Na kolanka w żadnym wypadku, na ręce tylko na chwilkę, żeby go wrzxucić do wanny no i potem wyjąć. Ale jakbym chciała go dłużej na rękach potrzymać, żeby poprzytulać, to tak się wije,że wypada z rąk. A nie chcę ryzykowac żeby się nie poobtłukiwał. Wprawdzie ma już niezłą warstewkę izolacyjną dookoła siebie, bo nieźle obrósł w sadełko, ale boję się o jego oczka