Jump to content
Dogomania

Lenka

Members
  • Posts

    94
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lenka

  1. Lenka

    CAVANO Dream Team

    No to totalna klapa... Przykro mi z tego powodu... tylko co teraz zrobicie? :( (rozumiem, że to w tym celu spotkanie) Bo szczerze mówiąc to kiepsko sprawa wygląda ... Mimo wszystko trzymam kciuki i mam nadzieje że klub szybko zacznie funkcjonować dawnym rytmem :)
  2. Lenka

    CAVANO Dream Team

    jeszcze jedno: u mnie zdjatka działają super i reportażyk jest przez to jeszcze fajniejszy :)
  3. Lenka

    CAVANO Dream Team

    Sajko, wszystko ładnie pięknie, ale nowe przeszkody niestety raczej śmierdzą - chyba że ktoś sie lubi sztachnąć farbą :D a koło jak już wczesniej mówiłam bardzo fajne :) a co z huśtawką? jest już, albo kiedy będzie? Wind, a jak się Wasze duże łapy czują? kiedy wznawiacie treningi? :)
  4. Lenka

    CAVANO Dream Team

    Cześć dziewczyny! Gratuluje wszystkim wyników a przede wszystkim - jestem pod wrażeniem musze przyznać - Ani od Belli za "najlepsze prowadzenie psa" OBY TAK DALEJ :thumbs: :klacz: Sympatyczne sprawozdanko z zawodów - naprawde żałuję nie mogłam tam być :( Postaram sie stawić na nastepne ( zróbcie je w sobote plizzz ;) ) PS. Kurcze jakie ładne koło wam sie urodziło :)
  5. Lenka

    CAVANO Dream Team

    Przykro mi, ale jeśli zawody sa w tą niedziele (a tak bodajże jest na 99%) to mnie nie będzie w roli kibica ponieważ mam trening, a że za tydzien treningi przepadają to chciałabym tego nie opuścić. Wpadne do was przy innej okazji :) Trzymam kciuki za wszystkich, a szczególnie za ... hmmm zachowam to dla siebie ;) Powodzenia :)
  6. Lenka

    CAVANO Dream Team

    Wind, mnie by interesował tylko i wyłącznie koszyk z przodu: po pierwsze bałabym sie mieć psa za sobą na ulicy.. no bo to nigdy nie wiadomo, a po drugie nie mam bagażnika więc do czego to przymocować? ;) poki co to to i tak jest tylko takie moje " a może by tak..." ale może by tak sie zrealizowało ;) tylko że wtedy to musiałoby by być zdejmowalne.. bo gdzie ja sie na miasto z kumplami z koszem wybiore ;p Ale dziękuje za informacje, jakby co to bede krzyczeć i sie dopytywać :)
  7. Lenka

    CAVANO Dream Team

    Wind, mam pytanko odnośnie tego koszyko-roweru :) bo tez o tym myślałam żęby sobie w ciepłe słoneczne dni jeździć rowerkiem na treningi tylko chciałabym ewentualnie móc ten koszyk łatwo zdejmować i w ogóle. Jak u Ciebie ten patent wygląda? i jak to tam sie przedstawia jeżeli chodzi o koszty? :)
  8. Lenka

    CAVANO Dream Team

    Sajko: jak to widzialaś? byłas tam i ja nie zauwazyłam czy jakiegos filmika zlookalaś? przynzaj sie :D Wind: wstyd sie przyznac ale jakoś sie specjalnie temu jorczkowi nie przyglądałam - pamietam że miał na pewno detki w IALu i w Jumpingu a co z openem to niew iem, ale ogólnie to całkiem niezły jest. W Karczewie tez startował w październiku zeszłego roku i tam jedyne co mu można było zarzucić to to że jakos tak niechętnie biegał. Chyba że pomyliłam dwa yorki.....kurcze już sama nie wiem - może mnie Elka sprostuje :)
  9. Lenka

    CAVANO Dream Team

    duzo postów upłynęło zanim odpisałam, ale próbuje od wczoraj ale cos sie zwaliło i nie mogłam od wczoraj nic wysłać :( chcialam sie wypowiedzieć w kwestii opieki nad Majką, ale to tylko tyle, że ja bardzo chetnie ale z przyczyn technicznych zostałabym na wstepie odrzucona ;) z tymi kleszczami to ja już głupawki dostaje i szczerze mówiąc nie wiem czy jutro nie odwiedze takiej fajnej kliniki tu niedaleko mnie i nie pomęcze ich pytaniami "o-kleszczowymi" Jeżeli chodzi o Wrocek to: 1. było bardzo sympatycznie i można sie było zmierzyć z fajnymi torkami - jak już pisałam na forum (Sport) nie były ani takie bardzo łatwe ani też specjalnie trudne - takie w sam raz 2. duzo psiaków sie pojawiło - zarówno startujących (chyba 46) i oglądających 3. nie uwierzycie (Ci co znają sytuacje), ale Naska miała poważną konkurencje - w jumpingu i openie 5 psów, a w IAL-u (toy of kors) aż jednego w postaci yorka :D 4. sędzia przezył jak najbardziej - wyszedł z sytuacji całkowicie bez szwanku 5. nie było ofiar w psach (przynajmniej rasel nic takiego nie jadł.. chyba że wtedy kiedy nie patrzyłam ;) ) 6. ja osobiście zaliczyłam jedną glebencję ponieważ podłoże było takie śliskie i błotkowate miejscami (między innymi na TYM zakręcie....) 7. udało nam sie wspólnymi silami zaliczyc dwie detki (z powodu obsikanego tunelu, do którego Łaciat nie chciał wejść, zresztą ja sie jej nie dziwie) i zdobyc jedno pierwsze miejsce tuz przed drugim raselkiem (róznica czasów 0,53 sekundy!!!) 8. jakieś pytanka? :)
  10. Lenka

    CAVANO Dream Team

    ale wiesz, jak widze tyle kleszczy na psie to aż mi sie słabo robi ... wiem, że jak tylko łazi to jeszcze nic, ale jak jest wessany to pozostaje pytanie - jak długo? i tak np. w wakacje Nasa siedzi na działce z dziadkami i oni nie przeglądają jej codziennie na okolicznosc kleszczy a nawet jeśli to moja babcia jest totalnym antytalenciem do wyciagania kleszczy :( wiec i tak źle i tak niedobrze. Dlatego czekam na wasze sprawozdania odnośnie łączenia różnych tegesków np. po kąpieli czy coś, ja słyszałam że niezbyt sie to poleca bo można psa "zatruc" - bądź co bądź to trucizna... ale tyle opinii ile ludzi więc czekam niecierpliwie :)
  11. Lenka

    CAVANO Dream Team

    śledze te wasze rozmowy co by być na czasie i ewentualnie przyjsc popatrzec na te wasze zawody a tu taki zonk (czyt. okropna wiadomosć) :( Sajko: trzymam kciuki za Czarnego i czekam na jakies informacje odnośnie przebiegu leczenia itp. A jeżeli chodzi o same kleszcze to wczraj byłam na działce i strasznie sie wkurzyłam delikatnie mówiąc. Jakiś czas temu spryskałam rasla frontlinem, ale ten sprejowy jest jakis denny nie dość że wedle zalecen ulotkowych to powinnam ja niemalże utopic w tym specyfiku (takie proporcje podają) to na dodatek ona zaraz po "zabiegu" połowe z tego z siebie strzepuje, ale mniejsza z tym. W każdym razie przeglądałam ją przed odjazdem na okolicznosc kleszczy i rezultaty wyglądały tak: jeden lekko wczepiony w pachwinie, jeden równie lekko wczepiony na łapie no i myślałam, że tyle. A tutaj głaszcze sobie psa i patrze kleszcz...ale dopiero łaził po jej karku. Zdjęłam obroże i o matko, aż mi ciarki przeszły 4 wielkie zmutowane kleszczochy łaziły po biednym karczku Nasy (ale nie były wpite) :( Oczywiscie pierwsze co dzis zrobiłam to wycieczka po frontline spot-on, ale obawiam sie, że całe te super antykleszczowe badziewa kiepsko działają :(
  12. Mój "gigantyczny pies" też sobie biega po kampinosie za końmi i ani on ani konie jakos wybitnie nie narzekają. Obydwie strony same sie nauczyły radzenia sobie w takiej sytuacji. Tylko że pewnie konie nie zwracają na Nasę uwagi bo jest po prostu "duża" a dla niej koń to żadne wyzwanie - jak bedzie trzeba to pojdzie z zębami ;)
  13. Lenka

    CAVANO Dream Team

    Witam panie i ewentualnych panów :) Ja tak sobie tutaj gościnnie wpadłam i pozwole sobie złożyć Wam wszystkim (nie bądźcie egoiści dopuście psy do komputerów)życzenia wesołych, rodzinnych świąt jajowych, żeby wam te wszystkie króliczki i kurczaczki umilały każdy dzień, a jajeczny symbol nowego życia zwiastował przybycie nowych zdrowych psich członków rodziny lub takowych dzieciaczków obecnych psich członków rodziny. Mam nadzieję że przezyjecie śmigusa i spotkamy się na podium najbliższych (chyba płockich) zawodów :) Pozdrowienia dla Was i Waszych rodzin Lenka i Łaciat :)
  14. Lenka

    IAL we wro??

    A ja powiem tak: Było bardzo fajnie, torki myśle że takie w sam raz - nie za łatwe nie za trudne i atmosfera też niczego sobie :) P.S Notorycznym obsikiwaczom tuneli mówimy STANOWCZE NIE
  15. Lenka

    IAL we wro??

    ... a jak nie zamówiła to sami sobie dowieziemy :D
  16. Lenka

    Flygility

    moja bestia z pewnością by sobie wzieła piłeczke (jak darmo dają to czemu nie), ale czy by oddała ... ;)
  17. Lenka

    Flygility

    według mnie nauczenie psa biegania po "esce" czy "ce" nie jest niemożliwe, co prawda nie wydaje sie być łatwe, ale jednak ... Czy w Polsce w ogóle coś takiego gdzies sie rozwija czy pozostaje nam zaszczytne "nic"? :)
  18. Lenka

    CAVANO Dream Team

    Mami, ja nie tylko po francuskich, bo to zależy od inwencji twórczej ojca :D ale w Polskich górach to ja byłam ostatnio chyba w .... niech no ja sie zastanowie ... chyba w 95' ;)
  19. Tak ogolnie rzecz biorąc to mi chodzi o to, żeby Nasa sie w ogóle nie rzucała na psy, czy to na smyczy czy też bez. Bo wiecie dopóki psy są odwoływalne albo niewielkie, albo nie wiem co jeszcze to jest do przeżycia, ale sie kiedyś napatoczy jakieś agresywne bydle bez smyczy i kagańsa - co sie niestety zdarza - to będzie "po psie" :( Flaire: a z tym kagańcem to niestety trick nie zawsze działa, a raczej prawie nigdy, ona nawet w kagańcu sie rwie ...
  20. Lenka

    CAVANO Dream Team

    Pierwsze i jak narazie jedyne co mi przyszło do głowy to "absolwenci" ale to nie czy to jest jakies wybitnie fajnie to ja już nie wiem :-?
  21. Flaire napisała To by jej chyba agresji nie oduczyło bo byłaby jeszcze bardziej odizolowana od psów niż jest teraz - przez to swoje aspołeczne zachowanie. No ale popróbuje z nią powalczyć i może sie nauczy kultury życia z innymi psami ...
  22. Ty to sie potrafisz rozpisać - zreszta juz Ci mówiłam, że sie tu marnujesz ;) Dzieki za rady, uświadomie koleżanke co do twojego sposobu, a czy go wykorzysta to juz inna sprawa ... Jeżeli chodzi o Nase to gdy na spacerach zdarza jej sie taki wyskok to jest natychmiast karcona bo cały czas na nią patrze a poza tym jest na smyczy ... ale wiesz jak to było na treningach a to to a to tamto i nie mogłam się siłą rzeczy patrzeć na nią bite 3 godziny bez przerwy ;/
  23. Miałam nadzieję, że jest dla niej inna szansa niż tylko szczeście i powodzenie ;)
  24. zaraz zaraz bo mylicie dwie rzeczy: problem z sikaniem ma 5-miesięczny piesek mojej kolezanki który faktycznie ma cos z jamnika - nawet całkiem sporo A problem agresji dotyczy mojego psa, a to jest jrt którego widać na emblemacie i który ma 3.5 roku :) Nasa na dobra sprawę nie ma kolegów, ale u niej to jest tak, że kiedy idzie z jakimś psem na spacer i ten pies idzie koło niej to nie ma problemów, gorzej jak podejdzie jakiś "z zewnątrz" Jest kilka psów które zna i jakos wybitnie ich nie atakuje ale to dlatego że zna je juz baaardzo długo ...
  25. Jak widać po temacie mam dwa problemy, a w zasadzie to jeden jest na konto koleżanki. W każdym razie chodzi o siusianie na dworzu. Jej pies ma w tej chwili 5 miesięcy i uparcie nie chce się załatwiać na dworzu. Kiedy było jeszcze ciepło pies nie miał wszystkich szczepień i nie mógł wychodzić. Kiedy miał już wszystkie szczepienia, na dworze były juz straszne mrozy i nie chciał prawie w ogóle chodzić z prostej przyczyny, ponieważ było mu zimno (ja sie nie dziwie). I teraz skutek jest taki że pies nie chce się załatwiać na dworzu. No i pytanie brzmi jak go tego nauczyć? Czy jest jakaś inna metoda niż wychodzenie np. co godzine i łażenie do oporu ... bo niestety ona chodzi do szkoły, rodzice pracują i siłą rzeczy troche pies siedzi sam w domu, więc ta metoda sie chyba nie sprawdzi ... A mój "osobisty" problem to jedno słówko - agresja. Czy można psa oduczyć rzucania się na inne psy? Bo już mnie to ostro irytuje :-?
×
×
  • Create New...