Ja też się wybieram do Pani Urbanowskiej w lipcu. To prawda o tych tłumach swoich ludzi, tak było rok temu w Brnie i nie tylko tam, to zdarza się nawet gdy Czech sędziuje w Polsce, oczywiście to nie jest regułą i nie można tak traktować wszystkich, ale tak się składa, że kilku znanych czeskich sędziów od pudli jest albo hodowcami, albo prezesami czeskich klubów pudla. Kiedyś tłum Czechów zjechał za swoim prezesem na naszą klubową do Łodzi. Możesz sobie wyobrazić jakie były wyniki w poszczególnych klasach... Ja nie liczę na CACIB, choć brakuje mi jednego do Intera, chciałbym dostać CAC i skończyć Championa Czech. Pojedziemy, zobaczymy