an3czka
Members-
Posts
5581 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by an3czka
-
na wystawie w Saczu tez mialo lac a byla piekna, sloneczna pogoda.
-
[quote name='golden_owner']A swoja droga to ciekawe dlaczego nie mogli dac tollerow przed goldenami[/quote] bo to alfabetycznie idzie
-
chcialam Was zmartwic. wedlog prognoz ma lac!!!
-
LejDusia widze, ze jestes z Malopolski. moze powinna podejsc w okolice strzelnic. wokol sa pola, tak ze mozna tam spokojnie przebywac. moze jezeli strzal bedze oddany z bardzo daleka psina sie nie przestraszy. sama myslalam zeby przed probami polowymi pocwiczyc w ten sposob, ale moj sie nie boi strzalow. jako 6 miesieczny psiak robil na luzie kupke i siusiu o polnocy w sylwestra. nawet sie nie interesoowal tym, ze mu gwizdze nad glowa. ale to jakby ostatecznosc. jesli pies boi sie gwizdow, lepiej go nie stresowac.
-
...chcialam sie tylko nieskromnie pochwalic, ze moj pienio wcina rowno surowizne. juz pora dla niego nie ma znaczenia, pochlania tak samo rano i wieczorem, az mu sie uszy trzesa. kupki sliczne, pies szczesliwy... papki jeszcze nie przerabialismy, ale mamy zamiar w najblizszym czasie :lol:
-
Duży to co piszesz to racja. Ja spotkalam sie z sytuacja, gdy bylo wyraznie napisane, ze handel zwierzetami jest zabroniony nie tylko na terenie wystawy, ale rowniez na terenach przyleglych (nie weim czy nie bylo tak w Lublinie) a mimo wszystko interes kwitł!
-
wszyscy? czy ja o czyms nie wiem hahahahaha 8)
-
Vidge Barfem karmie od dwoch dni :) a modzele (wlasciwie to sa zaczatki modzeli) pojawily sie okolo miesiac temu. mysle, ze w zwiazku z wyzsza temperatura powietrza pies szuka miejsc bardziej chlodnych i chetniej kladzie sie na parkiecie niz na dywanach a najmilej mu na tarasie, na plytkach. nie sadze, zeby poprzednia karma gotowana miala wplyw. byla to konina z marchewka i ryzem. to eweidentnie pojawilo sie latem. licze tez, ze razem z koncem wakacji skoncza sie problemy lokciowe. jutro kupuje masc tranowa, wiec napisze jak dziala. na razie trudno mi ocenic co lepsze, linomag, oliwka czy wazelina. chyba wszystko ma podobne dzialanie-bo tluste slyszalam tez kiedys teorie, ze modzele moga byc efektem alergii kontaktowej. nie stosuje zadnych detergentow do podlog, wiec jedynym potencjalnym alergenem moglby byc kurz, ale nie biore tego pod uwage ze wzgledu na niedawne pojawienie sie ich. wiem, ze mozna tez zakladac w ostatecznosci opatrunki na lokcie, ale to zbyt ruchome miejsce, zeby takowe sie utrzymaly
-
byloby fajnie, ale to chyba nie to. te sama oliwke, ktora smaruje mu lokcie uwielbia zlizywac ze skory. jednym slowem gustyje w tlustych 'sprawach'. nawet mydlo w kostce u mojej mamy stanowilo swojego czasu przysmak
-
ja kupialm Linomag w tubce, wiec moze sa rozne opakowania o roznych pojemnosciach. a moze faktycznie za duzo dawalam. nie wazne :) teraz smaruje wazelina lub oliwka, jutro kupie masc tranowa. chyba kazde mazidlo dobre, byle natluszczajace :) jestem bardzo zdziwiona, pozytywnie, ze moj pies tego nie zlizuje. czasami probuje, ale wybijam mu to z glowy. to nieslychane, bo zawsze, kazda masc wylizywal calkowicie
-
[quote name='Vidge']teraz przy barfie też nic się nie dzieje.[/quote] tzn nie ma modzeli, czy nie ma pogorszenia?
-
VioaoiV zachowanie psa jest zrozumiale. skoro zawsze cwiczyl w warunkach malego rozproszenia i nagle mu cos wielkiego, niezidentyfikowanego wyroslo z ziemi, to zareagowal tak a nie inaczej. to, ze pies jest idealnie posluszny na pustym polu nie swiadczy o niczym. moze zachowywac sie diametralnie roznie gdy pojawia sie piszczace dziec, tlum ludzi czy psy. nalezy stopniowo 'wprowadzac' nowe elementy otoczenia :) betty najpierw zacznij cwiczenie w domu. jedna sesja powinna wyniesc okolo 100 smakolykow. jak dojdziecie do tego, za kazdym razem bedzie sie odwracal po smakolyk probujesz gwizdac na niego z innego pomieszczenia. dopiero jak to opanujecie i na kazdy gwizd bedzie lecial do Ciebie przenosisz sie na dwor i tak dalej... nie probuj na niego gwizdac poza sesja. jest to 'niebezpieczne', bo kazde niepowodzenie powinno Was cofnac do punktu wyjsciowego :) jeden pies bedzie reagowal po miesiacu cwiczen inny po kilku miesiacach. zmudna praca, ale podobno sie oplaca. moj jeszcze nie reaguje tak jak powinen, a cwiczymy juz bardzo dlugo
-
jedziemy do Zakopca. na bloniach juz chwile nie bylismy. albo jezdzimy do znajomej na dzialke,albo do Rząski w poszukiwaniu bazantow, itp moze niedlugo sie pojawimy ;)
-
a wiekowy ten jamniczek jest czy raczej mlodzik? :)))
-
tak sobie jeszcze mysle, ze osoby wypowiadajace sie tak kategorycznie przeciwko eksperymentom powinny troche spuscic z tonu, bo kiedys (czego nie zycze) moze okazac sie, ze ich pupil do przezycia bedzie potrzebowal wlasnie ktorejs z takich karm
-
Gazuś a jaki masz pomysł na przeprowadzanie badan 'w inny sposob'?
-
a moj, to czasami probuje poderwac suke na pilke i podtyka ja takiej pod nos. jak sie laseczka skusi to dawaj! i oklepuje plucka :)) a samce lubi draznic w ten sposob. czasami podtyka takiemu pilke czy kijek pod nos i czeka az ten sie schyli. jesli tylko tak sie stanie jest warkot i ustawianie. kaze takiemu na plecki klasc sie i nie ruszac ;) bandzior jeden
-
nade mna mieszkaja razem sznaucer minaturowy-suka i bokser-pies. ostatnio podczas tych upalow sasiedzi sobie wyszli i ta franca suka szczekala non stop do prawie 1 w nocy. oczywiscie okna i drzwi balkonowe pootwierane. ta cholerna suka lazila po calym mieszkaniu i balkonie w kolko i darla sie. upal taki, ze zamknac balkonu nie moglam, zeby sie nie udusic. co wyszlam na balkon, to ta jeszcze glosniej. ale sie ludzie wkurzali. ktos stukal, ktos pukal a suczysko nic. achhh gdybym tylko ja wtedy dorwala. bokser cichutko jak makiem zasial. glupi chlop. nawet swojej baby uciszyc nie potrafi... echhhhh i co w takiej sytuaji robic?? przeciez czlowieka szlag chce trafic. zeby to to jeszcze jakims basem szczekalo, a to piskliwe takie ze hej!
-
my jezdzimy zawsze nad ten mniejszy zalew. jedzie sie ulica wzdloz zalezu, do jego konca i po lewej stronie jest knajpa LECHA - jedyna z tej strony zalewu. knajpa czyli taki duzy, zielony namiot. zejscia do wody lagodne. plaza glownie piaszczysta. obowiazuje zakaz kapieli dla ludzi ( i tak jest ich tam mnostwo), wiec nie boje sie, ze do psa sie przyczepia (a jak sprobuja, to im powiem, ze oni przepis lamia a nie ja :))kilka dni temu bylismy ze znajoma czyli 3 weimary i obok nas Panstwo z 4 rodesianami :) nikt nie buczal, choc Basco blisko jakichs pan kupke zrobil, ktora oczywiscie posprzatana zostala.
-
piekne i wspaniale psy. az zazdroszcze...
-
Toller basco od rana chodzi w mokrym reczniku na grzbiecie i o dziwo jakos nie dyszy. najgorzej jest w nocy, duchota ze szok!! :o bedziecie dzis wieczorem na bloniach? moze zwodujemy kundle w rudawie?