Niestety nie było mnie w domu, socjalizowałam Lunkę z ludźmi na plaży i w hipermarkecie.Co było? Wiem że Sumińska dobrze gada, nauczyła mojego ojca miłości do psów i za to jestem jej dozgonnie wdzięczna(mój tata bił naszego pierwszego pieska, a teraz mówi innym, że tak nie wolno).
Thaliaa
Był obowiązek chipowania psów, ale nikt nikogo nie pytał nawet czy pies jest zachipowany czy nie(wet, policja, straż miejska). Było to darmowe ale się skończyło. Każdy pies który trafiał do schronisk był sprawdzany czy jest zachipowany, jeżeli nie był to chipowali. Stąd moja Figa ma chip.
Czytniki maja TYLKO schroniska i Urząd Miasta, chyba większe lecznice. Więc nie było mowy o sprawdzaniu psów pod tym kątem przez władze.
To chore, że ludzie którzy mają "psy z listy" są niejako ścigani i prześladowani "z urzędu", a obok powstają pseudohodowle do których nikt się nie przyczepia.
Łysi sobie mogą mieć i tworzyć bandyckie krzyżówki, szkolić do mordowania i nikt nawet ich nie tyka, bo ze strony prawa są OK
P A R A N O J A
Trzeba walczyć o nową ustawę!