Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. [quote name='Lena2009']dzisiaj na plaży na Walusia "wpadł" piesek ( mama okresliła jako kudłaty owczarek niemiecki ;) oczywiscie bez właściciela :mad:) i pewne jest jedno jak podbiega piesek Waluś w pełni odzyskuje zdrówko :roll:[/QUOTE] no,taki owczarek to pewnie umarłego potrafiłby pobudzic do życia :diabloti:
  2. [quote name='Kana']Jedno ogloszenie Allegro na próbę : Jakieś pomysly żeby coś dopisać?Sugestie czy spostrzeżenia? Slucham :diabloti:[/QUOTE] piękne allegro,świetne stylistycznie,ciekawe i napisane z uczuciem.Przy niektórych dłuższych tekstach na allegro zaczynam sie nudzić -a tu do samego końca czytałam z zainteresowaniem.Kana,Ty masz talent,a u nas tyle piesków na Dąbrówce :cool3:
  3. oj,spóźnione też się liczą?:oops::oops::oops:
  4. czy ktos zna sie na tyle na zaprzegowcach,ze jest w stanie zidentyfikowac rasę psa?
  5. jakos tam pomalutku nabiera ciała,wyglada teraz o wiele lepiej.
  6. Dziś był pewien pan oglądać Volvo.No zobaczymy,czy cos z tego wyniknie,w każdym razie -OK,z okazji gościa Volvo nadprogramowo zaliczył zabawe z kamykiem na wybiegu.Dobre i to;) Ciotko Pinki,Iks Cie nie zna,nie to,ze nie lubi.On się tylko drze.
  7. brazowa1

    Metamorfozy

    ależ ładnie wygląda!
  8. Znacie takie pieski-lizuski?Patrzą zachwyconym wzrokiem na człowieka,czytaja w myslach,grzecznie chodzą na smyczy i cała soba pokazują,ze sa kochanymi,grzecznymi,słodkimi pieskami i tylko mnie nie zostawiaj.... Niestety,los bywa okrutny także dla piesków -lizusków.Zuza zostala porzucona ,bo...zachorowała.Niewazne,ze była potulna i miła,nie dostała pomocy od swoich właścicieli.Zuza przybyła do schroniska z zaawansowanym ropomaciczem,nie dało rady nie zauważyć objawów choroby. Szybka pomoc weterynarza,zabieg sterylizacji i sunia błyskawicznie dochodzi do siebie.To był ostatni moment na ratowanie suczki.Udało się. Pani weterynarz,która prowadziła leczenie suni,jest zachwycona jej charakterem-psina jest doskonałym pacjentem. Zuza jest średniej wielkości,ma 42 cm w kłębie,ma gładką sierść i przepiękne intensywne podpalanie,na którym "pomalowane" sa prążki. To tylko kundelek,ale jakże wdzięczny! Pomysl na tym,czy może w Waszym domu brakuje takie właśnie Zuzy? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/221/26366ad3d7b1486cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/221/08e0870611938a88med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/216/9f3408d97744433cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/220/90df57ab348edee5med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/216/faa388249750bademed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/220/105fd3a35b3b1478med.jpg[/IMG][/URL]
  9. Ocelot,alez ludzie odwiedzaja schrony przed adopcja...i widza to,co chca widzieć.Gdy zabieraja pieska,czuja sie bohaterami,ratuja psa "z tego strasznego miejsca",ale gdy zwracaja tego samego psa,to straszne miejsce okazuje sie dla ich psa jak najbardziej odpowiednie... Nie wiemy,jaki jest zapis w umowie adopcyjnej Elbląga. Na pewno musi byc w każdej umowie mozliwy powrót psa do schronu,bo jak ktoś chce sie pozbyć kundla-i tak to zrobi. Ale jeżeli ktoś przychodzi i na wejsciu pyta o mozliwośc zwrotu-niech spada. Ocelot, oddawane psy,zwracane,to jest to,co widuję kilka razy w tygodniu.Nie ma nic bardziej bolesnego niz widok psa,który wraca do schronu.Zwykle juz jest ładniejszy,ma lsniącą sierść,ale ten wzrok.Tego nie sposób opisać.Niedawno wrócił pies zaadoptowany 5 lat temu.Pamięta schronisko... Najchętniej robiłabym fotki tych psów i wysyłala byłym właścicielom jako kartki swiąteczne.
  10. Noooooooo:) Zosia z wyborem psa zawsze "rzucała sie w przepaść".I zawsze dawała radę,mimo,ze na logikę,adopcja tychże piesków klasyfikowala sie pod szaleństwo.Co starsi stażem Dogomaniacy pamietają Liska...
