Jump to content
Dogomania

Fuka

Members
  • Posts

    2653
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fuka

  1. [b]Niedźwiedzica, Borsaf[/b] bardzo Wam dziękuje za wyłożenie tego co pominełam... [quote name='zachraniarka'][quote name='Fuka']Oczywiście te psy się rożnią - wyglądem, charakterem i predyspozycjami - ale te same różnice możecie znależć w każdym miocie - hodowca nie odbija szczeniaków z matrycy.[/quote] [quote]Istnieją takie hodowle, w których hodowcy koncentrują się na cechach użytkowych rasy. Niejednokrotnie psy te nie przypominają zbytnio championów piękności danej rasy; nie po to bowiem są powoływane do życia, żeby brylować na wystawach. Z kolei hodowle zwane eksterierowymi (a takich jest przytłaczająca większość) zajmują się takim doborem partnerów, aby uzyskać psy jak najpiękniejsze, jak najbardziej zbliżone wyglądem do wzorca.[/quote] Jak przy zupełnie innym założeniu hodowli efekt może być taki sam? :o Po co wtedy w ogóle hodować, jeżeli w każdym miocie jest to samo. Kwestie genetyki i dziedziczenia między bajki włóżmy i skończą się problemy. Ja nie wynajduje nie istniejących różnic, po prostu oglądam sobie psy na placach szkoleniowych. Nie oceniam czy są głupie czy mądre, czy ładne czy brzydkie, bo to mnie nie interesuje. Patrzę na predyspozycje, na to co wrodzone, a nie wypracowane- różnice są.[/quote] [b]Zach[/b], kochana, a nie przyszło Ci do głowy, że niezależnie od załóżen, które sobie postawi hodowca - to wciąż są airedale! Wyhodowane przez człowieka i dla wyglądu, i dla charakteru, i zespołu wielu predyspozycji użytkowych. Wyjątkowość tej rasy polega właśnie na tym, ze w przeciwienstwie do większosci wyhodowanych przez Anglików ras - są to psy wszechstronne. I są takie - niezależnie od tego czy ktoś je hoduje do wystaw, na kanapę czy do pracy. Zresztą czym jest hodowla psów wystawowych? Jaki procent psów wyhodowanych w takich hodowlach trafia na wystawy i jaki procent z tych, które tam trafiły sa rzeczywiście piękne? Nie czarujmy sie - każdy hodowca hoduje głównie psy do kochania - pety. Pracowałam w jednej z najsłynniejszych na świecie hodowli, w hodowli, która jest między innymi dlatego taka słynna, że w każdej z hodowanych przez siebie ras odniosła sukces - od welsha, który wygrał BISa na Crufcie, po dandie dinmontkę, która była top dandy. I piszę o tym dlatego, ze te psy hodowane od pokoleń - niezależnie od tego czy bryluja na wystawach, rodza piękne szczeniaki, czy siedza na kanapie - w dalszym ciagu sa airedalami, foxami, lakelandami czy welshami. I tak jak w innych hodowlach - większość wyhodowanych tam psów - trafia na kanapy u zwykłych ludzi. I tu będzie mała dygresja - o welsh terrierce Tabby (Saredon Elaine Morning Star). W kennelu panował obyczaj, że suki, które miały szczeniaki - były kilka razy dziennie puszczane luzem żeby sobie mogły pobiegac. Tabby codziennie buszowała po okolicznych łąkach i nigdy nie zapomnę widoku, kiedy pewnego dnia wróciła do kennelu z królikiem w pysku, którego z dumą niosła dla swoich dzieci. I zapewniam, że nie nauczyła się tego na wystawie w Manchesterze gdzie zdobyła CC. Ona po prostu ma to w genach. Oczywiście - zyje całe swoje życie w kennelu - jej predyspozycje nie są wykorzystywane, ale to wcale jeszcze nie znaczy, że ich nie ma, że one zanikły tylko dlatego, że jej przodkowie byli psami wystawowymi. I jestem przekonana, że gdyby w dzieciństwie trafiła do myśliwego, który umie odpowiednio poprowadzić psa (bo z tym tez bywa bardzo różnie i potem mówi się, że pies nie ma instynktu mysliwskiego, a on go ma - tylko został totalnie stłamszony przez prowadzącego go człowieka) - byłaby wspaniałym welshem myśliwskim. Moja Fuka pochodzi z lesniczówki, jej mama i babcia polowały - ja z Fuka nie poluję, ale obserwuje ja na spacerach, wiem jak bardzo ma rozwinięty instynkt i predyspozycje, których nigdy nie wykorzystam. Teraz Fuka chodzi na spacery razem z Elmo i Makaronem - owocem wielopokoleniowego doboru psów wystawowych, potomków czołowych foxów i airedali. Makaron pierwsze 2 lata życia spędził w roznych kennelach, Elmo ma za soba 3 letni staż w psiarni. I powiem tak, Makaron, którego nikt nie uczył zachowań myśliwskich - potrawi zespół w zespół z Kawa pogonić