-
Posts
448 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by husky-regan
-
Runa jak na mój gust to chyba najprościej jest Ci jechać jednak przez Katowice pozniej na Gliwice i Kedzierzyn Koźle przez Sośnicowice, ale pewnie jest też sporo amatorów trasy na Częstochowę pozniej Lubliniec i z Lublinca na Kedzierzyn Koźle (tak bedzie troche blizej). W sumie to wybor nalezy do Ciebie. Jakbys zdecydowala sie jechac przez Katowice, to pewnie bedziesz jechac pod moimi oknami, wiec jak cos to 0505033786. My jedziemy w sumie na 3 autka to taka grupka ciezko sie zgubic. :D Jak co to dzwon.
-
Ale to nie koniecznie musi byc drob. Inne stwory tez uciekaja, a niektore zdecydowanie bardziej efektownie i szybciej od ptasiego inwentarza :D
-
No! Jak dorwała swojego pierwszego jeza to wygladała jak jakiś rzeźnik świeżo po ostrej robocie. Miała krew jego i swoją dosłowie wszędzie w przedniej partii ciała, nawet z jęzora jej kapało. Ale jeżyka nie zjadła (w sumie to biedne te wszystkie stworzonka) To się ciesz chłopie ze małego i jedną sztukę! Ja już całkeim spora ilośc drobiu ludziskom ufundowałem (tzn. za trupy płaciłem). Raz byłem nawet zmuszony te zwłoki do kurnika nosić, a przyjemne to to nie było. Cóż taki los właścicieli hasiorów ! Jak pójda w tango z drobiem to nic ich nie zatrzyma. Najfajniesze było hasło pewnej babki której moje zbóje kury podusiły: "A bo wiesz pan, te psy to takie miastowe, kury pewnie nigdy nie widziały to z wrazenio ogłupły"
-
Ad. Myszy i inne gryzonie: Moje panienki bardzo lubią ten rodzaj rozrywki. Ale szczerze mowiac nie widzialem i nie spotkalem sie z tym aby sztuki upolowane zjadaly. Maja nawet swoj system polowan. Dafne myszy atakuje pyskiem i poddusza, a na szczury ma inny patent - łapą cap - drugą łapą cap i szczu ...hmmm puzzle przestrzenne, podobny los spotyka napotkane przez nia jeze. Ad. Kwiatki: Kompletna demolka Ale i tak najbardziej gustuja w drobiu i drobiopodobnym, wynik ostatniego tygodnia znow jest ciekawy. A wszystko przez to ze opodal domu mam taki placyk gdzie ludzie golebie dokarmiaja :) A co do smrodów - normalka, czasem nawet sie zdarzylo jakies gówienko w pysku nosić.
-
No zobaczymy. Ja jak zwykle nastawiam się na to, żeby się w lesie nie zgubić :) A jak przy okazji jakies fajne miejsce (czyt. nie ostatnie) sie trafi to juz super. Pieski to ja mam raczej w formie czysto spacerowej.
-
My po przejsciu przez wiele karm pozostalismy przy Bento Kronen. W sumie karma dobra, stosunkowo niedroga i co najwazniejsze psiakom smakuje. Dla nas z bardzo istotnych wzgledów wazne jest to ze po tej karmie bączusie naszych pociech aż tak bardzo drażliwie nie pachną :D
-
Konkurencja bedzie fest ! Ja pierwszy raz w D1 (w koncu sie zdecydowalem i przed chwila przepisalem z velo do zaprzegow), ale mam nadzieje ze tez do pierwszej 10 sie zalapie !!! :)
-
ano, bylo 30.
-
Coz... Leszek jak zwykle ! Konkrety. I to mi pasuje. Plan bomba. Uszczelke mem wymieniona wiec jestesmy mobilni i zwartym szykiem jestesmy w stanie pojawic sie w odpowiednio wczesniej umowionym miejscu.
-
hmmmm...... Zapowiedź wygląda całkiem, całkiem....zobaczymy
-
Leszku do Twojego alfabetycznego łamańca możesz jeszcze nas doliczyć, bo pewnie nie odmówimy sobie tej przyjemności (troszkę pracowałem nad formą :) )
-
No to po pierwsze witam po dłuższej nieobecności. Po drugie: Najprawdopodobniej też zadebiutuje w Dziergowicach w klasie velo i pewnie tez bede niezly w gubieniu sie w lesie - mam tylko mały problem - nie wiem z ktora panienka wystartowac, ale to jeszcze wyjdzie w praniu czyt. podczas wczesno jesiennych treningów.
