ja nic nie robie:))nie chce mi sie:))jak moja mama chce to niech sobie sprzata:)))))nie ma jak kochajaca coreczka:))))
ale uwazam,ze bezsensu sa takie akcje w stylu sprzatanie na swieta!ok,trzeba umyc okna,ale co za sens robic to w mrozy???skoro mozna poczekac pare tygodni i zrobic to w cieple???firanki i tak sa,wiec nikt nie zauwazy umytego okna,ale juz chore gardlo i owszem:)))