lisa, czy osaczyć w sposób klasyczny dla foxów i lakelandów. Elmo na spacerach towarzyszy Fuce i zachowuje sie podobnie. Oczywiście nie moge wykluczyć, że obaj małpują ich zachowania, ale przecież własnie na naśladownictwie polega nauka... I zastanawiające w tym wszystkim jest to, że piszę przecież o dorosłych, już ukształtowanych psach, w których okazja obudziła instynktowne zachowania typowe dla rasy. Zgadzam się, że w hodowli wystawowej - wiele cech i predyspozycji airedali jest niewykorzystanych, leżą odłogiem, ale to wcale jeszcze nie oznacza, ze w kolejnych pokoleniach te cechy i predyspozycje zanikają. I oczywiście nie wszystkie psy w takim samym stopniu będą się nadawały do danej pracy, tak samo jak nie wszystkie beda sie nadawaly do wystaw. I sądzę, ze tak samo jest w hodowlach użytkowych - nie wszystkie szczeniaki będą miały takie same predyspozycje do pracy, tak samo jak jedne beda ładniejsze a inne brzydsze. Ok - zaraz mi powiesz, ze przypuszczalnie najładniejszy airedale z hodowli użytkowej nie będzie tak ładny jak najpiękniejszy z hodowli wystawowej. I zgodzę się z Tobą, ale jest jedno ale - top airedale zwycięzca wystaw, super pies wystawowy - nigdy nikt tego wszystkiego nie osiągnie z psem (mówię o tym najwyższym światowym poziomie) jezeli pies nie bedzie współpracował z człowiekiem, jeżeli nie zostanie odpowiednio poprowadzony. I niestety często nie są, często gęsto ich predyspozycje, charakter są tłamszone przez człowieka - ale to wcale nie oznacza, że one nie dostały tych darów przy urodzeniu i że nie przekaża ich dalej - a co zrobi z nimi człowiek - to już inna sprawa. Dla mnie podstawowym elementem, który będzie decydował o powodzeniu wystawowym czy użytkowym danego psa - jest i będzie zawsze człowiek, który może wydobyć z psa wszystko co w nim najlepsze, albo go zmarnować. I oczywiście nie bedę oczekiwała po yorku(nawet z najlepszym przewodnikiem :wink: ), ze będzie się zachowywał jak airedale, tak samo jak nie oczekuje tego od foxa czy lakelanda - ale od airedala oczekuję zeby był airedalem - niezależnie od tego czy jest super piekny czy nie.
  2. taaa to był Makaron :D trudno powiedzieć żebym w ogóle miała włosy :roll: mam jeża i oczy rzeczywiście ciemne :lol:
  3. Fuka

    Wystawy 2006

    Euro Dog Show 2007 Zagrzeb - 08.-10. 06. 2007. :D [url]http://www.hks.hr/[/url]
  4. Byłam tylko w sobotę. A Tosie widziałaś jeszcze u siebie na ringu jak wystawiała Makarona. No nic szkoda, że się nie poiznałyśmy, ale może następnym razem się wreszcie uda :roll:
  5. a właśnie! ZDROWIE BOSA! :drinking: :drinking: :drinking: :beerchug: [b] Ali,[/b] wygląda na to, że pojemnik na wizytówki przetrwal porządki wprowadzane przez Elmiastego, który w tej chwili słodko wyleguje sie na kanapie z głowa na poduszce, ale przed chwilą bacznie kontrolował co ja takiego robie na jego/naszym :-? biurku :roll: Rogz - Wrocław Kuba Boryło tel./fax: 071 341 28 65 kom.: 0501 737 967
  6. [quote name='Ali26762'][quote name='Fuka']A ja kupiłam Rogza ostatnio na wystawie w Nowej Rudzie, u pana, który ma sklep we Wrocławiu - nie wiem czy wysyła, ale jakby co - mogę poszukać jego namiarów, bo wziełam wizytówkę i gdzies ją na pewno mam.....[/quote] A to bardzo Cię proszę, zadzwonię do niego i zapytam. Może będzie miał taniej niż sklepy internetowe? Choć sklepy te mają ceny dokładnie takie same... A jaki wzór wybrałaś? :D :D :D[/quote] Tego się obawiałam :roll: No nic ide przekopywac moje biurko, a nie jest to łatwa sprawa, bo Elmo jak się nudzi - robi mi na nim porządki.... Taaaa on coraz bardziej zaawansowany w znajdowaniu sobie nowych ciekawych zajęć :o czuję się jakbym miała w domu szczeniaka :evilbat: :wink: A co do wzoru - to ja już drugi raz kupiłam ciemno popielato- czarnego, w takie coś jak :hmmmm: drut kolczasty. Poprzednią obroże kupiłam dla Makaronika, ale niestety na jednej wystawie przepadła razem ze smyczą :oops: no i teraz próbuje wrócić do poprzedniego stanu posiadania. Przy okazji w wersji rozszerzonej - testuję jej wpływ na Elmiastego i jego górną linię.
  7. [b]Selena[/b], zdecydowanie musiałaś mnie widzieć, tak samo jak ja musiałam widziec Ciebie - ale nie wiedziałam jak wyglądasz... Szkoda, że znając już Tosię - nie podeszłaś do nas :-?
