach i dylematach? Jaki to ma związek z tematem tego wątku? z tym, jakim ktoś jest szkoleniowcem, behawiorystą? Chyba o tym tutaj rozmawiacie?[/QUOTE] Ano takich że Pan Jermołowicz wpadł tutaj jako niezainteresowany tematem i poczuł sie do obowiazku ochraniać Pana Gałuszke. W swoich postach wykazał sie bardzo duzą agresja do kobiet. W podejsciu P Gałuszki tez przebija sie wyraźna niecheć. Ciagle zastanwiam sie czemu z taka gwałtownoscia atakują kobiety. A o jakich dylematach piszesz tych panów? Bo nie bardzo rozumiem co chciałas zasugerowac? Co do tematu to niestety P. Jermołowicz nie wykazał nim zainteresowania, a P. Gałuszka oprócz teologicznej filozofi o grawitacji, staruszce tez nie wykazał sie konkretami. Teoria Silvy zdecydowanie jest ciekawsza
  8. [quote name='jackdaw']Ktoś kto jest psychologiem ludzkim moze wreszcie przestanie uważac się za psiego psychologa...to calkiem inne światy.[/QUOTE] Taa. Ale masz na mysli psycholog czy psy - teolog ?
  9. [quote name='molos']może z tym szkoleniem psów to tak na prawdę chodzi o jakiś test marketingowy? :diabloti: jak dzięki odpowiedniej reklamie zrobić coś z niczego?[/QUOTE] Molos mylisz się. Były ojciec dyrektor doskonale wie jak manipulowac psychologicznie ludzi róznymi metodami. Wiec moze eksperyment metody Silvy czyli pranie mózgu. [URL]http://www.goldenline.pl/forum/130138/opinia-dotyczaca-metody-jose-silvy[/URL] [URL]http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=139[/URL] A swoja drogą, jak widac Pana Jermołowicza i Pana Gałuszke połaczyła nie tylko wspólna firma ale widac cos jeszcze . Hmm tylko co to mogłoby być :roll:
  10. [QUOTE]Moja ocena przedstawionego materiału szkółki Wesoła Łapka jest zdecydowanie negatywna. Poprostu to co jest pokazywane nie mieści się nawet w kategorii " psy nie do sportu, pupilki domowe". Można by oczekiwać , że po latach istnienia tej szkółki jej uczestnicy będą pokazywać coraz lepiej prowadzone psy. Tak jednak nie jest. Wciąż oglądamy początkującego szkoleniowca który nie kontroluje mowy swojego ciała i nie wie jak wpływa na psa.[/QUOTE] Az sie zdziwiłam takiej oceny od osoby teoretycznie "po tej stronie szkolenia" skoro Pan Gałuszka tak podzielił metody ( swoja pozytywna dobra i ta reszta zła). Ale doskonale to ujęłas. [QUOTE]A obejrzyjcie sobie jeszcze raz ten filmik C&V bez głosu, a szczególnie od min 2.48 . Wtedy dopiero widać na co właściwie reaguje ten piesek.[/QUOTE] Naprowadzanie reka i spychanie ciałem zmusza to psa do przyjecia pozycji siad. Komendą moze byc równie dobrze "kwiatek" i tak ten pies usiadzie. Jednak widac ze pozycja P. Gałuszki, pochylanie jest dla psa bardzo przytłaczajaca, niekomfortowa i podczas tego cwiczenia pies pokazuje pełno CS-ów. Kiedy widze tak wykonane cwiczenie, nie widze tego ze siada, tylko jak bardzo go to przytłacza. Obraz jest bardzo smutny, mimo iż z pozoru metoda pozytywna. Jednak dla psa nie jest to przyjemne i widac po nim ze znalazł sie w sytuacji która go mocno przytłacza, mimo podsuwanych smakołyków. Z takim psem nie cwiczy sie siad. Najpierw rozwiazuje sie jego problem i sprawia aby czuł sie dobrze. To powinien robić człowiek któremu ufa ten pies.
