Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='karina1002']To wszystko zależy od koleżanki reporterki Kingi.:p To Ona robiła zdjęcia. To Ona nas wszędzie woziła :diabloti:[/quote] taaaaa.....:siara: to ONA prosiła cały czas: porobię Wam teraz zdjęcia. ONA słyszała: Kinga, nieeeee...:mad: - i takie miny - o, takie: :angryy:, że czym prędzej składała aparat do futerału a teraz wrzask, naciski, sms-y od rana - o RELACJE.:mdleje: a ja, co? - kościoły na tych zdjęciach mam :placz: - cmentarze - mam :placz: - żubry - mam :placz: - ba, nawet świnki wietnamskie - mam :placz: ...ale koleżanek z ulubionego forum - nie mam... :mad:
  2. [quote name='danka1234']Zaraz zadzwonię,a mozna do niej dzwonic w kazdych godzinach?bo nie wiem jak pracuje czy się uczy,żeby nie przeszkadzać.[/quote] normalnie pracuje w schronisku, z tym że praca tam jest zmianowa. I do końca tego tygodnia już w schronie jej nie ma, więc dzwon spokojnie.
  3. [B]Danka [/B]- mam prośbę: skontaktuj sie z Karoliną, najlepiej telefonicznie. ( ją swoją drogą prosiłam o to samo) Dzwoniły do niej dwa domy w sprawie Neo, jeden chyba b.fajny, ale z Polski ( Siedlce chyba). Pan nie bardzo mobilny na całą trasę, wspominał coś o ew. pomocy w transporcie. Ja natomiast do poniedziałku włącznie jestem poza Koszalinem i poza netem, proszę, pogadajcie o tym domu, dobrze? dzięki ;)
  4. [quote name='PaulinaT']Są czy nie są - oto jest pytanie. Tylko czy jeśli nawet są to czy ich wystarczy dla wszystkich Malt i Zuz?? [/quote] Dla wszystkich nie wystarczy na pewno. Ale wystarczy dla: jednej, drugiej, piątej. Przypomniało mi sie bardzo zwyczajne zdarzenie, jechałyśmy kiedyś z "moją" Julią, wioząc gdzieś w Polskę dwa stare psy: starą wyżlicę i starego kaukaza. I pomiędzy stresem, jak podróż przebiegnie, a stresem, jak bedzie w nowym domu - przebił taki naturalny zachwyt: - KOLEJNE dwa. I tym razem ZNOWU się udało. Uda się, uda. Malcie, Zuzie Albo innym Maltom i Zuzom - ale sie uda.
  5. [quote name='PaulinaT'] A dzisiaj mój szczęśliwy dzień :p[/quote] :crazyeye::crazyeye: - czy to dzisiaj już ta mała zmiana cyferek? :diabloti:
  6. [quote name='Angelika8'] Stwierdzam tu na wątku,że Malta jest ładniejsza od przeszłego (schroniskowego) wizerunku mojej burej:p[/quote] No ja taką mam nadzieję, ze gdzieś takie Angeliki jeszcze są. Które nie szczeniaka, nie kudłatego, nie rasopodobnego... etc. Są? Prawda?