  8. [b]Zach[/b], masz niestety rację, że wiele airedali na wystawach, nawet tych z tytułami - jest po prostu brzydkich i odległych od wzorca.... Jeżeli chodzi o ONy- podpisuję się rękami i nogami pod tym, że te garbate i koślawe ONy wystawowe - nie sa ani ładne, ani jak sądzę - przy takiej budowie - nie mogą być sprawne i wydajne ruchowo. Ale o ile u ONów na wystawach sa promowane cechy, które robią z tych psów garbate kaleki, o tyle nikt przy zdrowych zmysłach nie bedzie oczekiwał po airedalu, że będzie miał koślawe, krzywe nogi, garb i inne wady anatomii. Wzorzec jasno wypowiada się w sprawie anatomii i ruchu - żadne z wymagań wzorca nie powinno budzić zastrzeżen w kimś kto oczekuje sprawnego fizycznie i wydajnego ruchowo psa. Dlatego o ile rozumiem rozterki ONiarzy - uważam, ze nie powinno być rozdzwięku pomiędzy oczekiwaniami ludzi, którzy chca hodować airedale użytkowe, jak i tymi, którzy chcą osiągać sukcesy wystawowe. Patrzę dość subiektywnie, ale tak jak napisała Nitencja - nie widziałam jeszcze głupiego airedala, widziałam natomiast głupich właścicieli czy hodowców, którzy marnują swoje psy.... Przywołałaś tutaj bardzo ciekawy artykuł, a tym samym - można pokusić się o twierdzenie - odniosłaś jego treść do tutejszego tematu jakim sa airedale... Odnosząc go do airedali (foxów czy lakelandów) - z kilkoma głoszonymi przez niego poglądami nie mogę się zgodzić, albo uważam, że potraktowane są zbyt ogólnikowo. Z pewnoscią sa to zwykłe uogólnienia, ale uogólnienia takie mogą skrzywdzić wiele osób i dać błędne wyobrażenie komuś, kto tak jak Fjolka - po prostu szuka szczeniaka. Dlatego pozwolę się odnieść do niektórych spraw poruszonych przez Agnieszkę Boczulę, Paulinę Łukaszewską. [quote]Istnieją oczywiście hodowle stawiające sobie za cel dokonywanie tzw. ambitnych kryć – wyjeżdżające w poszukiwaniu wspaniałego reproduktora aż na koniec świata... ale takie hodowle, choćby przez zaporowe ceny psów, nie znajdują się w sferze zainteresowań nabywcy poszukującego psa konkretnej wprawdzie rasy, ale głównie przeznaczonego do kochania.[/quote] Bardzo protestuję - ceny polskich airedali - z tzw. ambitnych kryć nie odbiegaja od cen szczeniaków, których matka zostałą pokryta psem mieszkającym "po drugiej stronie podwórka". Innymi słowy - "ambitni" hodowcy duzo dokładają do tego interesu, "ambitna" hodowla w tej rasie jest drogim hobby. Choć oczywiście - zdarzaja się hodowle dochodowe - ale wybaczcie... nie chciałabym mieć szczeniaka z dochodowej hodowli.... [quote]Koszta powinny drastycznie wzrosnąć w przypadku sprzedaży psa starszego. Płacąc za kilkumiesięcznego psa 500 złotych, płacimy, tak naprawdę, nie tylko za koszta jego odchowania – ale także za ilość pracy jaką poświęcił podrostkowi hodowca. Czy taka cena jest adekwatna...? Jeśli hodowca rzetelnie zajmował się psem w tym najważniejszym dla jego psychiki okresie – to oczywiście nie. [b]A więc musimy założyć że w psa włożono raczej minimum, niż maksimum, wysiłku[/b]. [/quote] Takie założenie obraża większość znanych mi hodowców airedali, choć niestety na pewno są i tacy. Ale spróbuję podejśc do tego od tyłu - jest bardzo prawdopodobne, że pies, któy nie znalazł domu w ciagu pierwszych miesięcy życia - najprawdopodobniej zostanie u hodowcy. I zdroworozsądkowo patrząć - w tej sytuacji hodowca włoży w wychowanie tego psa tyle samo pracy co w wychowanie pozostałych swoich psów.... (a czy będzie to ilość odpowiednia to już inna sprawa, ale nie można powiedziec, ze taki pies będzie traktowany gorzej od pozostałych psów danego hodowcy) A w przypadku znależienia chetnego na takiego podrośniętego szczeniaka - z reguły rosną raczej wymagania i oczekiwania wobec takiego potencjalnego nabywcy, a nie cena szczeniaka. Bo sytuacja na rynku jest taka, ze niezależnie od poniesionych nakładów - ta cena już nie może wzrosnąć, a raczej przybiera wielkość dość symboliczną. Dlatego moją nieufność wzbudziłąby raczej nie cena, ale brak zainteresowania ze strony hodowcy domem i ludźmi, do których taki młodzik miałby trafić. [quote]Nie decydujmy się na szczenięta nadmiernie spokojne i grzeczne. Są takie pieski zachowujące się nad zwyczaj idealnie. Przejdzie taki dwa kroczki, położy się, zaśnie... To, co ludzie interpretują jako objaw zrównoważenia, świadczy często o głębokich problemach lękowych. Zwierzątko zasypia, odcinając się tym samym od nadmiernie stresującego je otoczenia – na przykład, od obcych ludzi którzy go przerażają... [/quote] Generalnnie wszystko prawda, ale ja bym tu dodała jeszcze jedną kwestę. Jeżeli kupujemy coś do ubrania - spędzamy trochę czasu w sklepie, na wizytę w hodowli poświęćmy więcej czasu. To, że szczeniaki są nieruchliwe i spiące - może równie dobrze swiadczyć o tym, że wlaśnie zjadły, ze to jest ich stała pora wypoczynku - wykorzystajmy ten czas na rozmowę z hodowcą, przeczekajmy ich sen i zobaczmy jak się będą zachowywać po obudzeniu. Mowa