To drugie to miniatura, tylko cholernie przerośnięta. Nie ma czarno-srebrnych średniaków, chociaż spotkałam się z tym, że "hodowcy" sprzedają takie miniatury jako średniaki.
Pewnie ktoś się poczuł oszukany i zrzucił całą winę na psa :(
Zresztą ludzie to idioci.
Znajoma wyciągnęła ośmioletniego kota rosyjskiego niebieskiego ze schroniska - trafił tam, bo pani się znudził. Kretynka nawet nie pofatygowała się, żeby dać ogłoszenia, że odda - po prostu zaniosła kota z rodowodem do schroniska i kwita. Został cudem odratowany (nałapał się choróbsk) i ledwo co doszedł do siebie psychicznie...
A te nieszczęsne grzywacze w schroniskach... znów w poznaniu w schronisku jeden kwitnie :(
Ludzie nie mają serca!!!!
Bo załagodny, bo posikuje, bo mi się znudził!!!!
Co to za kretyni!!!