  7. [quote name='mar.gajko']No tak. Wczoraj to sie było komu wyzłośliwiac za moję niwinna pomyłkę. Dzisiaj nawet nikt tu nei zajrzał nawet. Nikt.:angryy:[/quote] No tak. Złe charaktery, takie czepialskie, wiedźmowate :-(. Tylko łapią za słowa, dokuczają, szpile wbijają. :-( I zero kreatywności :-(. Zero działania. :-( No słowo, zero. Nic mi nie przychodzi do głowy w jej sprawie. Poza mało budującym dopiskiem, że za Maltą w kolejce czeka Zuza - jej klon z wyglądu, choć młodsza o parę miesięcy. Z podobnie przetraconym początkiem życia, z podobnymi perspektywami. I póki nie ruszy Malta - nie ruszę Zuzy. Musi jej wystarczyć "wiszenie" na stronie schroniska... przez parę miesięcy nawet, zanim pójdzie Malta, zanim zrobi się -Zuza - dorosła... :shake:
  8. śliczne bardzo to allegro ;) a zgodnie z obietnicą: wieści najświeższe: ciągle jest w schronisku :roll: ...niestety :shake:
  9. [B]salibinko[/B] - piękne :loveu: słuchaj, a moze Ty ja chcesz? ;) - to ja Ci ją osobiście dowiozę, nie ma problemu :p
  10. [quote name='mar.gajko'] [B]A Tajga.[/B] Tajga jak tysiące innych psów, samotnych, niczyjich, może w schronisku umrzeć ze strości, albo tej nie doczekac.[/quote] [B]mar.gajko[/B] - moze masz marne zdanie na mój temat :razz:, ale daję Ci najświętsze słowo honoru: psów raz adoptowanych nie oddaję z powrotem do schroniska :shake:. Choćby okazywały się tak... normalne inaczej :oops:, jak [U]moja[/U] Tajga :eviltong:. Nie musisz się tak o nią zamartwiac :p, doczeka u mnie tej starości, doczeka... :lol:
  11. [quote name='mar.gajko']Ja się wpisuję jako osoba NIE JADĄCA A [B]CHCĄCA OKRUTNIE[/B] jechać :([/quote] dobrymi chęciami to wiesz co jest wybrukowane :roll:
  12. [quote name='swan']Paulinka nam zgrupowanie urozmaica :cool3:[/quote] koleżanka swan w sposób dyplomatyczny... zemdlała :evil_lol:
  13. A wracając do Malty... no kurczę. nie bardzo wiem, co napisać :roll:, i szczerze mówiac, nie bardzo wiem od wczoraj... a, co tam - napiszę szczerze, nie marketingowo :roll: wczoraj, w schronisku, poszłam sobie Maltę obejrzeć. Tę słodką, nieśmiałą kruszynkę z subtelnym pyskiem, drobniutką i szczenięcą, bo taką ją zapamiętałam sprzed paru miesięcy. Malta ma już rok, i - w myśl wszelkich praw przyrody - zrobił sie z niej dorosły pies. Straciła wdzięk szczeniaka. Urosła - już nie jest "zaledwie średniaczkiem" - jest mocno wyrośniętym średniakiem, taką troche mniejszą "burą wilczycą". Utyła - bo schroniskowce u nas tyją, w braku ruchu i sensownej karmy. Głowa została jej piękna i drobna, choć nie wiem, czy akurat z tą mocniejszą posturą tak specjalnie pięknie się komponuje :cool3:. I na finiszu - Malta nie jest nauczona podchodzić do ludzi z ufnością. To widać, tę rezerwę bezdomnego psa. Podbiega do siatki, ale cofa się przed wyciągniętą ręką. I chciałaby, i boi się. a moja konkluzja brzmi następująco: Malta JUŻ zrobiła się burą suką. Jest przeciętna z wyglądu. Zaczyna obawiać się ludzi - więc nie wzbudza sympatii na dzień dobry. Jej szanse lecą na łeb. Natomiast to wszystko, ta cała jej przeciętność jest sprawą zupełnie odwracalną. Psy bez ludzi są ... brzydkie po prostu. Porównuję moją Tajgę w pierwszych dniach po zabraniu ze schroniska - ten marsowy, poważny pysk, to przeraźliwie smutne i puste, bez żadnego wyrazu, spojrzenie. Psy dopiero wśród ludzi... rozkwitają. Jeśli tylko ktoś, ktokolwiek, zobaczy w nich coś więcej - to one zaraz robią się zupełnie wyjątkowe. I to jest dla Malty jedyny ratunek.
  14. [quote name='Angelika8']Zdjęcie Tajgi prosimy:p[/quote] ależ proszę ;). razem z Melanią, moim ubiegłorocznym tymczasem. Tajga - to ta z prawej, z nieszczęśliwą miną :oops:: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img384.imageshack.us/img384/3082/tajga1al6.jpg[/IMG][/URL]
  15. [quote name='danka1234'].Byłby to kolejny niedoszły tymczasowicz który nie dojechał do mnie z powodu adopcji.[/quote] ...i oby takich jak najwięcej ;)
  16. [B]LADY[/B] - w schronisku 4 lata. Uosobienie przeciętności. Zabrana ze schroniska "właśnie dlatego". [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img505.imageshack.us/img505/6615/lady1zr7.jpg[/IMG][/URL] [B]DRAGON [/B]- w schronisku 3 lata, na łańcuchu. Nikt do niego nie podchodził, bo duży. Okazał się wspaniałym, rodzinnym psem. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img387.imageshack.us/img387/173/dragon1de1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/1010/dragon2ye9.jpg[/IMG][/URL] moja [B]TAJGA [/B]- w schronisku 1,5 roku, od urodzenia. Kompletnie dzika, niesocjalna. Z przetrąconym kręgosłupem, zgruchotaną miednicą, przetrąconą psychiką. Jest z nami prawie 4 lata. [B]FUKS[/B] - brat mojej Tajgi. W schronisku 4 lata, od urodzenia. W małym boksie, bez najmniejszych spacerów. Nie potrafił dosłownie nic, nawet chodzić po trawie, wywracał się o krawężnik. U Magdy trzeci rok. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img157.imageshack.us/img157/1456/fuks1os7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img363.imageshack.us/img363/6392/fuks2ty7.jpg[/IMG][/URL] [B]MALTA[/B] - w schronisku niemal rok, od urodzenia...
  17. [B]FOREST [/B]- niemłody, przeciętny. Był jednym wielkim rozpaczliwym skowytem za człowiekiem. Czekał rok, znalazł rodzinę, w którą wpasował się "jak brakujący puzzel" [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img363.imageshack.us/img363/2089/forest1sm4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/4885/forest2ce5.jpg[/IMG][/URL] "moje" słynne kaukazy. Jeśli życie rządzi się jakąkolwiek logiką - żaden z tych psów nie powinien przezyć. [B]LINCOLN [/B]- zabrany ze schroniska w stanie niemal agonalnym. Jego leczenie przez Kasie z Krakowa - to, najogolniej mówiac, sport ekstremalny. Jest u niej trzeci rok. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img505.imageshack.us/img505/8702/lincoln1th4.jpg[/IMG][/URL] [B]IGOR [/B]- zdiagnozowany b. złośliwy nowotwór, czerniak. Rokowanie - max. kilka miesięcy. Drugi rok u Biafry pod Krakowem [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img505.imageshack.us/img505/223/igor1yk1.jpg[/IMG][/URL] [B]GRANDA[/B] - stara. Potwornie wyniszczona życiem. Ledwo stała na łapach. U Biafry pod Krakowem. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img505.imageshack.us/img505/7929/granda1ql7.jpg[/IMG][/URL]
  18. [quote name='kinga'] Każdy z nas zna tyle wzruszających, zaskakującyxch przypadków - tych psów, co to były kompletnie nieadopcyjne, niesocjalne, przecietne aż do bólu, niemłode... - i trafiały potem do takich ludzi, ze aż głowa boli. .[/quote] a co, powzruszajcie sie razem ze mną ;) ...pogrzebałam, powspominałam - to i powklejam troszkę psów z tym przetrąconym życiorysem... [B]PYTIA [/B]- stara. Bardzo schorowana. W schronisku przez 4 lata. Tamtej zimy już nie przeżyłaby. Drugi rok u kariny1002 [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/5803/pytia1ol4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/3253/pytia2kt0.jpg[/IMG][/URL] [B]FRIDA[/B] - stara. Wycięty guz o wadze 7 kg i średnicy 30 cm - sama Frida ważyła wtedy niewiele więcej, niż 10 kg. Nie powinna przeżyć. Drugi rok u Angeliki8 [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/8327/frida1rl2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img363.imageshack.us/img363/6195/frida2du9.jpg[/IMG][/URL] [B]WIKTOR -[/B] głuchy jak pień. Z odgryzionym uchem. Z odgryzioną lub wypaloną połową pyska. Wieczne egzemy, rany, zagryzany przez inne psy. W schronisku skazany na powolną agonię. Cudowny dom w Berlinie. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/463/wiktor1si2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/4295/wiktor2pe7.jpg[/IMG][/URL]
  19. [quote name='Isadora7'] Na przykład ktoś pojechał do schronu a tu kasę trzeba płacić i nie jest to 2 złote - człowiek nie był przygotowany. Na szczęście udalo się bez negatywnego komentarza.[/quote] Aby temu zapobiec, można zaznaczyć w aukcji, że opłata za psa jest według taryfy schroniskowej - w przypadku Koszalina: 30,50 zł. Co do bezpośrednich informacji: ja na dogo jestem od prawie 5 lat ... niemal bez przerwy ;), a że opracowuję materiał na stronę schroniska - siłą rzeczy jestem na bieżąco z koszalińskimi psami. ...chyba, ze dogo nie działa :razz:, ale wtedy podałam Dance swoją komórkę i maila. Karolina na dogo nie jest zalogowana, ale kontakt do niej jest również dwutorowy, telefoniczno-mailowy. Myślę, ze nie powinno być problemów z informacjami ;) Co do tymczasów - wiem, Danka, ze rozmawiałaś z Karoliną - to do niej należy decyzja z adopcją tymczasową, bo jest to swoisty precedens w schronisku. Z tego, co wiem, odpowiedź jest na: tak, natomiast jeszcze nie sprecyzowano w schronisku, na jakich zasadach ( ja do tej pory w takich sytuacjach wyadoptowywałam ze schroniska psy na siebie, przekazujac je dalej, podpisywałam umowę adopcyjną w swoim imieniu - nie wiem, jak to funkcjonuje w innych miastach).
  20. [quote name='mar.gajko'] Ale wklej więcej zdjęć.[/quote] A myślisz, ze jak wkleję je w ilościach hurtowych, to ona bedzie jakoś... inaczej wyglądała? zmieni umaszczenie na bardziej "chodliwe", rude np.? dostanie pięknego, długiego włosa? stanie jak na wystawie psów, a nie jak ostatnia pokraka? spojrzy bardziej zachęcająco? i będzie miała look rasowego psa, a nie schronsikowego kundliszona? oj, koleżanko. :shake: (a poza tym , pozostałe zdjęcia mam w domu :oops:)
  21. Ale na szczęscie, na szczeście! - życie nie rządzi sie żadnymi prawidłami. Każdy z nas zna tyle wzruszających, zaskakującyxch przypadków - tych psów, co to były kompletnie nieadopcyjne, niesocjalne, przecietne aż do bólu, niemłode... - i trafiały potem do takich ludzi, ze aż głowa boli. ...tak sobie zaczęłam przypominać te wszystkie nasze schroniskowe przypadki, zeby jakoś zaczarować los. i jest ich, na przekór wszystkiemu, tak dużo, że Malcie musi się udać. Musi, i koniec. Bo gdyby nie te wzruszające, beznadziejne przypadki - z nieoczekiwanym happy endem - to nie wytrzymywalibyśmy, wszyscy, tego ogromu nieszczęść i smutków.
  22. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/7327/malta5co6.jpg[/IMG][/URL] Tak sobie patrzę na mordę Malty - i dochodzę do wniosku: - to WCALE nie jest bura suka dla pijaka, ani od pijaka, ani samego pijaka. ma śliczne, kłapaciate uszy. i zmartwione oczy i coś takiego bezradnego w wyrazie pyska i, jak się podchodzi do jej wybiegu, to widać, ze ona jest taka delikatna i na pewno będzie pięknie merdała ogonem, i będzie wsuwała nieśmiało głowę pod rękę, aby ją poglaskać. - tylko, kurczę, ktoś musi, MUSI na to wpaść... i uwierzyć, ze naprawdę tak będzie... :roll:
  23. [quote name='PaulinaT'] Czy szczęśliwsze są więc moje psy - męczone przez wyrodną właścicielkę w małym mieszkaniu, takie duże psy w mieszkaniu - czy psiaki które mieszkają w domku z ogrodem i mało co wychodzą poza jego granice?? Czy taki ogród nie staje się złotą klatką?[/quote] Boże, to o mnie :oops::oops:. biję się w piersi - MOJE latają bezmyślnie po tym ogrodzie, na widok psa za ogrodzeniem dostają takiego amoku, ze aż wstyd, jak już raz na dwa tygodnie wyjdę z nimi na (krótki) spacer - to z kolei dostają takiego amoku, że mnie trafia, etc, etc... TWOJE są szczęśliwsze, Twoje - tylko już mnie nie zmuszaj do takiej autorefleksji i rachunku sumienia :placz:. A już serio. Mimo, ze to wszystko powyższe o moich prawda (choć tyle na usprawiedliwienie, ze "złota klatka" duża ;)) - to najbardziej szlag mnie trafia, gdy słyszę powtarzany ciągle i bezmyślnie slogan: - pies do bloku? Przecież pies w bloku się męczy!, który pokutuje i jeszcze długo pokutować będzie w naszym mądrym społeczeństwie. :shake:
  24. [quote name='PaulinaT'] Normalnie mówią, że ktoś zszedł na psy. Ale ty na tym nie poprzestałaś - [B]z psów na koty zeszłaś[/B] :crazyeye: To ile tych kocich futer teraz u Ciebie na kanapach się wałkoni?[/quote] straszne, prawda? :placz: ...a jeszcze nie tak dawno zapytywałam Ciebie, pamiętasz, o instrukcję obsługi kuwety :oops: na kanapach wałkonią się dwa osobiste. w łazience Bazylia. a myszy po domu harcują... :mad:
×
×
  • Create New...