  11. [QUOTE] po co tyle gadacie do psow?[/QUOTE] JA Ci na to odpowiem.;) Kazdy kto startuje w zawodach wie jak wazna jest motywacja u psa. W chwilach zawodów jest olbrzymi stres od przewodnika ( bowiem kazdy stresuje sie zawodami) dodatkowo jest to obcy teren, obce srodowisko i bardzo duze elementy rozproszenia. Dlatego wiedza o tym jak utrzymac w takim stanie motywacje, jest nieodzowna aby startowac w zawodach. Osoby które nigdy sie z tym nie zmierzyły, nie maja zadnej wiedzy na ten temat. Nigdy ja nie rozwineły i nigdy ja nawet nie dotknęły w praktyce. Wiec ten obszerny i jakze ważny dział dotyczacy szkolenia jest dla nich niedostępny. Stad tez musza tyle gadac, machac rączkami, wic sie ciałem i machac smakołykiem przed nosem, aby psa zmotywowac. O ile udaje sie to jeszcze w zamknietym pokoju o tyle zaczyna być problem na dworze, a to kotek przeszkodzi, a to ptaszek a to inny piesek. Stad tez tyle gadania i tyle pomocy ciałem aby skupic uwage psa. Jednakkiedy widac ze tego zabraknie pies nie tylko jest niezainteresowany, ale smutnie człapiacy tak jak ten goldek na filmie z Wesołej łapki
  12. [QUOTE]Ci którzy mogą wnieść coś do tematu, jakoś pomóc, pisali na pw i podałem im rasę mojego psa, a także przyczyny dlaczego nie chce jej wyjawiać na forum. [/QUOTE] JA chciałam Ci pomóc ale mi nic nie podałes. Chetnie dowiem sie na priv, nie o powodzie dlaczego nie chcesz pisac, ale o rasie i mieście z któego jestes. To mi wystarczy aby spróbowac Ci pomóc. O ile zechcesz mozesz tez podac wybór obecnego szkoleniowca. Jezeli go znam potwierdze czy jest to dobry wybór czy zły. Bo wydaje mi sie ze w sowjej sytuacji nie mozesz dokonac złego wyboru. TAmten wybór z karczychem był zły. Mozesz napisac mi na priv
  13. Moze znajdziesz cos przydatnego [URL]http://www.sausimayok.com/html/--_epilepsja.html[/URL]
  14. Tu jest Milan używajacy smakołyki [URL]http://www.youtube.com/watch?v=myAhcWEv56Y&NR=1&feature=fvwp[/URL] W starszych odcinakch tez widziałam smakołyki, tak samo jak je używa przy wprowadzaniu na bieżni. Nie uzywa przy stanach kiedy pies nie weźmie smakołyków, oraz psów agresywnych. Ale nawet w starych były smakołyki. Victoria ma taki denerwujacy styl, wyolbrzymiania prawie do histerii. No własnie tutaj było agresywny David a jak David kuksnał psa z kolanka przy niej, to nawet nie zauwazyła, albo nie chciała zauwazyc.
  15. [QUOTE] Co do zbierania świństw na spacerach-[/QUOTE] To najlepiej wychodzic z psem w kagańcu, unikniemy problematycznych sytuacji a takze kilka innych, chociazby łapanie za smycz. Nie bedziesz musiał stawac do konfrontacji ze swoim psem
  16. [QUOTE]Z poprzednimi psami stosowalam metody "tradycyjne", czyli byly smaki, ale uczenie chodzenia przy nodze bylo glownie szarpnieciami, czy tez "korekcja smycza". Efekt byl taki, ze psa ktory generalnie byl lekliwy nauczylam niektorych rzeczy do perfekcji, np pies z jajkami szedl bez smyczy przy nodze kiedy pare metrow od nas byla grupa amantow obskakujacych suke w cieczce. Ale przez moje bledy pies sie mnie bal.