Jump to content
Dogomania

Hanna R.

Members
  • Posts

    1650
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hanna R.

  1. Wasiu :diabloti: Twoje zdjęcia znowu mnie zniewalają ... :loveu: A to - jest boskie hahaha :lol: [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/3771/dsc0135jig.jpg[/IMG]
  2. Myślę, że można byłoby stopniowo zacząć zmniejszać dawkę encortonu . I tak w założeniu w przewlekłej sterydoterapi stosuje się najmniejsze skuteczne dawki . Jeżeli przy zmniejszającej się dawce kaszel pojawi się ponownie wtedy można zwiększyć ją trochę . Koncepcja związku przyczynowo - skutkowego " upał ----> biegunka " jest nowatorskim spojrzeniem na etiologię biegunek :grin: . Taki eeee... Mielec-syndrom :lol:
  3. Ja również trzymam kciuki . Nie pomyślałam w ogóle o parazytozach ... Mania po wyjściu ze schronu nie miała robaków . W tej sytuacji chyba trzeba zweryfikować sterydową decyzję ...
  4. No ja nie mogę ! :iloveyou: Coś Ty za matka , skoro zawlokłaś dziecko do jakiejś agencji, żeby gwiazdorzyło :lol:
  5. Cieszę się bardzo. Każdy dzień jest wygraną. Kiedy stan się ustabilizuje , można będzie próbować zmniejszać dawkę . Niestety, w psów sterydy działają moczopędnie . Są jeszcze i inne koszta - ale w bilansie zysków i strat i tak jesteśmy na plusie... Daisy pewnie da radę utrzymać kontrolę nad zwieraczami kiedy jej stan ogólny się poprawi. Mania miała 100 lat i dawała radę. Dopiero ostatni rok siusiała w domu - ale też mieliśmy to pod kontrolą - wszystko jest kwestią organizacji- co ja Ci zresztą Agnieszko będę mówiła . Ty masz przecież WSZYSTKO obcykane ... :fadein: Pampersy niestety u nas nie zdawały egzaminu . Wyrazy szacunku dla Ciebie - jak zwykle zresztą :loveu:
  6. Dawka standardowa to 2 - 4 mg /kg masy ciała. W dalszej fazie terapii zmniejsza się dawkę do najmniejszej skutecznej. 5 mg na dobę dla Daisy to mało ... Dużo za mało. Proszę pamiętać, że ja leczyłabym SWOJEGO psa znacznie większą dawką . Sterydy maja sporo działań ubocznych , ale ... wydaje mi się, że warto . U psów interna jest oparta w dużej mierze na empirii.
  7. Kiedy zabrałam Manię ze schronu też miała takie załamanie - duszność, kaszel, minimalną tolerancję wysiłku . Pierwszym wetem , który ją ogladał , był wet a z Arki. Potem wet z N. Huty, potem z Kobierzyńskiej ( pamiętam zdjęcie rozpięte na negatoskopie , myślącą minę weta - i rozpoznanie : ciężkie zapalenie płuc, gruźlica i rozsiew nowotworowy ) . Wtedy powiedziałam pas . Zabrałam Maniusię do domu . Zaczęłyśmy ja leczyć z koleżankami tak, jak leczyłybyśmy naszych ludzkich pacjentów. Mania w ostatecznym efekcie przeżyła na przewlekłej sterydoterapii kilka wspaniałych lat. Ja się nie boję sterydów . Zwłaszcza, kiedy nie mam nic do stracenia.
  8. Czy Daisy miała robione badanie radiologiczne płuc ? Agnieszko, trzymam kciuki .
  9. [quote name='malawaszka']35 :mdleje: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :lol:[/QUOTE] Pomyśl, że mogłabyś mieć z 58 ... :eek2:
  10. Są cudne. Podglądam cały czas - ale dzisiaj filmik zmusił mnie do werbalnego wyrażenia zachwytu :loveu:
  11. I nie ma już Gezesa ... Nie ma .
  12. O rany ! Małgoś , tyle nowości ! :loveu:
  13. [quote name='Alicja'] Słuchaj a może Hania chce zabić ptaszka :grins: uściskiem szczęk :lol:[/QUOTE] Ja ??? :mdrmed:
  14. Nie wchodząc w szczegóły : Jan jest Dbsst ! :loveu:
  15. [quote name='greatmadwomen']ale wszystko już przesądzone? ile lekarz daje czasu? przepraszam że takie pytania wprost ale miałam też psiaka u którego weterynarz powedział że ma raka i nie daje mu węcej niż pół roku a on jeszcze pożył z 3 lata. Może nie należy jeszcze się do końca żegnać, lecz trzymaj się :glaszcze:[/QUOTE] Tego tak naprawdę nikt nie wie . :roll: Byleby tylko nie bolała. Z resztą sobie poradzimy . [quote name='Camara']Na pożegnania zawsze jest za wcześnie... i nigdy nie jest się na to gotowym! Ale Gezio jeszcze jest, i może zrobi tak jak mój Cezary Killer? Doktory dawały mu 2 tygodnie życia a ta szelma moja nieznośna pociągnęła jeszcze 9 miesięcy i to w doskonałej kondycji![/QUOTE] Małgoś , mam nadzieję, że też będziemy ciągnąć :fadein: [quote name='Alicja']i smutno się nam zrobiło ...[/QUOTE] Aluś , postanowiliśmy wszyscy wspólnie w domu, że nie będziemy smutni . Gezio nie może mieć smutnych opiekunów . Tak więc : :thumbs:
  16. [quote name='Alicja']Haniu ......:glaszcze: zawsze mówimy ..jeszcze nie czas ..... i najgorsze w tym wszystkim to ,świadomość , że trzeba się pozegnać ...:( wygłaskaj Gezia najczulej jak potrafisz ode mnie ...[/QUOTE] Alu, wiem, co się stanie . Ale nie jestem jeszcze gotowa . Nie jesteśmy na to wszyscy gotowi ... [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/4260/29882189.jpg[/IMG] [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/7708/68234728.jpg[/IMG] [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/8751/10092041.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/9578/24234249.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Vectra']ale jeszcze da rade .... jeszcze troszkę[/QUOTE] Maniusia, Kano, Bolutek, Lazy, Sabinka, Bugajski, Czaruś, Romek , Ballada, Klocuś, Sonia, Szelma ... Musimy jeszcze powalczyć !
  18. U Ciebie tez jestem na bieżąco , właścicielko fafnastu nieruchawych burków . Oraz nowego domku gościnnego .
  19. [quote name='Vectra']Babicu moja kochana :glaszcze:[/QUOTE] [quote name='Tengusia']bardzo wspolczuje :calus:[/QUOTE] Tak naprawdę, to nie wiem JAK to będzie ... Bez Gezia ... [quote name='malawaszka']nie nie nie :( nie takie wieści chciałam tu przeczytać Haniu :( trzymajcie się jak najdłużej i ukochaj ode mnie Gezesa Prezesa :calus: tak sobie myślę, czy Gezes wiedział? czy on wiedział, że coś się złego dzieje z nim i dlatego przyjął Garnuszka? dobrze, że macie ich dwóch...[/QUOTE] Nie wiem, Monika , nie wiem . Ale wiem, że to jeszcze za wcześnie ! Przecież on miał żyć szesnaście lat ...Tak sobie planowaliśmy ...:-(
  20. Ewa, jestem na bieżąco z Wami od początków ciąży Emilki. Piękne te maluchy !
  21. [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/2269/39695948.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/9547/61352456.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/9451/98931579.jpg[/IMG] [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/604/42878342.jpg[/IMG]
  22. Oswajam się z tą myślą już chwilę ... Wczoraj przyszły wyniki hist-pat . Czyli wyrok. Chociaż właściwie wiedziałam - to jednak nadzieja była ... [IMG]http://img864.imageshack.us/img864/9470/89577074.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/7955/13mj.jpg[/IMG] A dla Garnuszka życie toczy się dalej ... [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/322/106ck.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/9378/172p.jpg[/IMG]
  23. Gezes ma zmianę nowotworową . Dużą. Zoperowaną nieradykalnie. To mastocytoma - w najgorszym stopniu zaawansowania. Komórki nowotworowe są w linii cięcia guza. Nie da się zrobić poprawki z uwagi na lokalizację guza . Muszę zacząć żegnać się z moim przyjacielem... [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/5981/30913972.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/3474/43993969.jpg[/IMG] [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/6886/48946615.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/1210/35041740.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/335/40761909.jpg[/IMG]
  24. [quote name='_Aga_']Pamiętam o Was małe psotniki ;) I o Guciu... :) ['] ['] ['] ['][/QUOTE] Agnieszko, ja też pamiętam ... Wczoraj dowiedziałam się, że mój Gezes ma trzeci, najbardziej zaawansowany , trzeci stopień nowotworowego guza... Muszę zacząć się z nim powoli żegnać ...
×
×
  • Create New...