ZaHoryzontem ok zgadzam się, ze bodźce negatywne występuja zawsze, źle sie wyraziłam. Chodziło mi o takie w stylu krzyczenia na psa, karcenia go za to że nie przychodzi, chowanie sie mu (!), itp. A do negatywnych bodźców przecież zalicza się także zabronienie psu czegoś, czyli np jak mu na coś nie pozwalam i mówię zdecydowane "nie" to tez jest negatyne przecież. Ale to już innna para kaloszy:))))))
A co do maila, to proszę bardzo mogę się z Toba podzielić jak jak oduczyłam swojego psa uciekania. Tylko że wśród tylu mniej lub bardziej (wg mnie) cennych rad, nie będe opisywała co ja robiłam:)
I nie zgodzę się z tym, że z rad i książek nic się nie wyciągnie i samemu się nic nie zdziała. Mój pies był na szkoleniu i jakoś nie na wiele się to zdało. Po sześciu latach dopiero jak się ja wgłębiłam w problem i wychowanie psa to poczynił postępy. I poradziłam sobie bez konsultacji z trenerami.