Ostatnio jade sobie spokojnie przez las a tu nagle na mój zaprzęg (5 sh) wyskoczył MOPS i zaatakował oczywiście moje psy w obronie pochwyciły w/w Mopsa a konkretnie Drabster w pysk i tylko dzięki mojej szybkiej reakcji wypuścił (znaczy sie rzucił nim o drzewo) Właścicielka wezwała Policje i co sie okazało 200zł dla właścicielki mopsa i powiedzieli że ma sie cieszyć że nie dostała więcej za puszczanie psa luzem bez kagańca w lesie. A ja miałem przez 100m zaprzeg z 6 psów w tym jeden na wózku.