przede wszystkim o malych kilkutygodniowych szczeniakach, jeżeli są starsze - namówmy hodowcę na pojscie z nimi na spacer - zobaczmy jak się zachowują na dworze - tu wyjdzie cała socjalizacja... [quote]Niemniej, jeśli ktoś poważnie myśli o zakupie psa który ma – oprócz towarzyszenia – służyć do konkretnych zadań, powinien rozejrzeć się wśród użytkowych linii, bo to da mu jednak większe prawdopodobieństwo że jego pies będzie się nadawał do pracy. Natomiast wcale nie polecam psów z tych linii tzw. przeciętnym właścicielom. Prawda jest taka, że psy te mogą sprawiać ludziom znacznie więcej kłopotu, niż ich kuzyni wystawowi! [b]Mają na ogół wybujały temperament, ciągle chcą się czymś zajmować (i bardzo często gdy nie dostarczy się im pożywki do rozładowania tych ciągot, zapewniają ją sobie same), generalnie sprawiają wrażenie psów bardzo „męczących” w obcowaniu.[/b] [/quote] :hmmmm: prawda czy fałsz.... Mówimy o airedalach, a ja odniosę to do mojego własnego podwórka.... Ten wytłuszczony przeze mnie opis idealnie pasuje do wszystkich psów, którym nie zapewnia się dość zajęcia i pracy. Niezależnie od pochodzenia - normalny zdrowy pies nie służy do przesypiania całego dnia na kanapie. Musi w jakiś sposób zużyć swoją energię - jeżeli właściciel mu nie zapewni warunków po temu - pies sam się o to postara. Moje psy w domu głównie spią - okupują kanapy, fotele, kolana ludzi itp. Ale zachowują się tak dlatego, bo ja codziennie zapewniam im odpowiednią dawkę ruchu i zajęcia. I teraz - w naszym ustabilizowanym wzglednie życiu - pojawiła się Elmo - pies dorosły, kóry pierwsze 3 lata swojego życia spędził w kennelu, pies wyhodowany do wystaw, a nie do pracy... W mysl powyższej opinii powinien byc nudny, ślamazarny, ale taki nie jest. Brakuje mu pewnych podstaw kinderstuby, na początku był zagubiony i przepłoszony. Ale od 4 mcy chłonie wszystko jak gąbka i im bardziej jest u siebie - tym bardziej staje się absorbujący - energia go roznosi - muszę wymyślac mu dodatkowe zajęcia, bo inaczej - sam sobie wynajduje atrakcje. Właśnie teraz zaczyna go roznosić i coś muszę z nim zrobić, bo inaczej nie da nam żyć.... Proszę nie wynajdujcie nieistniejących różnic pomiędzy airedalami wyhodowanymi w hodowlach użytkowych a hodowlach wystawowych. Oczywiście te psy się rożnią - wyglądem, charakterem i predyspozycjami - ale te same różnice możecie znależć w każdym miocie - hodowca nie odbija szczeniaków z matrycy.
  9. A ja kupiłam Rogza ostatnio na wystawie w Nowej Rudzie, u pana, który ma sklep we Wrocławiu - nie wiem czy wysyła, ale jakby co - mogę poszukać jego namiarów, bo wziełam wizytówkę i gdzies ją na pewno mam.....
  10. [b]Fjolka[/b], witaj wśród nas :D Zacznę od końca czyli od dysplazji - jeżeli chodzi o nasze polskie at - to można powiedzieć, że raczej trudno coś powiedzieć na ten temat :roll: Psy są dopuszczane u nas do hodowli bez wymogu wcześniejszego prześwietlania. Stąd można by na upartego wnieść, że polskie at są wolne od dysplazji :wink: Prawda jak zawsze leży po srodku - airedale mogą mieć dysplazje, a jako psy dość spore - jak już mają - to z pewnościa chore biodra im doskwierają. Dlatego odpowiedzialni hodowcy airedali w Polsce niezależnie od naszych polskich przepisów - prześwietlają psy, które używają w hodowli. I tak ograniczając się do naszego dogomaniackiego podwórka - wiem na pewno, że airedale Aluzji sa wolne od dysplazji, Ramir na pewno ma przeswietlonego Nostera, polski (jeżeli można tak powiedzieć 8) ) miot Flaire był po zdrowych rodzicach, podobnie jest u mnie - i Fuka, i Elmo sa wolni od dysplazji, a pies po którym Fuka miała szczeniaki też ma HD A. W Niemczech natomiast do hodowli dopuszczane są tylko airedale wolne od dysplazji, zreszta Niemcy sa mocno przewrażliwieni na tym punkcie i potrafią prześwietlać nawet tak nieduże psy jak foxy. [size=1]Konia z rzędem dla kogoś kto znajdzie mi foxa z dysplazją, która by mu przeszkadzała w życiu :o [/size] Ale wracając do airedali - myslę, że to jest właśnie jedno z pytań, które powinnas zadać potencjalnemu hodowcy Twojego szczeniaka. Inną zasadnicza kwestią jest charakter i psychika malucha. Tu najwięcej powinien mieć do powiedzenia hodowca, który teoretycznie przynajmniej, zna oboje rodziców, obserwuje rozwój szczeniaków - nie tylko fizyczny (do tego pewnie wystarczy wpaść na 5 minut do suki z małymi), ale spędza z nimi dość czasu by poznac ich charaktery. I tu sprawą podstawową jest ta ilość i czasu spędzona razem z psami - co ma wpływ nie tylko na jakość rady przy wyborze, ale także na przyszłe predyspozycje i rozwój psychiczny szczeniaka. Bo tak naprawdę najważniejsze wydaje mi się dopasowanie charakteru psa do Twoich potrzeb. Kiedy czekałam na moją Fukę - na moją wizytę w hodowli było stanowczo za daleko - Fuka jest spod Szczecina, ale przegadałam godziny z jej hodowczynią przez telefon. Poznawałyśmy i badałyśmy się wzajemnie. Podczas tych