Jump to content
Dogomania

Gosia_i_Luka

Members
  • Posts

    2593
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia_i_Luka

  1. A ja właśnie tak ostatnio rozmyślałam - chyba wszystkich Welsho- i Erdlomaniaków znam - czy to z fot czy na żywo. Jedynie Niedźwiedzica jest dla mnie wielką niewiadomą. :cool3: :evil_lol:
  2. Z ręką na sercu piszę, że autko bardzo ładne - z charakterem! [SIZE=1]Mimo że za Yarisami nie przepadam,[/SIZE] te nóweczki są całkiem całkiem. :loveu: Gratuluję nowego domownika - niech się porządnie i solidnie sprawuje!! :multi: Ale najważniejsze pytanie - psu się podoba?? :lol: :cool3:
  3. borsaf :lol: - wrzesień piękny miesiąc, wiem z zeszłorocznego doświadczenia.:cool1: Też miałam jeden egzam w plecy... Ale wtedy do wyrycia na blaszkę miałam jakieś tysiąc stron, statystyka nie wymaga tyle czasu (w moim przypadku rozchodzi się raczej o zrozumienie :roll: ), więc mam nadzieję, że wiele z tych wakacji nie stracę. :cool3: No, chyba że jeszcze któryś z trzech czekających mnie uroczych egzaminków zawalę - tfu, tfu. :roll: Boże, ostatnio zrobiłam się naprawdę strasznie marudna, już przestaję. ;) Jeszcze trochę i będę pisała tylko o psach, psach i psach. :loveu: :loveu: :loveu: A i Lukierkowi należy się rekompensata tego lenistwa. Chociaż mam nadzieję, że w piątek, po egzaminie, uda mi się wyrwać z białą na weekend do lasu, będziemy pilnować domu mojego wujka i jego psa - narzeczonego mojej Luki - Dikusia. :loveu: A potem jeszcze 2 egzamy i od przyszłej środy kooooniec sesji i [B]wakacje![/B] :lol: No, ale planuję popracować, co by na malinkę zarobić. :cool3: ;) :loveu: ps. Tata już po zabiegu, wszystko OK, przepuklina pod kontrolą! :multi: Uff... Mam nadzieję, że już w środę wróci do domku.
  4. [quote name='Ali26762']Daj znać jak się czujesz po Ostatnim Spacerze i powiedz, czy w środę przyjechać po Ciebie na obi... :D[/quote] :shiny: :Rose:
  5. Dzięki, kochane Dogomaniczki. :loveu: Już mi nieco lepiej. Ostatni Spacer odbył się pod znakiem spotkania pięknego borderka prowadzonego na kolcach przez staruszka, który stwierdził, że powinnam iść z Luką na tańce. Nie pytajcie, o co chodziło - nie mam pojęcia... :evil_lol:
  6. No niestety... coś czuję, że spotkam się ze statą jeszcze we wrześniu. :roll: Mimo wszystko dzięki Wam za kciuki! :loveu: Teraz to już zdecydowanie idę się powiesić... Ale najpierw Ostatni Spacer.:p
  7. Śliczne fotki, rewelacyjne ujęcia, a miny Teddy'ego zabójcze. :p Strasznie żałuję, że nas nie było, miałam się uczyć, w sumie gówno wyszło, bo i tak poszło mi fatalnie, więc równie dobrze mogłam spożytkować niedzielę w zdecydowanie milszy sposób. :roll: Ech... :angryy:
  8. Moi drodzy terrieromaniacy, błagam o kciuki za godzinę czyli o 12.00. Mam egzam ze statystyki, zarwałam noc, spałam 2,5 godziny (kładłam się do łóżka kiedy było już całkiem jasno :/ ). Egzam trwa 3 godziny, a ja mam oczy na zapałkach, humor zrąbany i... ech, nie będę już Wam marudzić... Na dodatek mój tata jest właśnie na stole operacyjnym - ma dziś zabieg, wprawdzie niby nic groźnego, ale również proszę o kciukasy... Idę się powiesić.