[/QUOTE] To nie jest problem korekty, ale braku pracy na motywacji. Dam Ci przykład. PIes goni za kotem, kot go podrapie, wywiazuje sie walka, kot ucieka na drzewo. Pytanie czy nastepnym razem pies nie bedzie zwracał uwagi na kota? Nie bedzie go gonił skoro było to bolesne doswiadczenie? Dlatego ja zawsze polecam szkoły gdzie prowdzacy maja osiagniecia w sporcie. Wtedy potrafia pracowac z korektami jak i potrafia pracowac przy pełnej motywacji. Oczywiscie sa ograniczenia i ludzi i psów, któr nie przychodza dostatecznie zmotywowani a nie chce im sie pracowac wystarczajaco mocno nad motywacja psów. Bo tak naprawde najwiekszym problemem kazdego szkolenia czy to pozytywnego, czy tradycyjnego czy jakiekolwiek innego jest praca nad rozwijaniem motywacji. [QUOTE]No tak, ale czy przecietny Kowalski nie bedzie mial tych uczuc stosujac metody "nie-pozytywne"? Przeciez tak samo bedzie popelnial bledy ktore beda powodowac opoznienie rezultatow. Nie pytam teraz zlosliwie, ale w jakiej sytuacji pies moze wykazac agresje przy szkoleniu pozytywnym? Naprawde pytam naiwnie, bo nie potrafie sobie tego wyobrazic. Jak dla mnie najgorszym co sie moze stac to to, ze pies bedzie mial nas totalnie w d... i dalej bedzie robil swoje. [/QUOTE] [URL]http://vod.onet.pl/ja-albo-moj-pies,ja-albo-moj-pies,1591,6,7647,odcinek.html[/URL] Zobacz w tym odcinku jak ludzie potrafia zmieniac metody które moga być groźne w skutkach, chociaz tak naprawde w ich mniemniu pracowali na pozytywach. Praca z dwoma psami w jednym momencie na smakołyk doprowadziła do walki psów. Ale tez zobacz chyba w 36 minucie gdzie Sasza wykazuje postawe bojowa do drugiego psa kopniecie kolanem przez własciciela (zreszta przy Victori któa nie powiedziała ze było to złe) przywraca równowage Saszy któa zmeinia swoje nastawienie i rezygnuje z gnebienia drugiego psa. To był odruch, ale zadzaiała w identyczny sposób co korekty Milana. A Victoria jakos nie zareagowała ze było to złe. Zakończenie dla mnie tez jest niejasne. Co mozna powiedziec po 3 tyg. W programach Milana jest pokazane co sie dzieje po 3 czy nawet 7 miesiacach od rehabilitacji. Odpowiadajac tez na Twoje pytanie. Człowiek rozmnaza psy nie zwracajac uwage na psychike, czesto sa to przypadkowe skojarzenia. Rasy bardzo mocne, osobniki obsesyjne, lekliwe, agresywne. NAtura już dawno by wyeliminowała takie psy a nam przysżło z nimi życ i meiszkac pod jednym dachem. W dodaku człowiek nie widzi sygnałów dawanych przez psa, robi błedy, omija problem. Czytałas moze o orkach szkolonych wyłacznie na klikera pozytywnie a mimo to zabijajacych swoich opiekunów? Powodem to frustracja, obsesje i fiksacje które powoduja niekontrolowane wybuchy agresji. U psów jest tak samo. Mam dosc duze doswiadczenie z psami w szkoleniu, moje psy maja wiele tytułów w posłuszeństwie, agility uprawiałam wiele sportów od IPO do pasienia. Jednak odcinki Milana uswiadomiły mi tez takie drugie dno pracy z psami, ze warunkowanie psów na siad czy waruj nie zawsze rozwiazuje ich problemy. Zawsze pasjonała mnie psychika zwierzat ich zachowania i czesto rozwiazuje bardzo trudne przypadki autyzm, lek, agresje, obsesje. Oczywiscie nie na taka skale jak Milan i o ile mam pojedyncze przypadki do roziwazania on miał ich setki. JA czesto musze robic to intuicja patrzac na reakcje psa i ciagle mam pełno pytań na których odpowiedz nie chce czekac po metodzie prób i błedów. Te odpowiedzi przychodza czesto z przypadkami Milana. Ale osobom które nie maja doswiadczenia poradziłabym aby do jego programów podchodzic jak do przyrodniczych gdzie poznajemy zachowania zwierzat, ale nie stosujemy ich metod. Oczywscie czesc metod jest bezpiecznych : aktywnosc, reguły i wiele innych porad podejscia do psa jako gatunku. Nie mozemy brac odpowiedzialnosci za to co kazdy moze sobie wymyslec na podstawie przeczytanego artykułu czy filmu. NApewno czytałas o huskim któremu oderwali głowe za samochodem. Mozna by pomyslec ze po co pisac