rozmów Ania wytypowała dla mnie jedną z suczek - jako spełniająca większość moich oczekiwań. I rzeczywiście - po spędzeniu całego dnia z wszystkimi - wybrałam właśnie tę. Podobnie jak Ty - nie zależalo mi na psie wystawowym, miałam za to dość konkretne oczekiwania odnośnie charakteru, psychiki. Fuka miała być moją - naszą trzecią airedalką, więc miałam pewne wyobrażenie co do możliwości. Jeżeli chodzi o wygląd, to zależalo mi przede wszystkim na tym żeby była duża, miała dobra sierść, kolor i pewne ucho (czego brakowało mojej poprzedniej airedalce). Jak się potem okazało - Fuka - jest dokładnie taka o jakiej marzyłam. [size=1](inna rzecz, że gdyby była inna to tez byłaby najwspanialsza, najważniejsza, najcudowniejsza, najbardziej kochana i nie wiem co jeszcze :D )[/size] Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że w dużej części wynika to z przypadku - nie da się przewidziec jak sie rozwinie szczeniak, jaki osiągnie rozmiar itp. Ale jestem przekonana, że nasze wielogodzinne rozmowy - pomogły. A przy okazji miałam okazję upewnić się, że to jest właśnie hodowla, z której chcę szczeniaka, że mam zaufanie do hodowczyni, która przy okazji mogła dowiedziec się komu powierza swojego psa. Aaaaa - i jeszcze wejdę, ale tylko troszeczkę na jeden z naszych ulubionych koników o wyższosci Swiąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą :wink: Nigdzie nie jest powiedziane, że mądry pracujacy airedale - nie może być przy okazji ładny! Powiem więcej - wiele pięknych airedali jakie znam - mogłyby moim zdaniem odnosić równiez sukcesy na innym polu. I nie odnoszą nie z powodu braku predyspozycji do pracy, a z braku człowieka, który by je w tym kierunku chciał albo mógł poprowadzić. Zresztą poza chęciami człowieka, rzecz się sprowadza także do czasu - treningi zajmują dużo czasu - utrzymanie kondycji wystawowej u airedale - też.... I tak na przykład Martin (top at Anglii 2003 - Saredon Open Fire, ojciec Elmo) jest chyba najskoczniejszym airedalem jakiego widziałam, porównać go mogę tylko z jego siostrą Gail (nie pamiętam imienia rodowodowego). Na ile zdążyłam je poznac przez poł roku - kazde z nich uwielbiałoby pracować z człowiekiem. Mogłabym wymienić jeszcze wiele takich psów, które poprowadzone odpowiednio - byłyby wspaniałymi psami użytkowymi. Oczywiście jest to gdybanie, ale myślę, że mam rację. Te psy w genach nie tylko dziedziczą wygląd, ale i całą resztę cech i zachowań, które wyróżniaja airedale i sprawiają, że sa takie wspaniałe! I wiem o czym mówię - bo chociażby Elmo czasami zaskakuje mnie zachowaniami identycznymi do Fuki, a wychowywał sie w kompletnie odmiennych warunkach i jest z nami na tyle krótko, że nie mogę powiedzieć, ze małpuje od Fuki, bo miał je jeszcze zanim ją poznał.
  11. tak sobie myślę, że skoro już sobie wszystko wyjaśniłyśmy i wygląda na to, że każda z nas sprawiała drugiej przykrość niecelowo - to może poprzestańmy już na tym i zamknijmy sprawę?
  12. No chyba rzeczywiście brakuje Wam tylko Maleństwa :lol: A co do pociągów - to ja nie wiem na czym to polekga, ale z roku na rok one jada coraz dłużej i do Pragi i do Berlina, a odległosć ciagle ta sama... Tzn. ja chyba wiem - rzecz polega na tym, że trakcje sa nieremontowane od przed wojny... I pociągi mają coraz większe ograniczenia szybkości na tej trasie - w efekcie - do Berlina z Wrocławia sie jechało przed wojną dwie godziny z kawałkiem, 10 lat temu niecałe 5 godzin, a teraz chodzi mi po głowie 7.... I przypuszczam, ze z Pragą jest bardzo podobnie :roll: Szkoda, bo ja Ci bardzo chciałam pokazać Elmiastego w warunkach niestresowych. A nie wiadomo kiedy bedzie po temu następna okazja... No chyba, że byście na popas wpadli - mieszkam blisko trasy warszawskiej, więc bedziecie mnie mijac. Albo - może by Cię porzucili u mnie i wróciłabyś już potem sama pociągiem?
  13. [quote name='Flaire']Fuka, prawdę mówiąc, to szczęka mi opada, że Ty myślisz, że ja Cię jakoś piętnuję! :o [/quote] wyobraż sobie, ze własnie tak się poczułam :( [quote name='Flaire'] [quote name='Fuka']I wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że nie pamiętam żebyś w przypadku innych uzytkowników od razu i bez ostrzeżenia przechodziła do akcji sprzątania...[/quote]Tutaj po prostu źle pamiętasz. Gdy tylko jestem na forum i zauważam je, sprzątam duże zdjęcia natychmiast. Każdy Ci to powie - po prostu inaczej nie dałabym rady. Jeśli postępowałabym zgodnie z założeniami moderowania, to wlepiałabym równiez od razu ostrzeżenia każdemu użytkownikowi, który ma ponad 100 postów i wstawi za duże zdjęcie. Ale tego jeszcze nigdy nie zrobiłam - po prostu zaciskam zęby i sprzątam. Gdy sprzątania jest bardzo dużo, proszę, aby zrobił to "wstawiacz" - ale z reguły mniej roboty jest zrobić to samej i tak robię.