  9. Nas nie będzie. :-(
  10. Moja Luka nie ma rodowodu. Ale już nigdy nie wezmę psa w taki sposób. Albo hodowla, albo schronisko (bo absolutnie nie mam nic do kundelków, wręcz przeciwnie, chciałabym kieeeedyś dac dom jakiemuś małemu staruszkowi schroniskowemu). Moja Luka ma solidny przodozgryz, do charakteru również mam spore zastrzeżenia. Na oczy widziałam tylko jej mamę, reszty rodziny nie znam. I nie wiem, czy dziadek nie był agresywny, a ojciec lękliwy. :roll: Nie wspominając już nawet o poważnych chorobach dziedzicznych, aż strach pomyśleć... I nie chodzi wcale o to, że psy bez rodowodu są odchowywane od razu w wielkich pseudohodowlach, w kojcach. Moja Luka miała super warunki jako szczyl, była naprawdę pięknie odchowana. Ale nie o to chodzi... Bo hodowla psów nie powinna polegać na "mam taką śliczną suczkę, będą fajne szczeniaczki", ale MUSI opierać się na solidnych podstawach złozonych z wiedzy hodowcy na temat danej rasy, genetyki - podstaw dziedziczenia, na temat przodków własnej suki, jak również reproduktora - jaki mieli charakter, czy nie byli obciążeni dziedzicznymi chorobami. Hodowca musi również obiektywnym okiem ocenić swoją sukę - czy naprawdę jest warta rozmnożenia, czy zarówno jej charakter jak i eksterier warto powielać! Wg mnie absolutnie nie każda suka z rodowodem powinna być rozmnożona. Wręcz przeciwnie. A co dopiero mówić tu o sukach bez rodowodu - rosyjska ruletka. Planuję kupno drugiego psa - samca, owczarka belgijskiego malinois z rodowodem. Myślę nad tym, aby był reproduktorem... ale tylko w przypadku, gdy będzie naprawdę tego wart! Bo naprawdę nie każdy pies czy suka musi się rozmnażać! Zostawmy hodowanie hodowcom. Amen. :cool1: Zresztą porozmawiaj z osobami na tym forum, które jeszcze nie mają psa, ale chcą tylko rodowodowca - AnnaM, Ela. W podobej sytuacji była niedawno Cockerek, teraz ma przepiękną suńkę. Z rodowodem. I wie, że ma maltańczyka, który będzie wyglądał i zachowywał się jak maltańczyk.
  11. Po pierwsze - fotka jest za duża. Na forum można wklejać zdjęcia max. 500x500 pikseli, Twoje ma 800x600. Zmniejsz w jakimś programie graficznym, no i czekamy na więcej fotek, bo psinka piękna. :) A kuzyna amatora proponuję nieco uświadomić, że robi więcej złego, jak dobrego:roll: . Zajrzyj [url=http://www.ols.vectranet.pl/~husky/rasowy/glowna.html]TUTAJ[/url]. "Znad morza" to znaczy skąd dokładnie? :cool3: Trójmiasto? :cool3:
  12. [quote name='Agamtb']To zapraszam jeszcze na [URL="http://www.obiektywni.pl"]www.obiektywni.pl[/URL], tam też jesteśmy jako spawn, mój misio pstryka sporo portretów, nie tylko mi wrrrr, muszę przyznać że coraj lepiej to robi.....:cool3: [/quote] Obejrzałam i padłam. Wspaniałe zdjęcia - z niesamowitym klimatem i fantazją. Widać, że na każde był jakiś zamysł. To nie jest tylko psytrykanie dobrym aparatem, ale sztuka. :)
  13. Witaj, aneane! Napisz coś o swoim psiaku. :cool3:
  14. Zach - gratuluję czwórek! :multi: Ja właśnie wracam z wyników poniedziałkowego egzamu - i mam również 4!:multi: Niestety ja na wakacje muszę poczekać do 21-go... I jeszcze 4 egzamy przede mną, w tym 2 kobyły... :shake:
