Hmm... pani Semik... sedziowala mnie kiedys bodajze przy PONach.. wydala mi sie dosc sympatyczna, chodz fakt faktem, pana ktory stal ze swoim psem kompletnie nie przygotowanym na ringu, na zwyczajnej smyczy nie zbyt milo potraktowala... Za to nam pogratulowala handlingu i "zgrania" z psem pomimo iz nie wygralismy :)