wiecie jak to strasznie wygladało :cry: fiona złapała jej pyszczek :cry:
musze sie pochwalic ,ze rane zobaczyłem 1 :D ,a goddy chciała mi wmówic ze to ślina (hmm czerwona ślina) :wink:
a tak wogóle desti nie ma zadnego urazy psychicznego :lol: wczoraj tylko musiałem kaje troche uspokajac bo za mocno sie tłukły :evilbat: :evilbat: :evilbat:
mam teraz tylko 1 cel z dala od fiony :evilbat: