-
Posts
3319 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zakla
-
Iga, DS są w marcu, więc plz nie wprowadzaj zamętu, bo dla tej suki to już trochę poniewczasie ;) Waldimors, ciąża to ok.2 miesięcy, to, kiedy po suce zaczyna być widać zależy już tylko od niej i też od ilości płodów. Powiem Ci tak. Im szybciej się zrobi sterylkę, tym bezpieczniej. Gdzie mieszkasz? Nie ma w okolicy żadnych innych weterynarzy? Weci często wolą przeprowadzać sterylki aborcyjne jak już cieczka się skończy i kiedy mają pewność, że suka jest w ciąży. Najlepiej zadzwoń, przedstaw sytuację i się umów.
-
Po pierwsze nie na grużlicę, tylko wściekliznę:roll: Po drugie, koszt odchowania ciężarnej suki i szczeniąt (suka w późniejszym okresie ciąży musi mieć wręcz podwojoną ilość jedzenia, a ilość pożywienia potrzebna do odchowania kilku szczeniąt dużej rasy jest ogromna! To potrafi wynieść nawet kilka tysięcy złoty) wielokrotnie przewyższa cenę sterylizacji (ok.350zł). Po trzecie sterylka jest znacznie zdrowsza dla suki niż szczenięta. Wejdź do działu weterynaria- sterylizacja/kastracja i tam poczytaj. Znajdziesz tam bardzo dużo informacji na temat sterylizacji i jej kosztów. Na zabieg możesz pojechać i za miesiąć, oby we wczesnym stadium ciąży. Jest to bardziej humanitarne niż dorabianie kundelków do schornisk (tak właśnie, każdy kundelek, który rodzi się w jakimś domu, zabiera dom tym już narodzonym i umierającym w schroniskach i na ulicach:shake:).
-
Ehh, chyba już po ptakach... Żeby nie stały się modne i nie lądowały u każdego, kto za nie zapłaci, należałoby zmienić mentalność niektórych hodowców. A tutaj już nic się zrobić nie da. Można tylko samemu robić inaczej.
-
Nie są? Znaczy w sumie prawdziwych ONków jak na lekarstwo (dla mnie prawidzyw ON to nie tylko rodowód:diabloti:), natomiast ONo podobnych...:-o Ja płaczę i ubolewam nad tym, w jakim stanie są aussies w Polsce. Szczenięta produkowane szybko i często, jeden miot do końca nie sprzedany i już kolejny w hodowli. Pomijam fakt, że już mamy pierwszy miot po matce bez żadnych badań, która została pokryta od razu po zrobieniu uprawnień, przy pierwszej cieczce:placz:... Niestety, uroda i niebieskie oczy zrobiły swoje:angryy: Szkoda, że większość nabywców nie ma pojęcia, że to jest OWCZAREK (na dodatek wcale nie z australii), a nie futro z niebieskimi oczami.:mad:
-
Temat nadaje się do rozmnażania. Proponuję jedno- zadzwoń do weta i umów się na sterylizację. Nie będzie więcej wpadek i będzie to najzdrowsze dla Twojej suczki. Oby szybko, zanim jakakolwiek ciąża da znać poprzez narodziny kolejnych kundelków (które notabene zapełniają schroniska po brzegi). Psom do kopulacji często wystarcza kilka minut. Ciąża w żadnym wypadku nie jest suce potrzebna. Wręcz przeciwnie. Jeżeli nie możesz się dostać do weta, to jak Ty się zajmujesz Azą? Jak ją szczepisz? Co byś zrobiła w razie jakiegoś wypadku?:roll:
-
Dokładnie. Moim zdaniem wprowadzenie ograniczeń powinno nastąpić. I uważam wręcz przeciwnie- im liczniejsza rasa, tym dopuszczalna większa ilość kryć. Na przykład dam aussiki- mamy w Polsce kilka hodowli, które już się doczekały miotów. Z 17 miotów matkami jest 11 suk, w tym 5 blisko spokrewnionych(matka-córki, babka). Z tych 17 miotów jest jeden pies(4 mioty)- ojciec trzech rodzących suk, drugi pies(7 miotów, w tym 4 z córkami pierwszego psa) i jego syn, który kilka miesięcy temu pokrył sukę(córkę pierwszego psa). Oprócz tego były TYLKO 4 zagraniczne krycia. Jeszcze jedno było własna suka własnym psem, obydwa importowane. Takie krycia niesłychanie zawężają pulę genetyczną rasy. Jeżeli komuś zależy na dobrze rasy, to pojedzie z suką na zagraniczne krycie. Albo pokryje importem w Polsce. Dla mnie- przerażające.:shake:
-
Ja dostałam odpowiedź, że wystarczy kopia rodowodu.
-
Dzięki:loveu: Napisałam do Oddziału, coby się upewnić, co mi będzie potrzebne do książeczki dla tego psa.
-
Dzięki. Czy w takim razie wystarczy tylko moja legitymacja jako przewodnika, a właściciela psa tylko dane?:roll: Dodam jeszcze, że właściciel jest w o/W-wa, a ja w o/L-wo. Nie mam pewności, czy będę z tym psem biegać na zawodach(zwłaszcza oficjalnych), ale jak się zgadamy, to szansa jest spora. I chciałabym jednym rzutem zabrać obydwie książeczki.
-
Takiego pytania chyba nie było. Jak było, to pozwalam mnie bić:lol: Jak wystawiam książeczkę, jeżeli biegam z cudzym psem? Książeczka jest na mnie? I czy przy wystawianiu książeczki potrzebny jest pies? Albo w przypadku rodowodowego jego papiery?
