-
Posts
344 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by golden_owner
-
Zle nam sie wracalo - Trut byl zmeczony, a on w samochodzie nie sypia, mnie sie oczy zamykaly ze zmeczenia i glodu (bo oczywiscie nic nie zjadlam przez caly dzine), a trzeba bylo uwazac, bo ruch byl duzy i kretynow nie brakowalo. Po powrocie Truto probowal jeszcze uczestniczyc w zyciu rodzinnym, ale zasypial na siedzaco i w koncu odpuscil ;) Dzis juz od rana wojuje, ale spal do 9 - co u niego jest dziwne, bo zwykle od 7 lazi po domu i bawi sie grzecznie zeby nikogo nie obudzic :D (normalnie jak sie bawi to caly blok wie :evilbat: ). A mnie bola miesnie, o nadprogramowej opaleniznie nie wspomne...
-
Toller, bo to poza wszystkimi "ale" jest przepiekna suka!
-
Ojej, dziekuje :oops: :D A my juz tacy wymuldani na ten ring weszlismy :oops: Atik - od razu wredna. Jakos nie zapadla mi w pamiec ta Twoja wrednosc ;) Tak sie teraz obudzilam i przyszlo mi do glowy pytanie: czy taki BIS wpisuje sie do karty oceny? Bo oczywiscie nie przyszlo mi do glowy wczoraj zeby kogos zapytac. Wybaczcie moj brak zorientowania, ale kompletnie sie nie znam na takich rzeczach :oops:
-
No, wszystko zostalo powiedziane, moj mlody Zw.Ml, NJwR, II BIS junior, ale zeby nie bylo, to Cie musze, Toller, poprawic :evilbat: W stawce mielismy 4 psy 8) Atik - wlasnie :( Ja sobie jeszcze myslalam, zeby Cie odszukac jak jechalam samochodem na wystawe, ale potem oczywiscie wyparowalo mi juz z mozgownicy :evil: Wrocilam do domu i nie poznalam sie w lustrze... zakurzony ryjek pomine, brudne gacie tez, ale... spieklam sie jak porzadny raczek :( moge sobie na ryjku, dekolcie i plecach jajko usmazyc, takie sa gorace, ajc :( Oj tam niestety BOB. Nie niestety, tylko hurra! Czy na grupie byly jakies...hmmm... niespodzianki? :evilbat:
-
Karenina, i tak cierpie katusze, bo musze ograniczyc moj majdan jutro, jako ze za jednym zamachem musze zabrac klamoty i mojego "grzecznego" pieska. Tak wiec juz przeprowadzam selekcje :( Nikomu nie chce sie wstac o 4:30 zeby ze mna jechac. Dziwni sa, nie? :evilbat:
-
A ja z braku tragarza :evil: nie zabieram ze soba klatki tylko skromny wedkarski namiocik :evil: no i krzeselko, bo nie bede przeciez stala 8) I jeszcze 1000 innych, mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy :evilbat: Ponadto moj pies resztki wlosa jaki mial na sobie, zostawil w wannie :evilbat:, jest chudy jak szczapa, bo wlasnie przechodzi bunt pt. "nie bede jadl suchej karmy", a ja nie mam sie w co ubrac. No, czyli norma :D
-
Tak, tak, a jak jeszcze powiesz, ze generalnie zadnych materialnych nagrod wygrac nie mozna to juz w ogole maja Cie za kosmite... Coz, kazdy ma jakiegos bzika, moj kolega jezdzi na jakies mega-wiesniackie zjazdy dresow w stuningowanych autach (sam dresem bynajmniej nie jest) i tak sie smiejemy z siebie nawzajem: ja z niego, ze jezdzi na takie imprezy, on ze mnie, ze co tydzien jestem na jakiejs wystawie albo wisze na telefonie i slucham relacji ;)
-