nei jeden przygłup bedzie ich nasladowac. NA przykładzie nawet filmików Victori widac ze praca nawet pod okiem trenera pozytywnego nie jest gwarancja ze ludzie poprawnie zastosuja sie do metod. A u nas We Wrocławiu był kiedys przypadek ze facet poszedł wykapac sie z hipciem, bo przeciez to takie spokojne roslinożerne hipki. [QUOTE]W ogole bardzo fajnie mi sie z Toba dyskutuje i bardzo chetnie bym do Ciebie przyjechala zobaczyc jak pracujesz. Niestety nie mieszkam w Polsce[/QUOTE] Niekiedy zupełnie przypadkowo nasze życzenia los sam spełnia :) A skad jestes? [QUOTE]Przypomnialo mi sie o tych dzwiekach. Victoria tez stosuje korekcje dzwiekiem.[/QUOTE] Czesto bodzcem dźwiekowym łatwiej przerwac stan i nei wywołac agresji. JAko szkoleniowiec zawsze staram sie unikac wywołania agresji, bo własciciel moze sobie z nia nie poradzic. Wiec lepiej znalexć cos co przerwie stan ale nie wywoła agresji.
  17. [QUOTE]Czy nie uwazasz, ze normalny pies, bedacy w domu od szczeniaka, i prowadzony metodami Victorii, wyrosnie na normalnego, zsocjalizowanego psa? I nie mowie o startach w zawodach, bo to inna bajka. Ale taki pies, ktory nie bedzie ciagnal na smyczy, nie bedzie agresywny wobec ludzi i zwierzat i nie bedzie brudzil w domu? Czyli podstawy dobrego wychowania. Moim zdaniem 99.99% psow odpowie na to szkolenie "pozytywnie" [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] To w tym momencie po co sugerowac metody, ktore jednak opieraja sie na korekcji? Problemem tych psow nie jest nieskutecznosc szkolenia pozytywnego tylko kompletny debilizm wlascicieli. [/QUOTE] Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Moje psy szkole od pierwszych chwil i używam wyłacznie smakołyki, naprowadzanie, target, piłeczke.Jednak też wystarczy ze im dźwiekiem dam do zrozumeinia ze sobie tego nie życze i bez problemu odpuszczaja. Jednak własnie taka zależnosc uzyskuje sie poprzez olbrzymia prace od małego szczeniaka. JA wkładam taka prace, bo mam psy sportowe. Jednak przecietny człowiek nie ma ani takiej wiedzy, ani zwyczajnie nie wkłada tyle pracy od szczeniaka, a jezeli już nawet cokolwiek ma szkolic to nie majac wiedzy nie wie jak odróznic metody. TAki człowiek nawet stosujac pozytywne metody nieumiejetnie sprowadz na siebie i psa problemy. I cesto wobec bezsilnosci zaczyna siegac po zupełnie złe metody. Ot chociazby polecany halterek w szkoleniu pozytywnym, albo izolacja psa co tez jest zła metoda. POzatym stosujac nawet kliker tez trzeba miec duze wyczucie czasu. No i dla niektórych nawet moze byc problemem emanowanei negatywnymi emocjami, zdenerwowaniem sie, nie zroumeiniem zachowani apsa, ciezki niedobrany osobnik. To wszystko doprowadza do frustracji i popełnianie nieswiadomych błedów, powodujacych takze agresje Metody pozytywne moga okazac sie fiaskiem wzaleznosci od psa, od wiedzy przewodnika i moga pogłębyc prolem jezeli osoba nei wie jak stsowac. Moge Ci dac przykład z Milana kiedy zajmował sie psem lękliwym pracujacym labem. Mimo iz przweodnik stosował pozytywne metody jeszcze pogłębił problem, bowiem nagradzał leki psa. Jezeli osoba pracujaca z psami sluzbowo nie ma takiego wuczcuia to co mozna powiedziec o przecietnym Kowalskim który nawet nie ma podstawowej wiedzy antomi psa, a co dopiero psychiki. A tacy ludzie jak piszesz beda krzywdzic psa i bez Milana, w ten cy inny sposób. Suczka która musi miec sczeniakai, dyspplastyczny samiec po operacji który musi byc tatusiem, czy pies przywiazany do płotu i zabity siekiera.
