-
Posts
63826 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Asiaczek
-
Do Wilna jest ok. 450 km w jedną stronę. A cena kierowcy to 1 zł/km. Łatwo obliczyć. Na razie ilośc przejechanych kilometrów dzielimy na 3 osoby. Ale jak się zdecydujesz, to wtedy dzielimy na 4 osoby. pzdr.
-
Ale ta grzywka jest tak specjalnie "wycieniowana", czy ona tak sama z siebie słabo rośnie? pzdr.
-
[quote name='Elitesse']one sa cudowne !!! :loveu: :loveu: :loveu:[/quote] Cieszę się, że tak ci się podobają!:lol: Pzdr.
-
[quote name='Agasia']O a mozesz mi powiedzieć cos wiecej o tym Minsku? I czy zmiesilabym sie z moim maluchem beagluchem?[/quote] Jak na razie do WILNA (nie do Minska!) są zapisane 3 osoby: Gosia + Alojzyna + ja. Jak sama widzisz, miejsca jest dosyć. To co? Reflektujesz na Wilno!? Pzdr.
-
Oj, sorki. To nie Mińsk, tylko Wilno!!! Przepraszam za to przekłamanie...:oops: Pzdr.
-
Zmieścisz się z nami do busa doKkalinka (22.lipiec br.), Wilna (5.8.2006 r.), Białystok (koniec sierpnia), nie wiem jeszcze, jakie psiaki wezme do Chorzowa. Będę tez we Wrocławiu i potem zupełnie nie wiem, jakie wystawy jeszcze zaliczę... Pzdr.
-
[B]Bongobongo [/B]- a przez jakie przejście jechaliście? Tam - Bezledy, a powrót - Mamonowo? pzdr.
-
Brawo dla polskiego beagle z r.CACIB-em!!! Więcej takich informacji.:lol: Pzdr.
-
[B]BongoBongo[/B] - w rozmowach prywatnych słyszę, że tyle osób było w Helsinkach. A tu, na forum, jakaś cisza! A przecież mamy się czym chwalić, choćby ocenami doskonałymi. Przeciez nie zawsze tytuły są najważniejsze; czasami ocena doskonała od konkretnego sędziego mówi sama za siebie, prawda? pzdr.
-
A czemu ma taka "wysiepaną" grzywkę?! pzdr.
-
No tak. Ale miło byłoby spotkać się i w Krakowie! Pzdr.
-
[quote name='panienkabubu']A ja nadal nie mam potwierdzenia listownego :shake: :shake: Mam nadzieje, ze do soboty mi dojdzie, bo jesli nie, to bede musiała jechac bez :shake: a powiedzcie mi, bo siępewnie orientujecie (ja jeszcze nie, bo to dopiero moja druga wystawa:D)... Rasa suki, którą wystawiam zaczyna się o 10:40 lub 10:50 (juz nie pamietam dokladnie).. Powiedzcie mi, czy wpuszczą mnie na wystawe np. o 10:30? Czy jest jakas konkretna godzina, do której hodowcy powinni siępojawić? Bo to zależy od godziny wyjazdu w takim razie.. W Bytomiu nie miałam tego problemu, bo musiałam być wcześniej i dlatego stąd moje pytanie, bo tutaj to już troszkę inaczej.. I co, jeśli nie dostanę potwierdzenia? Ja po mału zaczynam przygotowywać się do drogi - szukam własnie na wątku jak dojechać, bo jak się okazuje, to nie jest tam, gdzie myślałam ;) Jak ja poblądzę po tym Krakowie to się chyba rozpłaczę za kierownicą ;)[/quote] Na wystawe możesz wejść juz od godz. 7.00 lub 7.30. I to na każdą!!! Lepiej być wcześniej z różnych względów: brak potwierdzenia (trzeba iść do Sekretariatu i wyjaśnic sprawę, otrzymać teczke z dokumentami + numerek startowy); znalezienie ringu, przygotowanie psa do wystawy (przebieżka, czesanie itp.), szukanie wolnego miejsca na parkingu itp. Kraków z zasady jest oznakowany przez organizatorów. A poza tym poczytaj wczesniejsze posty i tam dokładna trasa z np. w-wy, katowic itp. Dojedziesz na pewno. Jeżeli nie dostaniesz potwierdzenia, a znalazłas swoje nazwisko w katalogu na stronie o/Kraków, to po prostu bierz psa + jego dokumenty (paszport/książęczke zdrowia) i jedź na wystawę. Idziesz do bramki i mówisz, że nie dostałaś potwierdzenia i chcesz się dostac do Sekretariatu. I wchodzisz i załatwiasz tę sprawę. To wszystko. Będzie dobrze!!! Trzymamy kciuki za Ciebie i Twojego psa! Pzdr.
-
Czy to ten maluszek dla Ciebie? Pzdr.
