A mnie się wydaje, że to czy pies spi w łóżku nie tylko zależy od sposobu postepowania, ale również od samego psa, może rasy, może potrzeby bliskości z człowiekiem.
Zawsze dziwiło mnie, jak można spać z psem. Sama miałam dwa psy -airedate (jednego po drugim) i nie było mowy nie tylko o spaniu z nami (owszem próbowały) ale również o wchodzeniu na kanapę lub fotel.
Taki stan rzeczy trwał do momentu aż w naszy domu pojawiła się stafficzka. Mała pochodziła z hodowli kojcowej i życiu nie widziała łóżka, a jednak już pierwszej nocy gramoliła się do nas, choć miała do dyspozycji koszyk lub posłanie i towarzystwo drugiego psa. Na nic zdały się "nie wolno", "na miejsce", łącznie z odnoszeniem itp.
Dzisiaj pies śpi sam na swoim posłaniu, a dwie sunie razem z nami w łóżku - jedna w nogach a druga między naszymi głowami. Nie traktują łóżka jako coś swojego, bo nie kładą się na nim pomimo rozłożonej pościeli, dopóki my się w nim nie znajdziemy. Stąd wniosek, że nie chodzi o łóżko - tylko o nas.
Raz zrobiliśmy eksperyment - rozłożyliśmy łóżko ale spać położyliśmy się na podłodze w śpiworach. Nasze sunie spędziły noc nie na łóżku ale przy nas.
Może więc trzeba pozwolić na tak bliski kontakt?
To tak jak z niektórymi dziećmi - jedne od niemowlaka śpią same w swoich łóżeczkach a inne bardzo długo śpią z rodzicami. Wiem coś o tym, bo to przerabiałam ze swoimi dziećmi.