  18. [QUOTE]Z tego co rozumiem to tez nie widzialas wielu pelnych odcinkow Victorii? A jednak wylapalas fargmenty, ktore Ci sie nie podobaly. Ja mam takie samo prawo z Cesarem, pomimo, ze go ogladam dosc chetnie i czesto w brytyjskiej tv.[/QUOTE] Zle rozumiesz. Wszystkie odcinki Victori widziałam pełne. Nie oceniam zadnego którego widziałbym jedynie urywek. A Ty przytoczyłas ten odcinek który z 20 minut widziałas 2 minuty. I własnie o tym pisze. [QUOTE]Moja emotikonka dotyczyla generalnie psow zamknietych emocjonalnie. Nie rozumiem po co ten sarkazm.[/QUOTE] Bo to nie jest powód do płaczu, ale trzeba sie cieszyć że ktoś potrafi je otworzyc. [QUOTE]Wiesz, z moim poprzednim psem tez zakladalam kaganiec dosc powoli, mniej wiecej tak jak robi to Cesar. Nic na sile, i stopniowo. Pies kaganiec zaakceptowal, ale nigdy go nie polubil. Zawsze byl bardzo nieszczesliwy majac go na mordzie. Tymczasem z pozytywnymi metodami mozna psa tak wyszkolic ze bedzie calkowicie szczesliwy w nim.[/QUOTE] To znaczy ze robiłas to źle i nie tak samo. Milan takze robi to pozytywnie na smakołyk. A jezeli chodzi o to czy pies jest szczesliwy czy nie to zobacz na psy policyjne. Nie sadze aby były szkolone wyłacznie pozytywnie przy zakładaniu kaganca a wogóle nie zwracaja uwagi i pracuja w nim na maksa. [QUOTE] Ale to dlaczego nie pokaze np psa przed i po, bez pokazywania metod? Jesli te metody nie sa do nasladowania, a juz na pewno nie bez pomocy specjalisty, to po co dawac idiotom na swiecie taka bombe? Metody Victorii moze stosowac kazdy, bez jakiegos specjalnego ryzyka. [/QUOTE] Dla wiedzy. Osoby któe troche zajmuja sie szkoleniem wiedza ze z każdego wykładu, seminarium artykułu mozna wycignac to co jest najwartosciowesze dla danej osoby. Inna znajdzie cos innego. W filmach Mialan mozna wypatrzec wiele szczegółów z zachowań poprzedzajacych atak i wlele innych. Ta wiedza jest bezcenna, a nie nasladownictwo jego metod. Czy jesli zobaczyc film gdzie ktoś obserwuje z bliska watahe wilków czy stado goryli stajac sie jego czescia to znaczy ze jest to niebezpieczne bo ludzie beda nasldowac próbujac sie w zoo zaprzyjaznic z wilkami? Metody Victori tez nie nadaja sie dla psów naprawde agresywnych i groźnych. Ktos kto ma problem z psem, nie moze sobie sam ekperymentowac z metodami, bo skoro doprowadził do olbrzymich problemów to znaczy ze nie ma wyczucia ani wiedzy co i kiedy wprowadzic. Poprpstu nie moze pracowac z takim powaznym problemem sam, bez wzgledu jakimi metodami. Atakie rzeczy jak siad czy chodzenie przy nodze metoda Victori to jak najbardziej moze, tylko Milan tego nie uczy. [QUOTE] W Zaklinaczu jest mnostwo bardzo ostrych ujec psow, duzo pokazywania zebow, atakow.[/QUOTE] U Victori tez sa podobne zabiegi i wycigane sa drastyczne wypowiedzi, agresywne zachowanie psów. Tylko ze u Victori jest to nagłówek z kazdego odcinka inny a u Mialna wycigniete z najpowazniejszych przypadków tylko jeden wspólny nagłówek dla wszystkich odcinków. Ale tez to pokazuje ze sa to naprwde ekstremalne przypadki.
