Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. hm,tez jestem ciekawa.Ja bym jednak poizolowala je na poczatku.A potem-i tak sie zapoznaja,bez ludzkiej ingerencji. z anegdot i legend schroniskowych: kiedys byly dwa male kundle w schronie( jeden nazywal sie Laki i byl bardzo podobny do naszego Burdyska).Pozarły sie tak,ze oba wyladowaly w izolatce na leczeniu-w osobnych boksach,zabudowanych po sufit.A nad ranem opiekunka zwierzat znalazla je oba,przytulone do siebie na jednym posłaniu.Raz-jak one to zrobiły? :crazyeye: a dwa-jaka miloscia do siebie zapałaly,gdy mogły liczyc tylko na swoje towarzystwo! chociaz ,jezeli chodzi o psia przyjazn,to nic nie pobije przywiazania i wyczynu Gada do Żaby.
  2. yunona,on jest u Ciebie dopiero miesiac?:crazyeye: oj,ja sie czuje jakby to bylo poł roku temu. i zdazyliscie juz wiele przejść. Ty z żartem o tym piszesz,ale ja widze,z jakich nawet nieistotnych powodow ludzie zwracaja psy-Harry norme zachowan "do zwrotu",wyrabia w 500% :evil_lol: nie chce mysle,co by bylo z Harrym,gdyby Wasze zycia sie nie skrzyżowały.
  3. coraz piekniejsze zdjecia robicie! Wacia sie poprawila,prawda?
  4. coraz piekniejsze zdjecia robicie! Wacia sie poprawila,prawda?
  5. [quote name='kikou']gdyby mi zaginęła lub zginęła bliska osoba trzymałabym jej ulubionego zwierzaka aż się nie znajdzie.....[/quote] to samo chcialam napisac.Co to-zemsta? na losie,czy na zonie...? Biedna,biedna psina:(
  6. po prostu gruby,nieszczesliwy pies :(
  7. MIka dostala prezent od Ponki-puszki animonda dla niejadkow. Poczestowalam suke i na jej pysku odmalowalo sie olsnienie.To jest TEN smak :):lol: alez wcina!
  8. [quote name='akucha']Jaki czarnuszek????[/quote] kurdupel z pierwszej strony,post nr 7 zaczynaja sie jego fotki.Aktualizowalam pierwsza strone.
  9. jest drobnym pieskiem,bedzie siegala do kolan [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/50/02c1af269d194b6b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/438/c6297840bda5c413.jpg[/IMG][/URL]
  10. po trzecim porzuceniu....... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/50/3c95ff5f4b7798bd.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/50/d9d9b4590d68b2b6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/50/15c4168ed19133b2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/50/a1832e3da94aea4d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/50/13111b66ea46d860.jpg[/IMG][/URL]
  11. Ludzie podobno bardzo fajni....ale oni wszyscy sa fajni,gdy psa zabieraja.
  12. aaaa,o ile w boksie zewnetrznym "zlewa" psy naokoło,to w pawilonie,w małym boksie ,zaczal nadawac na inne psy.Denerwowal mnie,bo psy bały sie koło niego przechodzic (tamtędy wiedzie droga na wybieg dla psow z pawilonu),wiec przy ktorymś psie z kolei ,zastosowalam stara metode "na papuge".Po prostu zastawiłam boks na moment wypuszczania psow płyta.Piesek nie widzi=nie szczeka.
