-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brazowa1
-
ano wlasnie..wiecie,ja mam wrazenie,ze gdy rzady daje sie bardzo mlodym osobom,to zawsze jest "kibel".No,prawie zawsze. U nas w wolontariacie jest pełna sztama i wspołpraca.Moze dlatego,ze kazdy przeszedl takie zniechecanie do wolontariatu,ze te osoby,ktore zostaja,faktycznie maja fiola na punkcie zwierzat,a nie na swoim.I nikt nie gwiazduje.Ale-wolontariat sopocki bardziej w strone 30 lat oscyluje niz w strone 20stu.A nasza najstarsza,ukochana wolontariuszka ma 80 i jest naszym sloneczkiem,cudowna osoba.:loveu:
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
tak,a pani M to sama taka szczapka,ze hej! cale zycie sama jadla bez ograniczen,a psu załuje.Wacia gruba nie jest.Jest okraglutka,ale tak,jak powinna byc.Nie jest otylym psem,z wielkim brzuszkiem ciagnącym sie po ziemi,do tego,ma ladne miesnie w nozkach.Wacia nie nalezy do typu psow jak Saga,ktore maja miec podkasane brzuch i widoczne żabra,tylko do tych "wałeczkow" na krotkich lapkach,przeciez u nich nie da sie tego osiagnac-chyba,ze zaglodzimy pieska. Irzył sie nie czepia,wiec pies wyglada OK -
tak,a pani M to sama taka szczapka,ze hej! cale zycie sama jadla bez ograniczen,a psu załuje.Wacia gruba nie jest.Jest okraglutka,ale tak,jak powinna byc.Nie jest otylym psem,z wielkim brzuszkiem ciagnącym sie po ziemi,do tego,ma ladne miesnie w nozkach.Wacia nie nalezy do typu psow jak Saga,ktore maja miec podkasane brzuch i widoczne żabra,tylko do tych "wałeczkow" na krotkich lapkach,przeciez u nich nie da sie tego osiagnac-chyba,ze zaglodzimy pieska. Irzył sie nie czepia,wiec pies wyglada OK
-
Giełdowy Baltazar buldozer-ridgeback Trojmiasto.Ma dom:)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
jejku,Akluszko,dziekuje!!!!!!!! cos wspanialego.Ale ma dom-najlepszy! Kochaja go :loveu::loveu::loveu: -
opowiedzcie o Orzeszkach-tak w skrocie.Moze byc ciekawe,a nie wiem o co chodzi.
-
nie zgadzam sie :diabloti: wolontariusz NIE MA HONORU.Z założenia wolontariat nie uznaje godnosci osobistej.Inaczej nie byloby nikogo w schronie.Kazdy honorowy czlowiek w odpowiedzi na irracjonalne,niesprecyzowane zarzuty lub atmosferke,bo ktos akurat ma zły humor- opuszcza takie miejsce i nigdy wiecej sie nie pojawia.Zwlaszcza,gdy robi to w wolnym czasie i za darmo. Ale wolontariusz przyjdzie-bo przeciez psy czekaja... nic mnie tak nie dobija jak szantaż psami.Cos nie po mysli,zły nastroj,boląca wątroba-mozna zagrozic,ze rozwiażą "umowe wolontariacka",jakby to byla conajmniej umowa o intratna prace.
-
mam 3 psy schroniskowe ,ktore sa tak absolutnie "moje" :Gromit,Mika i Hop.Mialam 4,ale na szczescie tego najmlodszego Koksa udalo sie opchnac do domu-po 5ciu latach.Staram sie bardzo mocno nie angazowac w reszte psow-spacer i to wszystko,zadnego kontaktu psychicznego i uzalezniania psa od siebie.Gdy one znikna ze schronu-(prawdopodobnie odejda juz w schronie,na szczescie nie sa najmlodsze),ze spokojem ducha zajme sie psia kynologia,a nie problemem bezdomnosci.Odejde na zasłuzona "emeryture" i z radoscia bede patrzyla na wychuchane pieski wystawowe. A jak Wy widzicie koniec Waszej wspołpracy z swiatem psiej bezdomnosci? tez to planujecie?
-
Zofia sasza,a w ktorym schronie bylo tak fajnie?
-
Kaja- brązowy pudel ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D:D [ Gdynia ]
brazowa1 replied to Atkaaaa's topic in Już w nowym domu
w pawilonie -
[quote name='albiemu']i jest nas coraz więcej żałosnych i niechcianych ...[/quote] bo wolontariusz to frajer.Robi za darmo,jest kopany w doope i musi byc pokorny,bo inaczej uslyszy-zakaz wstępu,a przeciez tam sa "jego" psy. A im bardziej sie angazuje,im wiecej kasy i czasu poswieca-tym wiekszy frajer.Nawet zawolani psiarze pytali mnie sie z niedowierzaniem "ale ty to robisz za darmo"? nie oszukujmy sie-darmowa praca w Poslce to frajerstwo.Skoro za darmo-jest nic niewarta i niepotrzebna.To jedna z przyczyn niedoceniania wolontariatu. jedyne chlubne wyjatki w polskich schroniskach-schrony OTOZu,tam wolontariusz jest partnerem.
-
czesc! mam na imie Wiolka i od trzynastu lat jestem aktywnym wolontariuszem. A od trzech lat,odkad zaczely isc psie adopcje,zaczely sie zmiany-niemile widzianym.Jakies zagrożenie stwarzam,czy co? Mi zalezy tylko na psach. Niektorzy mowia-i nawet nikt tobie powie "dziekuje",ale ja nie chce tego dziekuje!!!! ja marze o tym,aby mi nikt nie przeszkadzal.... fajny watek :)
-
tymczas -wiesz,jak...adopcja i szukanie domu.Ale ,to ryzykowne,suczka nie jest zbyt piekna,moze byc trudno.W schronie gra uczucie litosci-w warunkach domowych tego nie bedzie.Dla suczki tymczas to rewelacja i ratowanie jej psychiki,ale dla adopcji bedzie trudniej,bo juz bezpieczna i nie ma pilnej potrzeby-tak mysla ludzie.
-
Roczny prawie wyżeł ,ogromny ból, wielka znieczulica-ma dom
brazowa1 replied to Basia i Barni's topic in Już w nowym domu
alez piekne zwierze! czarny wyżel nie jest az taka rzadkościa-mialam czarnuszka. Ciotki wyzłowe-on niby wyzel,ale tak nie do konca, nie? czuc tez inna domieszke.No i ma widoczne lekkie podpalanie na pysku.Ale i tak urodny niewiarygodnie.Mi najpredzej kojarzy sie z mieszancem gordon setera.