  19. [QUOTE]szybki wyskok na siusiu/kupe, powrót do domu, bieżnia, dłuższy spacer? [/QUOTE] Najpierw bieżnia aby wprowadzic psa w taki stan spokojny aby mógł spokojnie wyjsc. [QUOTE] Teraz tylko pytanie, w jaki sposób przyzwyczaić psa do bieżni? Idąc na żywioł, jak Cesar, czy stopniowo?[/QUOTE] Nigdy nie przyzwyczajałam psa do bieżni. Napewno oswoic psa z dxwiekiem bieżni jak i z sama bieznia w spoczynku. Jednak pewnie sam moment tego pierwszego razu zawsze bedzie dla psa jakims stresem bo nie codzien ziemia się usuwa spod łap. Jednak mysle ze jest to do przejscia.
  20. [QUOTE]Doradzili ze nalezy zachowywac sie jak suka - czyli coś mi się nie podoba, to [B]psa za kark [/B]do góry, [B]potrząsnąc [/B]i stanowcze [B]nie.[/B] [/QUOTE] [QUOTE]Albo gdy po takim starciu krzykne "[B]nie"[/B] - bo np. gryzie smycz, to znowu [B]agresja [/B]sie wlacza.[/QUOTE] Sam go nauczyłeś takiego zachowania. Twoje słowa z NIE kojarza mu sie wyłacznie z karaniem w ten sposób. Nie poradsz sobie bo pies nauczył sie od Ciebie odpowiadac agresja. Bronił sie za Twoje ataki przed Toba i nauczył sie że tylko w tej sposób to załatwi. W obecnej chwili uwazam ze nie dasz sobie rady. Zwróciłes sie do złych behawiorystów. NApisz jakiej rasy masz psa w jakim wieku i z jakiego jestes miasta. Moze cos znajde sensownego w poblizu
  21. [QUOTE]Odnośnie bieżni - intensywny wysiłek fizyczny może wywołać napad. [/QUOTE] TAka ekscytacja takze. Na bieżni nei chodzi aby zameczyc ja, ale aby rozładowac w sposób kontrolowalny jej pobudzenie. Jest to o tyle dobre, ze mozemy kontrolowac dodakowe bodźce z zewnatrz
  22. Marta to zastanów sie na hormonalnym zablokowanie cieczki. W sumie w waszym przypadku przydałaby sie bieżnia :) Mogłabys ja zmeczyc przed wyprowadzeniem na dwór.
  23. [quote name='corrida']uff, na szczęście w sieci można znaleźć filmik Z Panem Jackiem Gałuszką w roli głównej odnośnie tajemniczej metody C&V [URL]http://wesolalapka.pl/metoda-c-v/metoda-c-v-720.html[/URL][/QUOTE] No mielismy już IRASIAD a teraz mamy DOBRYSIAD , tylko czemu ten piesek dobrysiad jest taki przygaszony i przytłoczony osoba instruktora. Chociaz było to wytłumaczone dlaczego. Bowiem nalezało skończyc uczenie na trzecim razie a nie ciaganc do czwartego. 3 powtórzenia pies chetny czarty znudzony. Ale jak widac kazdy pies jest inny i nie nalezy wciskac kazdego psa do ramy teoretycznej. A przy takim systemie wydawania komend za moment pies bedzie siadał na słowo "dobry" . Na filmiku takze mamy cikawy watek szkolenia w innych szkołach : To chodzenie wkółko i krzyczenie równaj. Przyznac sie kto ma komende "równaj":mad: Zaraz dojdziemy z jakimi szkołami tradycyjnymi przyjaźni sie i współpracuje Pan Gałuszka.
  24. [QUOTE]Natalia Turowicz asystent trenera Wesołej Łapki [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] i też jestem z tego dumna![/QUOTE] A ze swoich osiagnieć szkoleniowych? Mozna wiedzieć z jakimi doswiadczeniami zostaje sie dumnym asystentem? Ile wczesniej wyszkolił swoich własnych psów, do jakiego poziomu czy jest to potwierdzone jakims oficjalnym dokumentem kynologicznym? A w sumie co do życzenia Pana Gałuszki aby mu mówić Pan, to przyjecie takiej formy zobowiazuje dwie strony, czyli Pan Gałuszka też nie powinien tutaj nikogo "tykac". Ot takie małe savoir vivre dobrych manier.