[/quote] To ja jakoś najczęściej pamiętam takie przypadki kiedy prosisz o to wstawiacza, owszem zauważyłam, ze czasami sama wnosisz poprawki, ale dotyczyło to przede wszystkim różnych nagminnych przypadków, z reguły początkujących użytkowników, którzy nie łapali o co chodzi.... Przynajmniej tak odbierałam Twoją działalność i właśnie dlatego tak mnie ubodła zamiana tego zdjęcia na link, szczególnie, że wszyscy wiemy, że dogo jest rozjechane bardziej niż te 30 pixeli, no własnie gdyby to zdjęcie naprawde było duże... no i chyba była szansa, ze zdąże je zmniejszyć przed powrotem dogo do normalnej formy. [quote name='Flaire'] [quote name='Fuka']I gdybyś była zyczliwa - zauważyłabyś to, że jakoś wcześniej nie miałas problemów z wielkością moich zdjęc[/quote]Oczywiście zauważam to, ale nie bardzo rozumiem, co to ma do rzeczy. Gdybyś to robiła nagminnie, niewątpliwie dostałabyś ostrzeżenie - a tak po prostu sprzątnęłam i przypomniałam - naprawdę nie rozumiem, o co Ci chodzi. :o [quote name='Fuka']a co więcej - mogłaś była zauważyc, że pierwotnie to samo zdjęcie dwukrotnie wklejałam bezskutecznie, ale w regulaminowej wielkości...[/quote]W jaki sposób mogłam to zauważyć, skoro zdjęcie nie było widoczne? W ogóle nie przyszłoby mi do głowy to sprawdzać, bo co to ma do rzeczy??? TO zdjęcie było za duże, więc zmieniłam je w link - where's the problem??? Każdy nadal może je łatwo zobaczyć, po prostu na nie klika! Niektórzy użytkownicy wolą w ogóle w ten sposób wstawiać zdjęcia...[/quote] Jestem duzo mniej oblatana internetowo niż Ty, a jakos sama wpadłam na sposob, nawet się z nim już tutaj podzieliłam... (wystarczy kliknąć we własciwości krzyżyka i wszystko staje sie jasne - można znaleźć i zdjęcie i jego rozmiar). I może rzeczywiście to nie ma nic do rzeczy, faktem jest, że kiedy dzisiaj otworzyłam dogo - padł na mnie grad zarzutów o moje wielkie przestępstwa - czyli o 2x30 pixeli czy coś koło tego. Zaiste jestem wielkim lamaczem regulaminu! Nalezało mnie niezwłocznie sprowadzić do parteru.... [quote name='Flaire']A ja Ci mogę opowiedzieć o modzie, który za duże zdjęcia nie zamieniał na linki, tylko wycinał...[/quote] A w Ameryce biją Murzynów... to jest mniej więcej taki sam argument... [quote name='Flaire'][quote name='Fuka']To samo dotyczy mojego podpisu - zadbałam o regulaminowe nierozjeżdzanie sie dogo, przeoczyłam pionowy limit (wydawało mi się, że to jest 150 a nie 100 pixeli) i tak samo jak w przypadku tego WIELKIEGO zdjęcia - wystawrczyłoby mi raz zwrócić uwagę, a nie ścigac mnie na różnych topikach i sprowadzać do parteru jak przedszkolaka. [/quote]Że co??? Gdzie ja Cię ścigałam? Mogłam Ci te podpisy wyłączyć - nie zrobiłam tego, tylko poprosiłam o zmniejszenie. Powiem Ci jeszcze, że walka z za dużymi podpisami to najbarziej znienawidzona przez modów robota. :evil: I , wydaje się, nigdy nie kończąca się.[/quote] Przynajmniej na dwóch topikach - airedalowym i foksim właśnie - nie omieszkałaś przywołać mnie do raportu... i cały czas wydaje mi się, ze wystarczyłby raz... no i właśnie sama przyznajesz, ze mogłąś mi podpis wyłączyć, a nie wyłączyłaś - poczekałaś na moja reakcję i myślę, że to samo mogłoby spotkac moje frustrujące wszystkich swoją niewidocznością zdjecie.... [quote name='Flaire'][quote name='Fuka']Przypuszczalnie gdyby spotkało to większość użytkowników - pewnie ktoś spróbowałby dojść przyczyn i może udałoby się temu jakoś zaradzić. [/quote] :o :o :o Fuka, Ty śnisz!!! Ktoby spróbował dojść do przyczyn? To nie jest prosty problem, który normalny użytkownik czy mod może rozwiązać. Żeby móc to nawet próbować rozwiązać trzeba być administratorem tego systemu - myślisz, że Admin robi to dla innych, a nie dla Ciebie???? W mojej skrzynce "Do wysłania" ciągle siedzi nieodebrany przez niego priw sprzed kilku miesięcy na temat tego welszowego topiku co zginął... tyle Admin robi dla Modów. :roll: [quote name='Fuka']A tak jestem w mniejszości[/quote]Zgubiłaś mnie totalnie - w jakiej mniejszości??? :o I kto stanowi większość?[/quote] Nie snię i właśnie o to mi chodziło, że jak chodzi o JEDEN zaginiony topik albo o zdjęcia JEDNEGO użytkownika to nikt się tym nie bedzie przejmował ani zajmował. Pod tym względem jestem w dużo lepszej sytuacji od welshowców, bo ja zawsze moge sie zabawić w syzyfa.... Ale :hmmmm: z drugiej strony - może jestem bardziej sfrustrowana, bo nie mam towarzystwa do współnego narzekania :niewiem: [quote name='Flaire']Ja naprawdę absolutnie nie rozumiem Twoich pretensji. Od czasu do czasu niemal każdemu zdarzyło się zrobić coś nie tak. Z reguły zwracam uwagę albo sama poprawiam i na tym się kończy. Gdy jednak po raz pierwszy zdarzyło się to Tobie - mamy ogromne pretensje. O co? Jakoś ta cała afera bardzo mi nie pasuje do tej Fuki, którą znam - tylko nie wiem, dlaczego. Ale bardzo mi z tego powodu przykro. [/quote] Wygląda na to, że obie czujemy się tak samo - bo ja tez odczułam to jako ogromne pretensje.. o co? o 30 pixeli u kogoś kto od niepamiętnych czasów stosuje się do regulaminu..... No i tez mi z tego powodu przykro...
