popieram......mikrofala niszczy wszystkie dobre skladniki-tak jak dlugie gotowanie..ja nie uzywam mikrofali,swoje posilki gotuje mozliwie krotko-lub na parze.....a psy karmie sucha karma-ona ma konserwanty-ale zachowuje jakies wartosci :roll: ..plus surowe warzywka,owoce i mieso surowe-sparzone wedlug rad weta-a uwazam,ze robale na miesie nie powinny byc im straszne-bo maja inna flore bakteryjna-ale ok-sparzam dla swietego spokoju :roll: ...sami jemy tatara-a psu mieso trzeba parzyc :roll: ....jak sie wie skad ma sie mieso i ze jest swieze-po co???????????..ja nie gotuje juz nic-gotuje nogi kurze-ale daje wywar i chrzastki.a smierdzacych rzeczy nie daje-psy to lubia-ale to nie wilki-zyja wsrod nas,od lat jedza inne rzeczy-ich zoladki sa z natury przystosowane-ale przez ludzi zostalo to zmienione......raz dalam kurczaczka ktory byl 2 dni w lodowce-sensacje zoladkowe byly okrutne :roll: