Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Niestety zadra w sercu juz zostaje na zawsze. Ja przed Amigą mialam przez 18 lat psa (przekochanego znajdkę Faziego). Nie ma go już 9 lat, a jak sobie przypomnę jego kochany czarny pychol, to mi się gardło ściska i oczy pocą. Dobrze, że człowiek ma dużo zajęć, to przynajmniej jakoś te czarne myśli nie mają siły się przebić na wierzch :-(
  2. No ba! Stale wlaśnie o tym marzyłam, żeby ona nabrała zaufania do jakiejś karmicielki kotów. Tylko wygląda na to, że ona nie trzyma się jednak jednego miejsca, tylko pędzi wciąż gdzieś w dal :-(
  3. Oooooooooooo jak fajnie - będą fotorelacje i zobaczymy na co dziewczyny wyrosną :loveu: Moje kochane chrześniaczki :loveu: A jakiego mają pięknego strażnika = Zeusa
  4. Ja niestety jutro nie dam rady :-(
  5. Skąd ja to znam? Szczeniaki po prostu wspomagają fabryki papieru toaletowego. Zeby towar szybciej schodził
  6. To bardzo smutne i bardzo piękne co napisaleś. Doszeńka przeżyła z Wami szczęśliwe dni i miesiące. Daliście jej miłość, bezpieczeństwo, opiekę, wolność i wszystko, co mogliście jej dać. Odeszła w obecnosci Kochanych Osób. Dziękuję WAM za to bardzo, bardzo. Wiem co czujecie i wiem,że żadne słowa nie pomagają ukoić bólu po stracie kogoś takiego bliskiego. Ale jestem myślami z Wami i ściskam Was bardzo, bardzo mocno. Doszeńko [B] [*] [*] [/B]biegasz sobie już szczęśliwa po łąkach i bawisz się z tymi wszystkimi, ktorzy wcześniej odeszli.Pozdrów ich tam od nas serdecznie. Bądź szczęśliwa i leciutka i bez żadnych cierpień. Żegnaj :-(
  7. No proszę, proszę - małe trafiły "na salony" :loveu::cool2: Solenizantce życzę jak najmniej zniszczeń, dużo szczęścia i zdrowia dla Całej Kompanii :new-bday: :buzi: :Rose:
  8. Aja z allegro z mojego konta dostalam coś takiego "Witam,w jakim wieku jest pies czy na daje siE na duży ogród(bez spania w domu.Bo potrzebuje psa przed dom,nie na łańcuchu.Proszę o odpowiedz " Kora chyba jak magnes przyciąga takich ludzi[COLOR=#000000][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR]
  9. Chyba z Olkuszem często ma kontakt missieek - ona stamtąd wyciągnęla już masę psow
  10. Kochana, przecież to nie Ty na własną rękę Toscance to podałaś. Ryczę po Twoim opisie jak ta głupia. Jak to dobrze, że miala Was, że miala tyle miłości i cierpliwości.
  11. Oj nieeeee, aż się nie chce wierzyć. :-(:placz: Nutusiu strasznie, strasznie mi przykro . Ściskam Cię i Męża bardzo mocno i modlę się żebyś przez to jakoś przeszla. Wiem, że żadne słowa nie dadzą Ci ukojenia, ale wiedz,że jestem caly czas myślami z Tobą i bardzo bym Ci chciała jakos pomóc. Toscanko kochana [*] [*] bądź szczęśliwa i zdrowa tam za TM i pozdrów tam naszych kochanych, ktorzy tam Cię przywitali. Już nie cierpisz, już się nie męczysz, już nie musisz walczyć ale nam i ak jest bardzo bardzo smutno :-(
  12. Ja mam troche plakatow kolorowych - jeszcze nie wszystkie ponacinane. Jeszcze weszka obiecywała wydrukować ich sporo i chyba je ma, tylko zachorzała i już nie dała radę ich dostarczyć. Lidan - myśmy się bardziej skupialy na drugiej stronie - w kierunku Mistrzejowic, bo stamtąd byly sygnały, że ją prawdopodobnie widziano
  13. Nie można się dość na nie napatrzyć. DoPi - chyba nie pójdziesz dziś spać, tylko się będziesz napawać ich widokiem bez końca
  14. Myślę wciąz o Doszeńce. I mam nadzieję, że brak wieści oznacza, że nadal walczycie, albo - mam nadzieję, że nastąpila poprawa
  15. Ja wiem, że ludzie zrywają wciąż plakaty, ale na os Dywizjonu to już chyba nie ma co wieszać, bo jej tu dawno nie widziano. Teraz trzeba wyjść dalej, ale ja najpierw nie mialam plakatów, potem nie mialam. Na innych osiedlach byly też wieszane plakaty, bo parę osób chodzilo. Na Strusia ja rosdawalam ulotki przechodzącym psiarzom. Ale sama wiele nie dam rady zdzialać
  16. Klatka z kłódką i kluczykiem pojechała na nowe "stanowisko pracy". Ręcznik, ktory byl w klatce byl kompletnie przemoczony i pozaznaczany przez gołębie i łapki zaciekawionych kotów. Właśnie wylądował w pralce i będzie do odbioru.
  17. A ja mogę na poadopcyjną? Mogę?? Moooooogę??? Mogę, to dzięki :-)
  18. Wysłałam adres do [B]foksi[/B] olalolaa żeby wysłała tam zdjecie Chanelki i jakiś tekst, nasza Chanelka znalazła się jak najszybciej w Gazecie Krakowskiej
  19. Do tej pani karmicielki miała dzwonić [B]florentynka[/B], bo już z nią wcześniej rozmawiała. Podobno pani byla mocno przejęta losem Chanelki,a umowa była taka, że jak naszą uciekinierkę zobaczy, to zadzwoni. Dostala namiary na nas a jak nie, to przecież wszędzie tam są nasze plakaty
  20. Też mi się wydaje, że nie ma co wydawać na ta panią Ewę pieniedzy. Już sam fakt, że zmienila kompletnie woje wizje po słowach Olalolaa Ale faktycznie warto by sprawdzić Olkusz, bo krakowskie schronisko jest na bieżąco sprawdzane przez [B]agamikę[/B]. A po niedzieli nadal plakatować i plakatować. Ja poproszę dzisiaj [B]foksię[/B] (tą co pożycza od nas klatkę), żeby załatwila nam ogloszenie w Gazecie Krakowskiej
  21. [URL]http://img543.imageshack.us/img543/526/szczawy2.png[/URL] Czy te zadrapania na rękach to robota maluchów?? :crazyeye::crazyeye:
  22. Sygnał też mogę do pandeczki przyczepić i powieźć Cię gdzie trzeba
  23. Wchodzę i wciaż mam nadzieję na bardziej optymistyczne wieści. OBY WRESZCIE
  24. Jeszcze zdjęcia kotka nie mam, bo dopiero dzisiaj go tam przyprowadzili, a ja miałam na razie tylko telefon od agamiki (pracuje teraz w schronisku), bo wiedziała, że mój znajomy doktor kupił niedawno właśnie takiego kociaczka. I pewnie to nie jest tak, że go ktoś oddal, tylko podejrzewamy, że komuś zwiał na nocną eskapadę. A Tosinka jest charakterna, więc się biedaczka broni przed wymuszaniem. Ale może to znaczy, że ma sporo sił mimo tego niejedzenia.
  25. A może tak coś w drugą stronę? Do naszego schroniska trafił ok. 7 miesieczny kort brytyjski :-(
×
×
  • Create New...