  14. [b]Roksana[/b], dzięki :D [size=1]bo ona jest śliczna :lol: i do tego daje się swojej Pani ustawiać jakby była z plasteliny[/size] :drinking:
  15. Flaire, to może wpadnij do mnie w drodze powrotnej - Wrocław leży na trasie :drinking: a o ile pamiętam wybierasz się do mnie jak sójka za morze :D [size=1]zawsze możemy sobie podyskutować o rozmiarach zamieszczanych zdjęć :wink: [/size]
  16. [quote name='Flaire']Fuka, chyba troszkę niesprawiedliwie na mnie napadasz. Po pierwsze, dogomania to nie mój serwis, ja nie decyduję, jaki system używa, tylko sprzątam i próbuję pilnować porządku. Po drugie, gdy sugerowałam, żebyś te zdjęcia Łezki wstawiła na inny serwer, chodziło mi tylko i wyłącznie o to, żeby ludzie mogli je zobaczyć - fakt, że nie mogli był frustrujący i dla Ciebie, i dla innych i to właśnie próbowałam naprawić w jedyny dostępny mi sposób - bo nie mam jak naprawić komunikacji między dogomanią a serwerem, który używałaś do zdjęć. (....) [/quote] Nie napadam tylko się bronię :roll: Zdjecie, które (pilnując porządku)zamieniłaś na link - było faktycznie za duże, ale jak sama zauważyłas - było to zdjęcie, które od dluższego czasu frustrowało, nie tylko mnie zreszta, tym że nie można go było zobaczyć. I wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że nie pamiętam żebyś w przypadku innych uzytkowników od razu i bez ostrzeżenia przechodziła do akcji sprzątania... Szczególnie, że nie chodziło tu o jakieś ogromniaste zdjęcie - szło o 30pixeli - zdjęcia, które wiele osób chciało zobaczyć.... I jak już wyłożyłam to poprzednio - wielkośc tego zdjęcia nie wynikała ze złej woli, z anarchistycznej chęci łamania regulaminu, tylko z tego, że machinalnie umieściłam zdjęcie na serwerze, z którego korzystałam pierwszy raz w życiu, który w przeciwieństwie do mojego poprzedniego nie pomniejsza automatycznie przerośniętych zdjęc. I gdybyś była zyczliwa - zauważyłabyś to, że jakoś wcześniej nie miałas problemów z wielkością moich zdjęc, a co więcej - mogłaś była zauważyc, że pierwotnie to samo zdjęcie dwukrotnie wklejałam bezskutecznie, ale w regulaminowej wielkości... To samo dotyczy mojego podpisu - zadbałam o regulaminowe nierozjeżdzanie sie dogo, przeoczyłam pionowy limit (wydawało mi się, że to jest 150 a nie 100 pixeli) i tak samo jak w przypadku tego WIELKIEGO zdjęcia - wystawrczyłoby mi raz zwrócić uwagę, a nie ścigac mnie na różnych topikach i sprowadzać do parteru jak przedszkolaka. Co jakby tu powiedziec - powiększyło znacznie moją frustrację 0X [quote name='Flaire']Faktem jest, że zjęcia umieszczone na innych niż ten Twój serwerach działają, a na tym Twoim - nie. Ja zgaduję, że jest to problem komunikacji - że z takiego czy innego powodu, ten serwer odpowiada dogomanii zbyt wolno. Dlatego zdjęcia czasami się pokazują - wtedy, kiedy ta komunikacja zdąży na czas. Jest całkiem możliwe, że w czasie zmiany systemu na obecny (tymczasowo gorszy - patrz post Admina na Administracji), czas, który dogo czeka na odpowiedź od serwera (tzw. timeout) został zmniejszony, albo przypadkowo, albo celowo. I to może powoduje, że poprzednio zdjęcia było widać, a teraz nie :niewiem:. Ale fakt pozostaje faktem, że inne serwery tego problemu nie mają i dlatego sugerowałam przeniesienie Twoich zdjęć. I oczywiście nie chodziło mi bynajmnie o wszystkie Twoje zdjęcia, tylko o te, które próbowałaś zaprezentować w tej chwili.[/quote] Jak sama zauważyłaś - mam pecha, że dogomania przestała pokazywać moje zdjęcia umieszczone na dotychczasowym serwerze. Przypuszczalnie gdyby spotkało to większość użytkowników - pewnie ktoś spróbowałby dojść przyczyn i może udałoby się temu jakoś zaradzić. A tak jestem w mniejszości i mam dwa wyjscia - albo pogodzić się, albo zająć się przerzucaniem zdjęcia po zdjęciu i wklejaniem nowych linków :drinking: Dlatego Twój wcześniejszy argument, że to wina używanego przeze mnie serwera ubódł mnie do żywego. I dlatego tez propozycję przerzucania zdjęć na nowy serwer odczułam jak kopanie leżącego...
  17. [b]Flaire[/b], fajnie jest być chłopcem do bicia, ale mnie naprawdę ciekawi dlaczego uważasz, ze wszystkie moje "zniknięte" zdjęcia znikły za sprawą serwera, na który od niepamiętnych czasów wrzucałam zdjęcia, które były do niedawna WIDOCZNE na dogo????? Tamten serwer działa tak samo jak działał, a dogomania nie... te zdjęcia dalej tam sa, a na dogo jakoś ich nie widać - i nie mówię tu o tych feralnych zdjęciach Łezi z Nowej Rudy, ale o zdjęciach, które wklejałam na dogo od miesięcy i nikt dotąd nie reklamował ich jako niewidocznych, sama je widziałam, a teraz jak się cofne (chociazby tu - [url]http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=4647&postdays=0&postorder=asc&start=1680[/url] i nie jest to kwestia tylko Łezi, ale i innych zdjęć wklejonych przeze mnie ) i ogladam moje wcześniejsze posty - mogę podziwac krzyżyki 0X a jak się kliknie we własciwości krzyżyjka - pokaże się adres, na którym znajduje sie zdjęcie i tak na przykład Łezie w Przechlewku (obok psa, którybył drugi na BISie w Poznaniu) można zobaczyć tutaj: [url]http://www.imagestation.com/picture/sraid190/pce41345c8047ed4a5ff0202cbe38c63b/f1e810ed.jpg[/url] albo tutaj: [img]http://img264.imageshack.us/img264/3199/eziawprzechlewku4kh.jpg[/img] i wybacz Flaire, ale jak zauważyłaś jestem na dogo nie od wczoraj, więc nie mam szansy na to żeby przenosic wszystkie wklejone przeze mnie zdjęcia na inny serwer jak to w swej łaskawości mi zaproponowałaś :roll:
  18. [quote name='Wojtek'][quote name='Nitencja'][quote name='Wojtek']O w morde! Wraz z modernizacją dogo, chyba jakaś amnestia mnie dopadła! :drinking: Moderatorze, co mam zrobić, żeby z powrotem dostać takie ładne czerwone ostrzeżenie? :wink:[/quote] wojtek probuj :-D to moze znow dostaniesz[/quote] Hehe, recydywa - nie dla mnie... :wink:[/quote] Nie martw się, teraz ja dostanę :drinking:
  19. [b]Senga[/b], mało widziałam, bo głownie zajęta byłam patrzeniem na poczynania Tosi na ringu :D
  20. [quote name='Flaire']widzę, że ostatnio coś serca czy czasu Ci brakuje na dogomanię. :wink: [/quote] [quote name='Wind']A moze by ta dyskusje o egzaminie wydzielic do innego topiku, bo pewnie utonie w gaszczu innych serdelkowych postow[/quote] Ale po co - przecież tu żadnych airedalkowych postów wcale nie ma.......
  21. [b]Ago[/b], na łóżku jest Elmo z Makaronem - pewnie dlatego dwóch facetów spi koło siebie na jednym łózku, że Elmo jak wieść gminna niesie jest agresywny 0X Zadzwoń do mnie to umówimy się na sobotę albo niedzielę - będe w domu. No i zdrowie Mila, zwanego Łatkiem :drinking: :drinking: :drinking: Życzę Wam kolejnych wielu wspaniałych lat razem :BIG: [b] Nikit1, Pszym,[/b] nie mam zielonego pojęcia jak sędziuje pan Borkowski - na teriery rozszerzył się w Kaliszu, a psów z innych grup przeciez nie wystawiam.....
  22. jestem złaaaaaaaa :evilbat: :evilbat: :evilbat: [b]Flaire[/b], po pierwsze - jakoś od niepamiętnych czasów zdjęcia miałam w tym samym albumie, na tym samym serwerze i jakoś dotąd nigdy nie było problemów z ich widocznością na dogo... Moze rzeczywiście najłatwiej jest zrzucić wine na usera i inne srewery, ale fakt jest faktem, że nie ja jedna mam problemy na ulepszonej dogomanii.... Po drugie, to zdjęcie, które mi tak miło przerobiłaś na linka - rzeczywiście w nocnym widzie wrzuciłam za duże, ale jedno jest pewne, że to nie ja ostatnio rozjechałam dogomanię - tylko ona [b][size=6]sama [/size][/b]się rozjechała dość totalnie (własnego postu nie jestem w stanie przeczytać bez jezdzenia paskiem przewijania w prawo i w lewo, ale to pewnie ja sprawiam, ze mój post jest taki rozjechany 0X )... Ale nie moja broszka i nie moje akwarium... Zresztą gdyby wyswietlały się moje zdjęcia, a nie krzyżyki - zauważyłabys z pewnościa, ze pierwotnie wrzucałam to zdjęcie w regulaminowym rozmiarze - tamten album miał to do siebie, że zdjęcia zapisywał nie wieksze niż 500pix... To samo dotyczy mojego nowego podpisu, nie robiłabym nowego gdyby stary [u]zawsze [/u]był widoczny na dogo. A był widoczny w kratkę - co oczywiście jest winą serwera, na którym jest umieszczone zdjęcie... Swoja droga to zadziwiajacy zbieg okoliczności, że serwer na którym umieszczam zawsze zdjęcia zaczął szwankowac po zmianach na dogo :o Po trzecie, oczywiście, ze byłam w Nowej Rudzie, ale ponieważ nie umiem sie rozdwoic - na grupie Makarona wystawiała Tosia, a ja Elmo. Wygląda na to, że jestem tak niepoprawnym użytkownikiem, psuję dogo, wiec :hmmmm: może trzeba mi dac bana i problem sie rozwiąze - dogo będzie jak nowa...
  23. W ramach poddawania się - mam nowy leżący podpis :D
  24. poddaję się.... :wallbash: Poniżej zdjęcia pana Borkowskiegoi z Nowej Rudy [img]http://img280.imageshack.us/img280/4843/foxica2a3dl.jpg[/img] [img]http://img349.imageshack.us/img349/7616/foxica3a7ii.jpg[/img] [img]http://img31.imageshack.us/img31/9103/foxica4a8cl.jpg[/img] [img]http://img31.imageshack.us/img31/9306/rokporoku13jc.jpg[/img] i Łezia rok wcześniej
  25. [quote name='Flaire'] ........ przy obecnym, [b][size=6] "tymczasowym"[/size] [/b][b]stanie forum[/b] nie chce nawet tego próbować.[/quote] co to znaczy :question: czy mogę mieć nadzieję, że ten stan sie kiedyś zakończy i moje fotki zaczna być widoczne :niedowia:
×
×
  • Create New...