Jak w temacie. Suka wykąpała mi się w rowie melioracyjnym... wyglądała jak kaczka z plaży, na której wylała się ropa... czarna.
Nie chcę kąpać psa zbyt często, a najlepiej w ogóle, ale dziś nie miałam wyboru. Małą wykąpałam w szamponie beaphara dla szczeniąt (jest bezzapachowy), zwierz ma 3,5 miesiąca. W efekcie spłynął z niej szlam, ale nadal nie jest czysta no delikatnie mówiąc... trąci... a zapaszek to taka mieszanka błota z morza martwego, kupy, zgnitej kapusty i kalafiora... ;)
Suka była przeszczęśliwa, ja też, bo spacer był super udany, ale w domu strasznie śmierdzi i nie wiem jak zaśniemy ;)
No więc, będę wdzięczna za propozycję jaki kupić szampon na taką okazję ;)
Za 2 dni mała pewnie przestanie trącić myszką, my wytrzymamy, ale szykuje się kolejny spacer w tamto miejsce, bo zabawa była przednia i wolałabym się zabezpieczyć :)