-
Ale o czym Ty w ogóle mówisz?:roll: Nie ma to nic wspólnego z temat tego wątku. A tym bardziej zwierzęta cyrkowe i psy szkolone do walk. Jeżeli masz ochotę porozmawiać na ten temat, to pisz w odpowiednich wątkach, a nie tutaj. Lutomskak- bardzo miło jest przeczytać taka Twoją wypowiedź ;) Po poprzednich byłam głęboko przekonana, że wszystkimi nogami, rękoma i (psimi) łapami jesteś za kopiowaniem jak najbardziej. Co do podobania- mi też podobają się aussies krótkoogoniaste. Tyle że w tej rasie dosyć częste są ogonki naturalnie krótkie. Tak jak i długie, połówki, ćwiartki, 3/4...:cool3: Ja wiem jedno- podobają mi się króciutkie i długie, natomiast, o ile nie ściągnę psa z USA, mój pies będzie miał ogon naturalny. Nawet, jeżeli ma to być majtający połówek:eviltong: Ale na szczęście nbt jest cechą dominującą, więc jeżeli mam obojga rodziców naturalnie długich, to wszystkie maluchy będą długie ;)
-
Ze chcialaby zapisac sie do Związku i tyle ;) Podaje dane, płaci wpisowe i składkę i za jakiś czas przychodzi po odbiór legitymacji członkowskiej :)
-
Oczywiście, że się da ;) To zdjęcie mojego kluska z maja zeszłego roku: Tutaj jest kilka naszych zdjęć z zawodów zerówkowych obediencowych z maja '06. W tym roku też mamy zamiar gdzieś się w końcu oficjalnie pokazać, a nie tylko na agility ciągle i ciągle ;)
-
A ja dostałam na maila informację, że książeczka już na mnie czeka:loveu:
-
[SIZE=5][COLOR=Red]Jeżeli ma ktoś wolne miejsce w drodze powrotnej Kraków-Warszawa w niedzielę dla jedenej osoby z mamutem to bardzo proszę o info na pw![/COLOR][/SIZE]
-
[quote name='sonia'] I jak zwylke prze zemnie będziecie pewnie sie tez nabijac z klubu...[/quote] Ale masz o nas zdanie wyrobione:lol: To ja się może zacznę nabijąc już zawczasu ;) A tak serio, to nie bój się, nikt się nabijać nie będzie:razz: Jeszcze chyba nie zdarzył sie taki, coby się wstydził przynależności do określonego klubu i nie chciał zradzić, z jakim psem biega ;)
-
Taaa, uwielbiam to. A czy dzieci w Afryce nie głodują? Przecież to większe nieszczęście niż psy w schroniskach! I tak argumentować możnaby bez końca:diabloti: Biorąc pod uwagę akurat psy w typie rasy w schroniskach, to chyba wszystkie z tych ogólnie kopiowanych są nie w całości. I takie zadam pytanie- czy ktoś z Was spotkał kiedyś psa 'rasowego bez rodowodu' z tych, którym powszechnie się tnie ogony, z ogonem całym? Nie jest to bynajmnije pytanie podchwytliwe. Tak tylko się zastanawiam, bo wszystkie piękne ogoniaste psy (z ras ciętych) jakie widziałam, to był psy z papierami. Ogoniastego sznauca, boksa czy jakiegoś teriera bez papierów jeszcze nie widziałam. Wszystkie równo pociachane. Tutaj nie rozumiem tego jeszcze bardziej, w końcu na co komu pociachany kundelek (pomijam te zupełnie typowe kundleki poobcinane...):roll:
-
Czy ma ktoś może miejsce na dużą klatkę składaną z Wwy i z powrotem? Z naszym transportem raczej się nie zmieści, a mój pies bez klatki to...:shake:
-
Kelpie tylko jedne- australijskie ;) Wydaje mi się, że w Polsce nie ma tych psów. Natomiast możesz takowe znaleźć już w Czechach. W zeszłym roku w Łodzi był pies zgłoszony właśnie z Czech bodajże :)
-
To serdecznie współczujemy twojej nodze :lol: A my chyba zaczniemy sobie przypominać dokładnie PT i w czerwcu sobie wystartujemy. Może...;) Najbardziej się boję wybiegania na przód na komendę, bo moje dziecko nie jest w stanie się tego nauczyć. Chyba że będę go męczyć na target, coraz mneijszy i mniejszy... ehh...:roll:
-
Zgłaszacie się na wystawkę w końcu po raz pierwszy?:razz: Szkoda, że to nie jest na odwrót z obedience. Najwyżej pójdziemy pod nóż i zgłosimy się na PT:diabloti: Czego się nie robi dla burka, możemy się nawet tak bardzo zbłaźnić i jeszcze za to płacić:loveu:
-
Dzięki. Ja kiedyś otręby stosowałam, jak mały był po operacji. Sajo, nasze kości zawsze bytują na trawnik, do domu ich nie wpuszczamy:evil_lol:
-
No to wspaniale:loveu: Szkoda tylko, że to niedziela, bo w sobotę mam tam shar peia:mad: Mimo wszystko będziemy kombinować. Zawody agility w Bstoku, wystawa z obi w Krakowie, ehh...
-
To to wiem :lol: Natomiast muszę przyznać, że nam kastracja trochę w pracy pomogła ;) A po co mu jajka, tylko przeszkadzają, a dzieciaków i tak z niego nie będzie:eviltong: Co do sterylizoanej suki, to nie słyszałam sprzeciwów. A i tak by mi nie udowodnili:evil_lol: Będę musiała pogadać z Małgosią od Baritusa przy najbliższej okazji, ona organizuje zawody obi w Wwie...