  11. [quote name='leni356']Proszę, pomóżcie. Elbląg całkowicie olewa sprawę. A domek chciałby dać szansę Otosowi.. Co robić? Jesteś niesprawiedliwa Leni :oops::oops::oops:.Elbląg nie olewa sprawy tylko dzieczyny sa odpowiedzialne.To chyba oczywiste,ze właściciele przyjeżdżaja po psa,bo tak się zakochali,ze tylko ten i zaden inny...albo szukaja gdzieś bliżej.Adopcje dalekie to zawsze ogromne ryzyko i jeżeli schronisko ich nie podejmuje to wyraz ich troski o los psa.Właściciel musi sie wykazać ogromną determinacją,czyli przyjechać. "CHARLY POINFORMOWAŁA MNIE, ŻE ABSOLUTNIE NIE MA ZWROTU Z ADOPCJI, WIĘC JA NIE PRZYJMĘ DO WROCŁAWIA PSA Z ELBLĄGA BY Z NIM POTEM ZOSTAĆ NA ULICY I ODWOZIĆ DO TUTEJSZEGO SCHRONU. Poza tym nie ma transportu i nikomu w Elblągu nie chce się oszacować jego kosztu, a najlepiej jakby Państwo sami sobie po niego przyjechali." Skąd pytanie o zwrot z adopcji...?jeżeli chętni na psa,zadali takie pytanie,to odpowiedz mozliwa jest tylko jedna :NIE! Bo i jak to widzicie-zawieźć,a jak sie nie sprawdzi,to przyjechac i zabrac z powrotem do Elbląga? To pewnie dobry dom,ale bezpieczniej,gdy poszukaja pieska bliżej-w razie czego będą mieli mniejszy kłopot z zwróceniem psa.A pamiętajmy,ze takie ryzyko jest zawsze,nawet w przypadku super rokujacego domu. Dlaczego Elbląg ma szacować koszty przewozu psa...chyba od tego są właściciele,aby przeliczyć, ile kosztuje bilet lub benzyna... Wypowiedziałam się w tym wątku,ponieważ mam codziennie telefony,aby przywieżć komuś pieska.I też odmawiam.Moge pomóc,mogę przetestowac psa,mogę wyjechać na dworzec,zeby nie bładzili po polach,mogę poprosić o rezerwację do czasu przyjazdu.Wozić psa-w rzadkich i bardzo uzasadnionych przypadkach,bo inaczej nie robiłabym nic,tylko mieszkala w pociagu.A potem żyła w strachu,ze któregos dnia każą mi zabierać.Bo skoro przywiozłam,to mogę i odwieźć,prawda? Cenię sobie prace Charly i na pewno nie zasłużyła na słowa,że cokolwiek "olewa". to taka mała moja dygresja,jak zasmieca wątek kudłaczy,to dajcie znać ,skasuję.
  12. Ciotki Drogie,na kupiepsa jest ciagle ogłoszenie Missi i Muszki,pani kierowniczka prosiła,aby usuwac na bieżąco,bo nawet ostatnio ktos przyjechał po Elviska,wisi gdzieś na ogłoszeniach.Dałoby radę?
  13. zaraz sie załamie,myślałam,ze moja PONka to bedzie chwilka...a ludzie,ktorzy pisza sa niepoważni.Albo chca dostawe do domu albo maja full full wymagań do psa albo nasycaja sie wymiana maili.Już mi sie nie chce odpisywac-serio.
  14. [quote name='zula131'] [IMG]http://www.e-gify.strefa.pl/gify/emotikony/emotikony_male/zlosliwe/zlosc7_%28www.e-gify.pl%29.gif[/IMG]. Agatko, wyślij może ten kupon, co? ;)[/QUOTE] i co? i okazało sie,ze oszukuja!
  15. Tadzio to cicha woda.Nauczyl sie otwierac klatkę.To jego drugi gigant.
  16. matko jedyna,to o to poszło? przeciez ta Pani byla 3 razy,zastanawiala sie ponad tydzień,był na to czas.Jakaś paranoja.
  17. pierwsze minuty w schronisku... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/219/d995f664d9706e45med.jpg[/IMG][/URL]
  18. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/220/9e3495b6eb2d1eedmed.jpg[/IMG][/URL]
  19. juz wiem,ciekawe jakie są szczegóły.
  20. a póty co,mozesz go bliżej poznac po opisie ;) "Boston jest pięknym psem, który jest 2,5-3 lat. O jego tło, niestety nie wiemy, [COLOR=green]Boston jest pies funduszu.[/COLOR] [COLOR=darkgreen]Boston, jednak wiemy, sympatyczny człowiek, jego hobby to gra w kule.[/COLOR] On kocha ją, gdy człowiek rzuca kule, które osoba ta może iz powrotem działa. W Bostonie, leży pies opiekun zwierząt gospodarskich, który trzyma oko na swój dom, podwórze i jego mieszkańców. Wspaniały pies jest pełne energii, jeden na schronisko nie może być po prostu sprawiedliwy. On tak bardzo sportowy ludzi, którzy mogą zajmować się nim, rzucać nim i [COLOR=green]jego kulki są gotowe do działania.[/COLOR] Boston nie ma problemu z suk, jego zachowanie wobec mężczyzn niestety nie jest jeszcze znana. Z pewnością możemy powiedzieć, [COLOR=darkgreen]że nie jest ze zwierzętami może zaprzyjaźnić, on po prostu lubi je jeść[/COLOR] ;-) "
×
×
  • Create New...