A ja wlasnie chyba mam odwrotna sytuacje - tz. jade sama (najprawdopodobniej) i mam miejsce dla jednej osoby i psa albo dla dwoch osob i psa, z tym, ze pies musialby podrozowac na kolanach z tylu albo z przodu, ew. na podlodze z tylu, a osobie siedzacej z tylu nie przeszkadzalby: a).moj pies, ktory z luboscia siada na tym, kto obok niego siedzi (38kg) b).fakt, ze zaraz obok zaglowka wystaje klatka (tz. nie wali delikwenta w glowe, co najwyzej mizia po uchu :evilbat: ) c).moje slimaczenie sie (z psem jade powoli, no i jeszcze pare dni do wykasowania punktow, wiec nowych nie zbieram) d). samochod smierdzacy psem i pelno siersci dookola No i oczywiscie najlepiej byloby, gdyby delikwent jechal na wystawe z Suchej Beskidzkiej (haha, tlumy widze w katalogu) badz Myslenic czy czego innego po drodze, moze byc w sumie tez krakow, jestem w stanie sie poswiecic i nadlozyc te 25km :evilbat: To co, morze chetnych, nie? Bede musiala przeprowadzic selekcje :evilbat: 8) :lol:
-
Zanim dojade do domu, wszyscy towarzysze niedoli (dla niech niedola, bo jak dla mnie w to mi graj :evilbat: ) maja dosc, bo ciagle gadam jak nakrecona o wystawie. Po powrocie, ku zadowoleniu wszystkich, zamyka mi sie jadaczka, bo po prostu padam i spie ladnych pare godzin ;) A to dlatego, ze zawsze kapie psa w ostatniej chwili (czyli o zwykle wchodze z nim do lazienki po 22 przed wystawa), ide spac okolo 2 w nocy, a nierzadko trzeba wstac juz o 5 (bywa, ze wczesniej), dojechac, wystac swoje przy ringu - nie rusze sie dopoki nie skonczy sie sedziowanie goldenow ;) Podroz do domu zwykle dluzy mi sie juz bardzo (szczegolnie jak jest daleko), jako ze emocje opadaja, to i akumulatory siadaja. Jak juz odespie swoje, ogladam zdjecia, przegladam katalog, dziele sie wrazeniami ze znajomymi i oczywiscie planuje kolejny wypad :D Ale jak pol przytomna taszcze wielka klatke do samochodu bladym switem to bywa, ze zastanawiam sie co ja do jasnej... robie o takiej porze ;) i to za wlasne pieniadze ;)
-
No na stronie ;) Ale podobno niepelny [url]http://www.zkwp-czestochowa.org.pl/[/url]
-
A do spisu wystawcow zagladalas?
-
czy podtrzymuje honor to bym taka pewna nie byla ;) Jest troche labkow pozglaszanych, goldenow tez (choc w sumie niewiele), ale chyba raczej nikt z forum.
-
My oczywiscie jedziemy :D
-
Moim zdaniem nie moze juz wystapic w mlodziezy. Moj pies urodzil sie 5. maja i w Poznaniu niestety juz w mlodziezy wystapic nie moze, jako ze wystawa jest 6 - czyli dzien przed wystawa pies ma skonczone 18 miesiecy.
-
Szkolila psiuta na pewno trenerka, bo z nia mialam zajecia w hittdogu, ale nie wydaje mi sie zeby to byl ten sam psiutek co na Bloniach :roll: Nie pamietam jego imienia, ale pamietam, ze uwzial sie na moja butelke z IceTea i za kazdym razem jak gosc go odwolal, ten wracal do nas - w koncu go przypial. Z wygladu owego pana zapamietalam tylko tyle, ze byl wysoki, szczuply i chyba mial raczej jasniejsze niz ciemniejsze wlosy. Na trybunach to ja tez swoje odsiedzialam, bo braciszek Trutowy szkolil sie w innej grupie i czekalam az skonczy zajecia ;) Ekhm, nawiazujac do tematu... dostalas potwiedzenie? Aaaa, wracajac jeszcze do tego psa zgloszonego do dwoch klas - jesli nie jest to pomylka organizatora, to ktos ewidentnie sobie leci w kulki. To nie jest pierwsza wystawa tego psa i nie sadze, zeby nie wiedzieli jak zglaszac...