  15. Niedźwiedzica - z jednej strony niedobrze, jak pies jest zbyt odporny na ból i nie daje po sobie poznać, że coś mu dolega... ale z drugiej strony pies histeryk to jest dopiero masakra - wiem coś o tym. :cool3: Na przykład wczoraj an szkoleniu, usadziłam Lukę na zostawanie. Odchodzę na parę kroków, odwracam się, a mój pies zgięty w pałąk, kręci się w kółko, trzepie głową, oczy z orbit jej wyszły, piszczy i wygląda, jakby miała zaraz paść na amen. Ja przerażona lecę do niej, po drodze analizując, do jakiego weta teraz pojedziemy ze skrętem żołądka/złamaną łapą/5 centymetrowym źdźbłem trawy w oku/uchu/łapie. Wszelkie możliwe czarne sceniariusze i plany na ich rozwiązanie miałam już w głowie. :p Podbiegam do Lukra, zbliżam do niej głowę i słyszę cichutkie "bzzzzzzz". W futerko na grzbiecie wplątał jej się tyci robaczek i rozpaczliwie starał się wydostać na wolność. :eviltong:
  16. [quote name='niedzwiedzica']co sie czepiacz gosi,że sie penisów czepia..zdrowe zainteresowania ma :diabloti: [/quote] Halo! To nie ja je ciamkam, tylko Luka! :eviltong: Ja je tylko przepiłowywuję na mniejsze kawałki. :p Niedźwiedzica - a nie brudzą Ci te gryzaki dywanów? Kiedyś zakupiłam Lukrowi na wystawie taką kostkę bekonową, po 10 minutach nie poznałam mojego kremowego chodniczka - myślałam, że kogoś na nim zarżnięto. :roll:
  17. Eee tam, [B]naj, naj, naj, najgorszy[/B] smród to penisy wołowe/bykowce! Rozciamkane! :p NIC tego nie przebije, a miałam w domu już wszelkie możliwe śmierdziuchy!
  18. [quote name='Wind']Nie mniej, nie chcialabym aby Majut rzucala sie na psa, bo ten pies ot po prostu sobie przechodzi ... hmmm ... Luka kiedys moze calo nie wyjsc z takiej relacji, no i szkoda, aby te wszystkie psy pomyslaly po kontakcie z Luka "male, biale jest okropne i za drugim razem najlepiej na takie od razu sie rzucic" :cool3: [/quote] Ja to doskonale wiem. I też nie chcę, żeby Lukier rzucała się na psa, bo za blisko przeszedł, dlatego zawsze zostaje skarcona - bynajmniej nie klikerowo. :cool1: Na szczęście, jak już pisałam, problem jest tylko w wyjątkowych miejscach i nie zawisa na psach podczas gdy idzie sobie spokojnie ulicą lub gdy bawi się ze mną lub się szkolimy. Wtedy co najwyżej strzeli zębami na psa, który stara się jej w tym przeszkodzić i zaczyna np. po niej skakać - i jak najszybciej wraca do zabawy. A niestety coraz częściej zdarza mi się na spacerze, że ktoś widząc rozbawioną Lukę puszcza swojego pieska, żeby też się tak ładnie z nią pobawił. :angryy: Zresztą na placu już wszyscy wiedzą, że Luka nie lubi szaleństw z psami , poza tym plac nie słuzy do tego, więc każdy swojego psiura pilnuje/zajmuje szkoleniem. Joyka (hovka) jest nowa i jej pani nie jest jeszcze do końca obeznana z niepisanymi regułami (między innymi, że nie puszcza się swojego psa na żywioł do Lukra :cool1: , bo jeszcze chciałabym mieć Lukra przez jakiś czas ;) ). Ali - Ewa też tego nie widziała, bo stała tyłem rozmawiając i nie panowała nad Joyką ciągnącą na smyczy w stronę Luki. :roll:
  19. Lukier rzuca się na psy w miejscu, które uzna za swoje, a za takie uznała nasz plac. Na ulicy wita się bez problemu z psami i sukami, co najwyżej lekko warknie na wybitnego upierdliwca ( z hovką na ulicy obwąchałaby się bez żadnego problemu). Ja takiego zachowanie nie akceptuję i zaraz zostaje przywołana do porządku ostrym szarpnięciem smyczą i usadzeniem na tyłku. Zaraz potem staram się ją na sobie skupić, co nie jest trudne, bo zabawę, piłeczkę i smakole przedkłada ponad wszystko. Chwilę potem zostawała w warowaniu obok tej suki. Lukier musi mieć zajęcie, wtedy do głowy nie wpadają jej idiotyczne pomysły. :roll: Ale niestety jest trudnym psem, który wpada w skrajności - raz się boi, raz stara się zdominować i atakuje, ale do tego muszą być sprzyjające okoliczności - podekscytowanie i wysokie pobudzenie, do tego odpowiednie miejsce i moment... :roll: A nerwy niestety ma dość słabe. :shake: A wogóle to jestem w ciężkim szoku - moi rodzice właśnie wzięli Lukra z własnej woli na spacer! :crazyeye: Spodobało im się po tym, jak musieli z nią wychodzić, gdy leżałam chora. :razz:
  20. [quote name='Wind']A czym psica podpadla Luce? :razz: [/quote] Przeszła za blisko. :cool1: :angryy: [quote name='Wind']Gosia, jedziesz do Krakowa obedience ogladac? My sie chyba wybierzemy :razz: Moze bedzie fajniej niz w Wawie :cool3: [/quote] Trochę daleko... :(
  21. Aga - gratulacje!! :multi: Ja właśnie zabieram się za statystykę :help1: :grab: :wallbash: - szykujcie proszę kciuki na poniedziałek! :) Rano na placu padał u nas grad. :cool1: :-o Na szczęście potem wyszło piękne słońce i aż żal było do domu wracać! Za to Lukier postanowiła zabić hovawartkę i uwiesiła jej się na szyi - na futrze. :mad: Myślałam, że ją zamorduję, jeszcze zanim zrobi to hovka. :angryy: :razz: Na jej szczęście ćwiczyła całkiem dobrze, nawet mimo deszczu. :-o
  22. Flaire - myk tkwi w tym, że trzy komórki jeszcze mieszczą się w łepetynce - jak jest więcej, to mózg trza stale nosić w pysku. :evil_lol: U nas pogoda nawet słoneczna, ale wiatr okropnisty głowy urywa. No nic - idziemy z Lukrem na boisko. :multi:
  23. Też zawsze powtarzam, że zdrowy rozsądek najważniejszy. Nic się nie stanie, jak pies od czasu do czasu dostanie nawet jakieś resztki z obiadu - zupka, ziemniaki, mięso - byle nie ociekało przyprawami. Oczywiście nie jako podstawa diety, ale sporadycznie - czemu nie? Notabene - moja babcia zawsze dostawała palpitacji serca, jak widziała, że daję Lukrowi wodę z kranu. Także teraz ma zawsze u siebie zapas mineralnej niegazowanej i jak przychodzę do niej, Luka dostaje wodę z butelki. :cool3: Aguś - będzie dobrze! Ja byłam pewna, że nie zdam, poszło mi okropnie. Serio. Nie pisałabym tego tutaj, gdybym nie była o tym przekonana, bo bardzo nie lubię, gdy ktoś grzmi: poszło źle!, a potem dostaje 5. ;) Ale Dogomaniacy jak widać postarali się z kciukami, co jeszcze nie raz wykorzystam. :p I jestem pewna, że Twoje wyniki też Cię tak miło zaskoczą! :)
  24. [quote name='zachraniarka']Nerwice, stany lękowe.. :evil_lol:[/quote] I manie. I obsesje. :evil_lol:
  25. [quote name='Flaire'](bo musiała się na gwałt zatrzymać na kupcię, a kupcię z piłeczka w paszczy niewygodnie się robi) [/quote] Mojej Luce piłka w paszczy nie przeszkadza. :evil_lol: A rozstać się z piłką z tak błahego powodu jak kupcia? W życiu! :lol:
×
×
  • Create New...