  25. [quote name='nykea']Chodzi o pokazanie sygnalow psa, czy rezultat? Widzisz, jak dla mnie to to, ze pozniej mogl go poglaskac nie jest wystarczajacym dowodem. Bo jesli racje maja ci ktorzy uznaja to za "emotional shut-down" to niestety, ale ten stan sie utrzyma u psa bardzo dlugo :([/QUOTE] A co bys wybrała eutanazje? Byłaby faktycznie metoda bestresowa dla psa. Ocena po jednym wyrywku nie widząc końćowego efektu i to jak pies ufa Milanowi jest krzywdzaca dla jegopracy. Ten pies o którym pisałam a nad którym uznaąłs ze trzeba było az dac emotionke z płaczem, w końcowym efekcie jest radosnym psem który sie z nim bawił. POdczas całej rehabilitacji widac było ze strony Milana czułosc i olbrzymia cierpliwosc. NAwet zakładanie kagańca było bardzo długim rytuałem, aby pies miał czas na zaakceptowanie. Nic nei było na siłe. Nie był tez karcony za atak w sytuacji kiedy zawinił człowiek. Psa przyzwyczajano do głaskania i kiedy osoba pogłaskała go od góry wytłumaczył jak nalezy psa głaskac i dlaczego jest to niekomfortowe dla psa i moze sie rzucic. W tym przypadku korygował człowieka. Psa woził tez do przedszkola i uczył dzieci jak nalezy sie zachowywac przy obcych psach a jednoczesnie socjalizował tego psa. Spełniał jego potrzeby aktywnosci a jednoczesnie uczył takich drobiazgów jak strach przed ciezarówka. Jednoczesnie tłumaczył kazdy stan emocjonalny psa i tłumaczył dlaczego ludzie doprowadzili go do takiej agresji. Te filmy pokazuje nie dlatego aby ktoś go nasladował, ale jak mówi aby pokazac ze psy skazane na eutanzje mozna wyprowadzić przy pomocy specjalisty. DAje nadzieje włąsnei dla tych przypadków, nawet jesli komus sie wydaję ułamki z tej rehabilitacji bardzo drastyczne, to nalezy sobie zdac sprawe ze w innym przypadku tego psa czekałaby eutanzja. I zawsze trzeba popatrzec na efekt końcowy, o zaufanie jakie daza te psy Milana, o ich radosc i zabawe z nim. Psy uległe bojace sie człowieka nie beda sie znim radosnie bawic. Wiec naprawde nie widze powodu aby płakac nad nimi. Raczej nalezałoby płakac nad psami które trzeba usypiac. Tu jest ten film. Obejrzyj go uwaznie w całosci, jezeli cos nie bedziesz rozumiec spytaj sie, ogladałam go po polsku wiec wiem co w jakim momencie mówił i tłumaczył. Zachowanie psa mówi samo za siebie. Warto go obejrzeć własnie dla zachowania psa, jak sie zmieniło. DOdatkowo Milan nie tylko pomagał psu w zmianach jego zachowania, ale zadbał aby środowisko do któego miał wrócic było tez zmienione. DLatego dał tym ludziom na dwa miesiace innego psa i trenerke aby mogli nauczyć sie odpowiedzialnosci w wychowaniu psa inaczej jak stwierdził pies nie mógłby do nich wrócic jezeli by zostali na tym samym poziomie. Zrehabilitował psa w 95% po to aby własciciele dopełnili reszty. TA historia nie ma całkowitego happy endu. Własciciele dali sobie rade z łagodnym psem i mimo iż sie bardzo starali z Argosem nie dali sobie rady. DLatego Milan zabrał go do siebie na stałe a im dał psa na miare ich mozliwosci. Czyli bez agresji do człwieka. DAł im poniewaz sprawdzili sie przy łagodnym psie i wypełniali sie ze swoich obowiazków wobec niego [URL]http://rutube.ru/tracks/3536825.html?v=3d8cd2b714bb488a5824a7cc7d10d17a[/URL]
×
×
  • Create New...