-
Toller, wlasnie, co to za toller przechadza sie po Bloniach? Spotkalam kiedys takiego jednego jak spacerowalam z hodowczynia mojego psiuta i za nic nie chcial isc od nas za swoim panem (a jak, ladniejsze od niego bylysmy :P). Nie pamietam jego imienia, ale to raczej nie byl Fox, bo byl z jakims panem, ktory nie przypominal Twojego meza :roll: I jeszcze jakis toller szkolil sie w HittDogu, ale szkolil sie w taki sposob, ze szkolila go pani trenerka, a wlascicielka siedziala na trybunach :roll: Ja dzis dostalam potwierdzenie :D Haah, pracujesz w przybytku, ktorego przez cale 5 lat studiow nie odwiedzilam ani raz ;) Wszystko przede mna, bo nadal nie napisalam pracy ;)
-
Tak, tak, nastepnym razem zglosze do trzech klas, a jak ktos sie bedzie czepial, to powiem, ze ja blondyna jestem i troche to dla mnei za trudne ;) Swoja droga ciekawe kto takie zgloszenie przyjal - mimo, ze data urodzenia jest inna (inny dzien), to jednak jest to ten sam pies i to nie ulega watpliwosci. Uwazam, ze za kare powinien obowiazkowo isc w otwartej ;)
-
Toller, a ilu wlascicieli goldenow zgloszonych na te wystawe jest z suchej beskidzkiej? ;) No i to urocze imie rodowodowe :roll: Mamy 4 konkurentow (mlodziez), z czego jeden jest jakis cicho-ciemny, bo zgloszony do dwoch klas - licze na to, ze wybierze te mniej licznie obsadzona, czyli posrednia. Licze rowniez na to, ze jeden nie dojedzie, bo mam nadzieje, ze ukonczyl Ml.Ch. w Zakopanem, a blisko nie ma, co wiecej, ma duzo dalej niz ja ;) Ogolnie to ja duzo ostatnio licze :lol:
-
No tak, ale jesli on o 620 wyjezdza z suchej to na miejscu jest pewnie okolo 10, a ja taki jestem zuczek, co to musi byc wczesniej, bo inaczej sie zestresuje ;) O majdanie nie wspomne ;) Lapsko cos tam niemrawo sie zrasta, ale jeszcze duuuzo wody w Wisle uplynie zanim lapa bedzie zagojona zupelnie. Za to buty musze wymienic na nowe, bo te sie juz mocno przetarly :roll:
-
Nie no, zmotoryzowana jestem. Ja na wystawy zabieram taki majdan, ze musialabym miec caly przedzial w pociagu i tragarzy, ktorzy beda za mna nosic te manele ;) No i chyba bym sie nie odwazyla wsiasc z psem do pociagu, tz. balabym sie, ze nie poradzi sobie z tymi azurowymi schodkami :roll: Slyszalam o psie, ktory spadl z tych schodkow i wpadl na tory - nic mu sie nie stalo, ale dziekuje bardzo za takie przezycie :o
-
Oooo, dzieki. Sciagnelam katalog i myslalam, ze nic nowego mnie juz nie spotka jak klikne na spis wystawcow ;) Ja tez nie mam potwierdzenia, co wiecej, dopiero dzis rano zaplacilam i juz sie boje dluuugiej kolejki po numer do sekretariatu :( W Ustroniu byla taaaaka kolejka, ze az strach - ale tam na szczescie numer dostalam do domu, bo bylam grzeczna i zaplacilam duzo wczesniej. Poza tym moj pies jest lysy, znarowiony przez brak ruchu (i to sie do niedzieli nie zmieni, nie ma mowy o dlugim spacerze z ta lapa), a do Rzeszowa musze wyjechac o 5 :evilbat: Jak narzekac, to na calego :D
-
Toller, a gdzie jest jakis plan sedziowania? Bo tak patrze i patrze na strone oddzialu i nie widze... Troche lipa z tym, ze nie mamy jakiegos naroznego ringu, bo trzeba bedzie w miare wczesnie przyjechac, zeby gdzies sie tam rozlozyc z klamotami, ale nie mozna przeciez miec wszystkiego ;)
-
Z tego co widze na stronie oddzialu czestochowskiego, Bostonek bedzie tylko w sobote na krajowce VIII grupy i w dodatku bedzie stac obok mnie :D My jedziemy na obie - jesli nie wyskoczy jakas niespodzianka typu rozcieta opuszka (jak tydzien temu :evilbat: )
-
Tez nie jestem biegla w te klocki, ale mam ulotke z tej wystawy :P Po mojemu klubowa moze byc tylko raz w roku (mozna zdobyc zaszczytny tytul Zwyciezcy Klubu). W tym roku klubowka odbyla sie 17.04 w Lublinie. CWC z klubowki liczy sie tak samo jak CWC z wystawy miedzynarodowej - czyli np. jak wygrasz klase i dostaniesz CWC na klubowce to do championatu potrzebne Ci sa jeszcze tylko dwa male CWC (z krajowek). Krajowka VIII grupy to po prostu zwykla krajowka, tyle, ze ograniczona do tej jednej grupy FCI.
-
Male sprostowanie: w Czestochowie nie ma klubowki, tylko krajowka VIII grupy. Bostonek - spotkamy sie na ringu - bo idziecie w mlodziezy, prawda?