Oj, to szkoda.
Biserko, a jak na spacerach zachowuje się Dunaj w stosunku do ludzi i innych psów?
Może to rzeczywiście za wcześnie, Dunaj pewnie poznał Kasie i Aszota i ubzdurał w swoim łepku, że chcą go zabrać?
Faktycznie, dużo pracy przed Wami. Wierzę, że się uda.
Danka