Pani przyjechała dziś zobaczyć Sarę razem z nastoletnim synem. Państwo ostatnio stracili wyżla szorstkowłosego którego 5 lat temu wzięli ze schroniska. Chcieli pomóc kolejnemu wyżłowi w potrzebie. Pani spędziła u Agi pół dnia oswajając Sarę ze sobą i synem. Sara oczywiście warczała na nią i na chłopca, oni jednak rozumieli, ze to pies poprzejściach i trzeba wyrozumiałości. Aga pozytywnie oceniła Panią i jej podejście do Sary, Chłopiec też bardzo chciał aby Sara była już ich psem. Ponieważ bardzo chcieli zabrać Sarę już dziś do domu uznałyśmy, ze sterylizacja na dzień dobry w nowym domu, kiedy suczka i tak jest przestraszona i lękliwa źle będzie sie jej z nowym domem kojarzyć. Sterylka została odroczona do czasu zaaklimatyzownaia sie Sary w nowym domu. Dom z ogrodem, pani jest cały czas w domu. Lecznica gdzie leczyła swoje psy jest Agnieszce znana i ceniona. Jak najbardziej wizyta poadopcyjna mile widziana.
ZOstała zawarta umowa o przekazanie psa, a umowa adopcyjna będzie podpisana pomiędzy zula131 a tą panią.