-
Jak dla nas to pierwszy tydzień wrzesnia jest idealny ! Taka mała aluzja ! Wypad rowerowy widzę bardzo podupadł. A ja byłem w środę trasę obaczyć, napedałowałem się, zmokłem, wszystko poustawiałem, a tu taki kryzys...no no no....
-
Ano jest wystawka, a anwet dwie dzien po dniu. Sobota zaprzegowce, a w niedziele krajowka. Dla mnie ten termin leży. A jeśli wymyslicie tydzień pozniej to pewnie tez bida po pare osób z nas chyba sie do Dziergowic wybiera nie?
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
husky-regan replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Masz, masz. Tylko do końca jeszcze o tym nie wiesz... -
Agnieszko - boj sie Boga!!! nad morzeeeee!!!!! :o ????????? .... mam chociaz nadzieje ze do Jastrzebiej GÓRY ??? :D Ty kapok zakladaj na tym materacu bo to wiesz - jednostka pływajaca to jednostka pływajaca :D ... a Paco w kagancu w kagańcu bo to i straz miejska sie odczepi i materaca glupol nie przegryzie 8) I koniecznie "lovelaskowi" pazurki spiłuj to materacyka łapką nie przebije. No i nad morze to koniecznie ...tonik ogórkowy !!!
-
Nie no chyba az tak zle nie jest. Zawsze lepiej i bezpieczniej wydać 50 zł na kurki i zostawić zwłoki poległych gospodarzowi niż latać z górlaskim toporkiem w plecach.
-
... i tym prostym sposobem kolejna osoba na tym świecie wie znacznie więcej niż wiedziała jeszcze parę godzin temu. :)
-
Oficjalnie zapłaciłem za 2 kury i koguta 50 zł, ale w rzeczywistości populacja spadła troszkę bardziej... Co do wyjazdu na rowerki to nam z kolei nie bvardzo pasuje za 2 tyg., a pewnie w tygodniu tez mase osob nie da rady. Trza jakis sensowny termin zlapac i wtedy szczegoliki dogadamy.
-
namiotów raczej nie bierzemy, bo bezsensu jest je wozic, wykombinujemy cosik w drodze. Proponuje wybrac sie w przyszlym tygodniu tj. 31 - 1 sierpnia (czy jakos tak). termin pasuje? Własnie pare minut temu wrocilem z Zabnicy. Bylismy sobie ze znajomymi tak na 2 dni. Dzis rano jakos przed 7 panienki pitneły nam spod namiotu. Efekt ! Rzeź niewiniątek ! W Żabnicy spadła populacja drobiu, zas wydatek...
-
No super ! Ja wiem ze w gorach bylem slabiutki, ale na rowerku to ja prawdziwa bestia jestem wrrr.... ! ...no to Ci dopiero laska ! cieszy sie ze ja jade, bo ktos musi byc na koncu ! ha ha ha ! Ja Ci jeszcze pokaże, nadejdzie ten dzień i ta chwila !
-
Słuchajcie, a może zrobimy tak: Jedziemy bez psiaków. Musimy ułożyć jakąś fajną traskę. A może zrobimy 2 dniowy wypadzik weekendowy na rowerkach na jure? Dla przykładu: Pociagiem do Zaiwrcia stamtad czerwoną rowerówką jakieś 120 - 130 km po jurze i kończymy w okolicach Ojcowa, a jak co to do Krakowa podjedziemy. Trasa jest na prawde extra i wiem gdzie mozna zjesc super obiadzik. Co Wy na to?
-
chyba na rowerku do Pszczyny ... :D Doskonale wiem gdzie jedziesz. Uważaj na granicy i zwróc uwagę na te nisko latające "odwrócone" gołębie, o których rozmawialiśmy na Przegibku :D
-
Coś żeśmy w pociągu o jakiejś Pszczynie rozmawiali, na rowerkach, rekreacyjnie... no to kiedy ? Zdaje się że chętni byli: - Rav, - Tajraga, - Jacek ?, - Ja i Beata Kogoś pominąłem ? Ktoś się przyłączy? Szlak jest extra !
-
No nieźle, nieźle... tą fotkę Dafne wraca do domu to ja w original, albo w jakiejs wiekszej formie na maila proszę :) please :) A z resztą to chyba wszystkie fotki nam jakoś udostepnisz nie ?