-
[quote name='Agasia']Ze mnie nie lepszy :) Ale na ktoras wystawe moze sie zalape w wakacje, wreszcie dupsko mam nie male, ale az tyle miejsca nie zajmuje :cool1: Mmm ciagle podziwiam Dzezika ! :loveu:[/quote] Żebym nie brała 5 basków, to miejsce dla Ciebie by się znalazło. A tak, to one + Ty nie zmieścicie się na tylnej kanapie. Poza tym tak, jak pisałam wczesniej, będziemy mieli z Tomkiem trochę więcej tobołków, niz normalnie, bo prosto z Krakowa jedziemy na specjalistyczną wystawę na Węgry. Qurczę! Co by tu wymyślić?! Pzdr.
-
[quote name='Jureja']Piękny:loveu: :loveu: :loveu: [SIZE=1]Co Wy robicie,że wasze psy sie tak pięknie ustawiają.Moja za nic w świecie nie będzie sie ustawiać:placz: .[/SIZE][/quote] [B]Jureja[/B] - ja po prostu ćwiczę z maluchami. Jak je karmię, to stawiam je na stole i proporcjonalnie wysoko podaję w miseczce jedzenie. Przy okazji poprawiam łapki przednie i tylne, dotykam, "macam" itp. Przy np. pięciu maluchach takie karmienie trwa dosyć długo, ale - jak sama widzisz - są tego efekty. Takie ustawianie do jedzenia na stole uczy - przy okazji - aby nie bać się wysokości (to jest istotne przy małych psiakach ocenianych często na stolikach). Ale przy dużych rasach można takie ćwiczenie robić na podłodze i trzymać miseczkę w rękach. Jak już są nieco większe i wychodzą na spacerki, to ćwiczę ustawianie na spacerach. Robię "stój" np. przed przejściem dla pieszych, lekko poprawiam łapki i dopiero wtedy przechodzimy powoli na podciągniętej smyczy na drugą stronę jezdni. To też trochę długo trwa, ale psiak uczy się komendy "stop" i "równaj" oraz wie, że czasami trzeba iść na podciągniętej smyczy. I potem nie ma większych problemów z ringówką. I tak powolutku, powolutku, dzień, za dniem, spacer za spacerkiem uskuteczniamy naukę. A efekty właśnie widzisz na wcześniej wstawionych zdjęciach. Dla informacji dodam, że maluchy mają 6 i pól miesiąca i podczas tego spacerku ustawianie było "ręczne" a potem bezdotykowe! Pzdr. i życzę cierpliwości.:lol: Pzdr.
-
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
Asiaczek replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
Gratulacje - to jedno. Ale takie tempo?! Niesamowici są ci Słowacy!!! Juz teraz wiem, dlaczego chcę zrobić z moimi psami Championat Słowacji.:lol: Pzdr. -
Odnosze wrażenie, że jakoś nie wszyscy chwalą sie swoimi sukcesami. A są to uczestnicy naszego forum... Jeżeli się mylę, poprawcie mnie... Pzdr.
-
Bądźmy optymistami, jest szansa, że coś się zmieni... Pzdr.
-
Ja raczej nie. Na sierpień mam juz inne plany. Pzdr.
-
Co do tych zaświadczen od weta, to są to nic nie znaczące świstki! Rzeczywiście pora z tym skończyć. Ja, od czasu jak moje psiaki mają paszporty, ani razu nie załatwiałam takiego zaświadczenia. I wchodziłam na wystawę bez najmniejszych wątpliwości ze strony organizatorów. Dlatego dajcie sobie spokój z tymi zaświadczeniami! Paszport/książeczka zdrowia z aktualną wścieklizną wystarczy. pzdr.
-
NigdyNigdy - dzisiaj rozmawiałam z pania z kaliningradu i dowiedziałam się, ze jeżeli podałaś im adres mailowy, to wyslą Ci potwierdzenie na ten właśnie adres. A mnie chodziło głównie o to, czy dokumenty doszły i wszystko jest OK. Bo ichniejsze potwierdzenie, to chyba do niczego się nie przydaje. I Kadziumia właśnie takie potwierdzenie mailowe dostała. Ja jeszcze nie. Pzdr.
-
Jeżeli w Bezledach jest taki problem, to może warto pokusić się i poinformowac o tym organizatorów. Może im uda przekonać celników i pograniczników o naszej uczciwości. Ewentualnie jechać przez Mamonowo. Jeszcze trochę czasu jest i ja bym nie panikowała. Przeczekajmy. pzdr.
-
Agasia - ja usilnie mysle, jak by tu załatwić transport dla Ciebie. Ale kiepski ze mnie "myśliciel", bo nic nie wymyśliłam...:oops: Pzdr.
-
A ja - jak na razie - mam "tylko" potwierdzenie, że psiaki przyjęte (ustne!). Pzdr.
-
Tak, wiem. Muszę się poprawić. Chociaż i tak pod względem fotek Gom przekracza wszystkie normy!!! Pzdr.