-
Posts
563 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PsychoSzczurek
-
Crazy biedna? To my jesteśmy ofiarami tej przebiegłej istoty:placz::mad:
-
[quote name='betty_labrador']ja wczoraj wracajac ze szkoly, bedac na dworcu wilenskim spotkalam Sylwie wracajaca z Szejkiem do domku. Pogadalysmy chwilke. Szejkus wygladal tak smutnie z tym ogolonym i oklaplym uszkiem. Kochany maluszek :loveu: [/quote] no zdecydowanie maluszek:eviltong:
-
A co Wy, Jana i Ola, tak skrobiecie w tych priwach, hę?:razz: Mokka, wypróbuj Leona na takim małym wrednym rudym przerośniętym potworze:evil_lol: Tylko nie wiem czy lepiej w kagańcu czy bez?:megagrin:
-
dziękujemy za wsparcie:loveu: Szejki ma ponownie operacje z powodu krwiaka(znowu mu się zrobił, przez głupiego kolca:shake:ale tak to już jest jak piesek wariuje:mad: ) zdaje mi się, że w galerii mokotów w zoologu były halterki:hmmmm:
-
Szejk jest od rana w lecznicy, mamy po niego jechać około 21. Sorki, że wczoraj nie napisałam, ale "lekko" sie podłamałam...:roll:
-
[quote name='Romas']Psychoszczurku :-) ,mozemy sprobowac jesli Crazy ma cos co lubi :-) zarcie ,zabawke .Tylko nie pomysl sobie ,ze ja sie madrze,bo sama mam nie raz i nie dwa problem ze skupieniem Bianki :-)[/quote] no cóż... ona lubi i zabaweczki i jedzonko... ale na treningu nie daje mi tego odczuć... zarówno w domu jak i na dworku jest potwornie nakręcona na wszystko, uwielbia ćwiczyć(trudno w to uwierzyć:diabloti:) ale jak widzi biegających ludzi/psy, to koniec:-((chociaż staram się to wyeliminować, i tylko na smyczy wariuje jak widzi coś poruszającego się, gdy się bawi jest odwoływalna) no ale na treningu:shake:
-
dzięki za rady:-) cały czas staram się skupiać ją na sobie, ale jeszcze dłuuuga droga przed nami:roll: może na następnym treningu pokażesz mi jakieś sprawdzone sposoby? :grins:każda rada się przyda:PROXY5:
-
[quote name='martynkao']a Psychoszczurkiem znamy sie chyba..??tak ..wizualnie..??;][/quote] znamy się, znamy:razz:
-
[quote name='WŁADCZYNI']Ale Crazy jest słooodziak i kudłaty słodziak więc dla mnie jest usprawiedliwiona. :)[/quote] no to doczep Sambie piórka:diabloti: Wojenka, masz więcej takich rarytasków?:loveu:
-
Czy Wy naprawdę nie widzicie, że Wasze psy to aniołki w porównaniu z Krejzuchą??:wallbash::zly7:
-
my byliśmy na czas, koło 9 nawet szłam, tam gdzie był trening, ale widziałam tylko wodę i rybaków i stwierdziłam że to nie tu i poszłam gdzie indziej:wallbash: ah ta moja beznadziejna orientacja w terenie:eviltong: a Szejk wyglądał tylko na zrównoważonego;)bo tak naprawdę zmęczył się podczas szukania terenu:diabloti:a trening bardzo się podobał:cool3: a Barosz to nie oszołom, tylko fajny czaruś:loveu:
-
[quote name='Alix']Jak ja tam trafilam to znaczy ze nie trudno:grins: A z Szejkiem to przyjdzie Sylwia czy Ula?:cool1:[/quote] dzieki za opis, ale my to autobusem (zapomniałam wspomnieć o tym szczególe:evil_lol:) a bedziemy dwie, żeby za łatwo nie było:razz:
-
trudno dojechać na ten cypelek?:roll: jutro będziemy szukać:lol: ps. ostrzegam, że Szejk nie ćwiczył prawie nic od miesiąca, więc w razie co nie śmiejcie się z nas:shake:
-
[quote]Alix Ula robi za trenera i pomaga Eli.Szkoda że nie przychodzi z Szejkiem.Pozdrowienia[/quote] hehehe, zawsze nas pomylą:eviltong:(odkąd pamiętamy) Sylwia robi za pomocnika trenera, a Ula się męczy z Wiewiórem:evil_lol:w niedzielę może i Szejk przyjdzie:razz:
-
[quote name='Alix']My tez mamy agility (razem z joshem) w niedziele od 10 do 12 :placz::placz::placz: I ja poprosze glosno i wyraznie o ktorej i gdzie w piatek ma byc to spotkanko organizacyjne:lol: Na razie tylko wiem ze gdzies niedaleko torwaru...:hmmmm:[/quote] a my mamy w niedzielę na 8 agility:eviltong: przed Joshem i Baroszem:placz:(ps. poznajecie nas?:lol:)
-
[quote name='doddy']Asher z Twoich wypowiedzi bije, że Sabina to conajmniej przy spotkaniu ONki ją morduje.... Sabina nie jest taka straszna jak ją malujesz...[/quote] potwierdzam, Szejka też nie zjadła i nawet nie zamierzała:razz: czy my też mogłybyśmy przyjść z Szejkiem na to spotkanko organizacyjne? :cool3:
-
[quote name='zakla']A czy przypadkiem nie o 8mej??:razz: A wedlug starego czsu to wrecz 7 :lol:[/quote] czy coś się zmieniło?? przecież początki są na 10:roll:
-
a więc wpadki? kiedyś o mało co sobie rączków nie połamałam przez patycka:cool1:rzucałam go i.... wylądowałam na 4literach(wcale nie na lodzie, środek lata był). nadal sie zastanawiam, jak to zrobiłam - patycek był tyciuni... wziełam zamach i po chwili już leżałam na ziemi:evillaug:Szejk miał za to podwójną radoche:diabloti: a innym razem, bawiłam się z Szejkusiem i kazałam mu troszkę podskakiwać do gałązki na drzewie. Piesek się przejął, złapał gałązkę i walnął mnie nią prosto w głowę(pewno przez takie przypadki uchodzę za normalną inaczej:diabloti:) sytuacja numer 3- trening agility, tor po prostej. Biegnę, wysyłam Szejka do tunelu, biegnę obok i nagle widzę, że jadę wzdłuż tunelu:roll:po chwili widziałam już niebo, na nim gwiazdki i chmurki. Nie mogłam siadać przez calutki miesiąc, i wyraźnie odczuwałam szczątki swojego ogona:lol:Pomijam fakt, że przejechałam się dzięki ślicznemu, flaczastemu ślimaczkowi(powinni ich używać do przyspieszenia nart:cool3:) U.
-
[quote name='Ka-Vanga']Powoli wraca do siebie, troche jest odrapana i ma powyrywana siersc, ale gdyby nie jej twarda, gruba siersc to nie wiem jakby to sie skonczylo :shake: :placz: . Niech no ja tylko spotkam tego ONka :angryy: . A ona myslala chyba, ze to Szejk i pobiegla sie przywitac.[/quote] Biedaczysko:placz: Jak Szejk spotka tamtego ONka, to mu powie pare słów:mad: wytłumacz Bangi, że Szejk wygląda już nieco inaczej:lol:i niech rozpoznaje go po zaklejonym uchu:cool3:
-
[quote name='Behemot']To znaczy, że podgryza Was albo meble?[/quote] w zasadzie to, co jej pod paszczę podejdzie(nie mocno, ale żeby zwrócić na siebie uwagę) Dzisiaj robi już normalną kupkę, a więc na dworzu:loveu: Czyli wygląda na to, że mamy problem gdy są luźne kupy:-?
-
[quote name='Behemot']Ciekawi mnie jeszcze jedno: jak wyglądają i jak długo trwają Wasze spacery? Co na nich robi Twoja sunia? Czy tylko "wpatruje się w ptaki"? ;) Może po prostu są dla niej zbyt nudne i suni się nie opłaca wychodzić na dwór, żeby się załatwić? Czy robisz coś, żeby je uprzyjemnić? Pamiętaj, że po intensywnej zabawie psom często chce się siusiu, więc może spróbuj wydłużyć czas spacerów i porządnie zmęczyć na nich sunię?[/quote] Pierwszy spacerek jest krótki(10-20minut przed wyjściem do szkoły) Gdy nas nie ma, wszystko jest dobrze, nigdy nie zastałam w domu niespodzianki. Następne spacerki są już dłuższe(na razie ok 1h, eeh ta pogoda:mad: ), na nich Crazy jest puszczana, bawimy się piłeczką i szkolimy, próbuję ją zmęczyć(między innymi oduczam ją tego gapienia się na ptaki, ale to szetland, jest trudno:evil_lol: uczę ją skupiania się na mnie) Potrzebę wysiusiania się już odnotowuję - wtedy robi się rozgryziona, ale niestety przy kupce ona nie daje praktycznie żadnych sygnałów. Najgorsze, że załatwia się w nocy, a wtedy nie ma możliwości sprawdzenia czy jakoś sygnalizuje potrzebę:shake: Z drugiej strony, jak szykujemy się do wyjścia, ona biega wokół i piszczy cały czas:angryy: Domyślam się, że powodem luźniejszej kupki był trening agility w niedzielę(dużo psów, zamieszanie, trochę stresu, kurze serca...) Ale jak załatwiała sie normalnie, to wytrzymywała i nie robiła w domu, dlatego martwi mnie ten brak sygnalizowania gdy jest nagła potrzeba...
-
hej, mam mały problem z moją sunią... mała ma już prawie 10 miesięcy (u mnie jest od ponad 3) i przez długi czas bardzo ładnie załatwiała się na dworzu. Ze dwa razy w nocy zdarzyło jej się zrobić na posłaniu kupkę, ale przez jakiś czas po tym był spokój. Aż do wczoraj:angryy: w nocy znowu się załatwiła(co tłumaczyłam sobie biegunką, bo była rzadka kupka), później na spacerku zrobiła tylko siusiu i zajmowała się ptaszkami, godzinę później załatwiła się w pokoju(chwilę się cieszyła z mojego powrotu, została sama w pokoju i...) Od tej kupki nie załatwiła się już na twardo na dworzu. Dziś w nocy była pilnowana, aby spała na łóżku i było ok. Była już na trzech spacerkach i zrobiła 2 razy siusiu i gapiła sie na ptaki. Jakąś godzinę później zobaczyłam kupę w pokoju:angryy: Na dworzu za każdym razem jest chwalona za załatwianie się. Problem w tym, że ona nie potrafi alarmować i nie wiem kiedy ona chce wyjść. Co robić?? Czy jest jakiś sposób na nauczenie sygnalizowania potrzeby?
-
od nas też gratulki dla dzielnych zawodników:multi: Lidka i jak, było coś ciekawego w tej hurtownii?
-
[quote name='Ka-ka']a Crazy....uffff....to sdię nazywa dobrac imię do psa ;)[/quote] :roll: aż tak to było widać?:oops: :wallbash: :evil_lol:
-
oj tam Beata, masz problemy, wystarczy że przyjedziesz na teren w sobote wieczorem, rozbijesz namiot i nie bedziesz musiała wstawać o 5 rano:evil_lol: