To wręcz nieprawdopodobne, ale Niuka ciągle mądrze gada :D
Atmosfera na zawodach jest po prostu fantastyczna. Od czasu kiedy zaczynałysmy (jeszcze nie istniało Cavano) wiele się zmieniło. Kiedyś wszystkie kluby pałały do siebie jakąś taką odrazą, nie wiem może zazdrość może coś - no nie licząc kilku osób. Teraz jest totalnie inaczej: gra muzyka (my z Niuką tańczymy i śpiewamy w przerwach między konkursami ;) ), zawsze są co najmniej dwa ciasta i "właściciel" chodzi na obchód i częstuje wszystkich bez wyjątków, kibicujemy sobie nawzajem i ogólnie jest fajnie. Nie ma czegos takiego jak "super, pies mu zwiał to ja wygram" wydaje sie jakby wszyscy byli jednym wielkim klubem a całe zawody po prostu treningiem, gdzie nie am zwycięzców i przegranych.
Ja wiem że Wy juz tu wszyscy jesteście trzy tematy dalej, ale co po niektórzy jeszcze sie uczą i nie moga w ciagu dnia ślęczeć na forum i potem wieczorem trzeba nadrabiać (tuż przed długaaaaśnym spacerniakiem z Killerem :D