  13. Obiecuje,jutro zrobie mu fotki,pewnie troche bedzie sie bał,ale mi wybaczy.
  14. z drugiego..... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/36/8c8923d8774badeb.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/36/ea77c8e94adad633.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/300/80b9f00c851d29ff.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/410/344cbdb7a63e12c2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/299/c3bdc4136d18d195.jpg[/IMG][/URL]
  15. to fotki z jej pierwszego porzucenia: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/409/065be38e379d3db1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/35/48868fbb4ebeacaf.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/300/af47f757baead34a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/299/0f41665d70c4744c.jpg[/IMG][/URL]
  16. tak,na miejsce zajaczka Tekst: Urodzilam sie,bo podobno szczeniatka sa takie słodkie,a pani naszej mamy chciala, abysmy bawiły sie z ludzkimi dziecmi i "szczeniaki na pewno sie rozdadza". [COLOR=darkred]Nie jestem dla zabawy....[/COLOR] Byłysmy bardzo malutkie,miałysmy piec tygodni,gdy zapakowano mnie i siostre w karton.Bo chciałyśmy jesc,a to kosztowne.Przyniesiono nas do miejsca,gdzie psi smutek znaczy kazda minute.Bylo głosno,tuliłam sie do siostry,tak bardzo sie bałyśmy...troche nas pocieszało,ze w końcu było duzo jedzenia...mogłysmy jeśc,ile chciałyśmy. Czasem przystawali koło kraty ludzie,cmokali do nas i podawali ręce do polizania.Biegłysmy wtedy do nich,takie radosne,a oni w zamian uśmiechali sie do nas.Pewnego dnia,jedni z nich,wzieli na rece moja siostre i przytuli .Mowili,ze zabieraja ja do domu. Gdy zostalam sama dwa razy bardziej skakalam koło kraty,gdy przechodzili ludzie.I udało sie!!! Tez powiedziano "zabieramy ja do domu" i przytulili mnie!Bylam "córeczka" moich ludzi,całowali mnie,nosili na raczkach i kupili mi obrozke.Gdy zaczynali sie kłocic,skakalam wesoło koło nich,zapraszalam do zabawy,chcialam ich rozweselić.Po miesiacu pani wyprowadzila sie z domu,a w odwecie pan przyniosł mnie z powrotem skad wział. [COLOR=darkred]Nie jestem ,aby "zrobic komuś na złość"...[/COLOR] [COLOR=#8b0000][/COLOR] [COLOR=black]Mialam juz trzy miesiace i ciagle szczeniecy optymizm!Ach,jak teraz prosilam ludzi! jak skakalam na karte i rwalam do nich! Ach! ten miły starszy pan,on na pewno mnie przygarnie!!! tak! udalo sie.Znowu dom :) i ukochany czlowiek :)[/COLOR] Po miesiacu zobaczylam znowu schronisko...a pan powiedzial,ze w sumie,to zbyt niewygodnie mu ze mna... [COLOR=darkred]NIe jestem dla czyjegoś kaprysu...[/COLOR] [COLOR=#8b0000][/COLOR] [COLOR=#8b0000][/COLOR] [COLOR=black]Ta mała,czarna sunia, o ktorej losach przeczytałeś ma dopiero 4 miesiace.Była 3 razy porzucana.Nie dlatego,ze jest zła.Jest cudownym ,kochanym,normalnym szczeniakiem.Miala pecha,trafiala na ludzi,dla ktorych byla zabawka,argumentem przetargowym w kłotni,kaprysem.Ale TY możesz odmienic jej los.Tylko prosze,zanim ja wezmiesz,przemysl adopcje psa...jej juz nie wolno skrzywdzic.[/COLOR] To psie dziecko,ale rozumie porzucenie-teraz juz nie wita ludzi i nie skacze na krate.Lezy na posłaniu,zwinieta w kłebek.Biedny,biedny ,skrzywdzony szczeniak.
  17. pisze w liczbie mnogiej,bo gdy mysle Bajek,mysle tez Gołębiewo.To jego kolega z boksu,trafil gdy mial 1,5 roku i tak siedzi,łeb w łeb z Bajkiem,tyle samo lat.Sa ze soba zaprzyjaznieni.
  18. wampirello został oceniony na 1,5 roku,a czarnuszek na 4 lata.Milutkie sa.Słodkie.Strasznie zal czarnego:(
  19. Oj,tylko zadnego kapania Aramisa,jak bedzie ciepło,niech wskoczy do jakiegos jeziora,ale zima,kapiel,a potem buda-nie.Nawet w domu sechłby trzy dni. Co do kaczuszek-oj,no nie wiem,czy on lubi kaczuszki (poza tymi do jedzenia),nikt tego nie wie.Wiec mam nadzieje,ze kaczki beda z gatunku inteligentnych i unikajacych niebezpieczenstwa. Aramis po kastarcji bardzo dlugo spał (ale on z załozenia jest leniwy).Niestety siedzi w kagańcu,poniewaz,nie było dla niego tak szerokiego kołnierza.To dla niego bardzo przykre (i dla wszystkich),ale lepsze od wyciagniecia szwow.
  20. [quote name='akucha']Obfotografować i wypytać, jak ona teraz do ludzi.[/quote] nie,no pytac nie musze.To moja kolezanka. Nadal dzieci-NIE! dziabanie w sytuacji zagrozenia nadal jej pozostalo i pewnie o tym juz nie zapomni.Za to opiekun moze z nia wszystko i pieknie sie socjalizuje.
  21. wpierw zobaczylam pomrowa,ale jak zaznaczyłes,to zobaczylam SAGUSIE.To jest Saga nie Atosik!
×
×
  • Create New...