a mnie dzisiaj w nocy Brawura przestraszyła... wiem, ze jest jeszcze za wcześnie ale ta cholera dostała w nocy szału, zaczęła kopać, piszczeć, wiercić się, sapać... wyleciałam z łóżka, wsadziłam termometr do tej kudłatej dupki a tu 37,7 uspokojona wróciłam do lóżka spać a i ona przestała udawać :)