Jump to content
Dogomania

Alojzyna

Members
  • Posts

    3241
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alojzyna

  1. Nie można. Jeżeli chcesz, aby nie wchodził na nic powyżej podłogi, to trzeba być wszędzie konsekwentnym. Pies nie rozróżnia kanap i foteli. Dla niego ważny jest sam fakt wchodzenia na coś, na czym i ty siedzisz lub leżysz. Jeżeli na jedno może, to jak mu wytłumaczysz, że na drugie nie wolno? [/guote]Znam staffika, który był nauczony spać na swoim posłaniu. Teraz ma półtora roku i każdej nocy cichcem wchodzi do łóżka, tak delikatnie, że nikogo nie budzi. A gdy rano dzwoni budzik to szybko pędzi hna swoje posłanie w przedpokoju, po czym wchodzi do pokoju witając się ze wszystkimi. Pies udaje, że spał u siebie a państwo, że nie wiedzą o spaniu psa z nimi.
  2. Nie uważam, by spanie w łóżku lub leżenie na kolanach czy nogach było jednoznaczne z dominacją psa. Moje suki są jak najbardziej nam podporządkowane - jak trzeba, słuchają nas i wykonują wszystkie polecenia. Na upartego, gdybym się wkurzyła i kazała im zejść z łóżka, to by poszły, ale z podkulonym ogonem i położonymi po sobie uszami i z jakim spojrzeniem... W przypadku domimującego psa sprawa wygląda nieco inaczej. Jeżeli jest faktycznie ktoś ma do czynienia z psem domunującym to jednym ze sposobów zmiany hierarchii jest wyrzucenie psa z łóżka, natomiast pozwolenie na spanie w łóżku raczej nie przyczynia się do tego, że pies stanie się dominującym.
  3. A mnie się wydaje, że to czy pies spi w łóżku nie tylko zależy od sposobu postepowania, ale również od samego psa, może rasy, może potrzeby bliskości z człowiekiem. Zawsze dziwiło mnie, jak można spać z psem. Sama miałam dwa psy -airedate (jednego po drugim) i nie było mowy nie tylko o spaniu z nami (owszem próbowały) ale również o wchodzeniu na kanapę lub fotel. Taki stan rzeczy trwał do momentu aż w naszy domu pojawiła się stafficzka. Mała pochodziła z hodowli kojcowej i życiu nie widziała łóżka, a jednak już pierwszej nocy gramoliła się do nas, choć miała do dyspozycji koszyk lub posłanie i towarzystwo drugiego psa. Na nic zdały się "nie wolno", "na miejsce", łącznie z odnoszeniem itp. Dzisiaj pies śpi sam na swoim posłaniu, a dwie sunie razem z nami w łóżku - jedna w nogach a druga między naszymi głowami. Nie traktują łóżka jako coś swojego, bo nie kładą się na nim pomimo rozłożonej pościeli, dopóki my się w nim nie znajdziemy. Stąd wniosek, że nie chodzi o łóżko - tylko o nas. Raz zrobiliśmy eksperyment - rozłożyliśmy łóżko ale spać położyliśmy się na podłodze w śpiworach. Nasze sunie spędziły noc nie na łóżku ale przy nas. Może więc trzeba pozwolić na tak bliski kontakt? To tak jak z niektórymi dziećmi - jedne od niemowlaka śpią same w swoich łóżeczkach a inne bardzo długo śpią z rodzicami. Wiem coś o tym, bo to przerabiałam ze swoimi dziećmi.
  4. W lesie psa może ci zastrzelić leśniczy - będzie tłumaczył potem, że wziął twojego psa za zdziczałego, albo też jakić napalony myśliwy, który strzela do wszystkiego co się rusza.
  5. Gratulacje dla wszystkich zwycięzców - i tych w klasach i w Best in Show. Tym, którym teraz się nie poszczęściło - życzę sukcesów na następnych wystawach. Nasze psy też nie zawsze były pierwsze. Przedstawiam ALFĘ Skordaturę. Res. CACIB to jej najwyższe z dotychczasowych osiągnięć. Jestem z niej bardzo dumna, tym bardziej, że to nasz pierwszy staffik - wybrany "bez wyboru".
  6. My też będziemy - suńki, klasa otwarta - ALFA Skordatura Pozdrawiamy. :hand:
  7. Swiatowa Deklaracja Praw Zwierząt mówi m.in. "A r t . 5 . a) każde zwierzę należące do gatunku, które żyje zazwyczaj w środowisku ludzkim, ma prawo żyć i rosnąć zgodnie z rytmem i warunkami życia i wolności właściwymi dla swego gatunku, b) każde zakłócenie tego rytmu i tych warunków przez człowieka w celach merkantylnych jest z tym prawem sprzeczne. " ponadto Ustawa o ochronie zwierząt: "Art. 4. Ilekroć w ustawie jest mowa o: ... 15) właściwych warunkach bytowania - rozumie się przez to zapewnienie zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku, ..." Czy nie można w takim razie gdzieś zaskarżyć uchwały Rad Gminy jako niezgodne z w.wym. normami prawnymi, bądź co bądź wyższej instancji? Jeżeli nie w Polsce to może jest gdzieś jakiś Trybunał, który rozpatruje tego rodzaju skargi. Przecież nasze psy mają w ten sposób ograniczane swoje prawa.
  8. Szczeniak jeszcze nie wie, że powinien załatwiać się na uboczu. Załatwia się wtedy, gdy mu się chce. Moje szczeniaki potrafią załatwiać się prawie "w biegu". Może, gdy wychodzisz z nią na załatwianie się powinieneś zrezygnować ze spacerów po chodniku a od razy wybrać się razem z nią na trawnik. W przypadku, gdy zaczyna załatwiać się na chodniku (kupa), możesz ją podnieść i przenieść na ubocze. Powinieneś zdążyć. Po pewnym czasie sunia będzie sama wybierać jak najbardziej ustronne miejsca.
  9. Gratulacje dla Staff-ki :klacz: :klacz::klacz::klacz: Żałuję, że nie zgłosiłam swojej ALFY - miała bardzo duże szanse na zwycięstwo. Bardzo szybko doszła do siebie po szczeniakach, pomimo, że dokarmiała je do połowy lutego. Do zobaczenia w Opolu???????? :angel:
  10. Nie ma wyznaczonej granicy wieku kiedy można zacząć szkolić. Lepszym określeniem jest wychowywanie psa. Na początek naucz go reagowania na swoje imię i komendy "do mnie". To jest podstawa, by psiak na spacerach przychodził na twoje wołanie. Później możesz go nauczyć "siad", a gdy to opanuje to "waruj". Pamiętaj, że każde prawidłowe wykonanie powinno być nagradzane smakołykiem i że następną komendę wprowadzasz dopiero wtedy, gdy psiak opanuje dobrze poprzednie. Mój czteromiesięczny szczeniak potrafi wykonywać: do mnie, siad, nie wolno, fe lub zostaw, na miejsce. Na prawdziwe szkolenie masz jeszcze czas, bo najwcześniej gdy psiak skończy sześć miesięcy. Poza tym zależy to od rasy i dojrzałości psa.
  11. Nie wiem ja inne bulowate ale staffiki są bardzo przytulaste. Wcześniej miałam erdele i tym nawet do głowy nie przyszło aby wejść do łóżka. Owszem na początku próbowały, ale wystarczyło kila razy pokazać im gdzie jest ich miejsce i był spokój. Myślałam sobie głupia, że jestem tak mądra i że potrafię wychować sobie psa. Wszystko to wzięło w łeb, gdy w domu pojawiła się stafficzka. Przuwieźliśmy ja rano i mała w ciągu dnia sama!!! szła spać na przygotowane dla niej posłanie. :sleep: Byłam zachwycona jaka to mądra psinka. Tak było do wieczora. Wystaczyło, że pościeliłam łóżka i mała już zaczęła się na nie gramolić. :Dog_run: Pierwszych kilka nocy było ganianie z odnoszeniem jej na posłanie. W końcu skapitulowaliśmy. Małej najlepiej było z nami w łóżku (lepek na mojej szyi, chrapanie do ucha), przynajmniej mogliśmy się wyspać. Tak zostało do dzisiaj. Niunia kładzie się między na mi na kołdrze (ma podłożone prześcieradło) i wyciągnięta jak struna między nami śpi . :sleep: :lol: Na pocieszenie - nie znam takich staffików, które nie śpią w łóżku.
×
×
  • Create New...