Jump to content
Dogomania

Asia_Focus

Members
  • Posts

    339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asia_Focus

  1. A no i jeszcze dla Dinga, o zachowaniu się boksów na ringu : http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=9248&postdays=0&postorder=asc&highlight=agresja&start=0
  2. Buldogu, przykro mi bardzo, że tak odebrałes moje słowa. Nie pobieram wiedzy z jakichs strych materiałów, tlyko przytaczam cytaty z encyklopedii psow. Nie musisz takze doslownie traktowac wyrazenia "we krwi" poniewaz jest to przenosnia, o ile dobrze wiem, i nie chodzilo mi ty bynajmnij o napisanie jakie komorki znajduja sie we krwi, a o to co znajduje sie w psychice , i na pewno o tym dobrze wiesz. Czy nie było tu wiele razy pisane o tym co dana rasa ma w pochodzeniu ?? Aportery maja we krwi aportownie i bardziej sie do tego nadaja niz załózmy molosy , nie prawda? Nie byly by wowczas uzywane jako psy mysliwskie. Ta cecha wytwarzala sie u nich przez wiele lat, tak samo jak buldogi kiedys walczyly z bykami , nieprawdaż ? A teraz cos o buldogach : Gorzej, jeśli sie zapomni. Buldogu, nie chciałam być uszczypliwa ani złosliwa, nie chciałam też wywoływać bezsensownej dyskusji. Nadal uważam, że jest więcej agresywnych molosów, niż aproterów, a to z prostej przyczyny, że po prostu mają inne charaktery i są trudniejsze w wychowaniu, sama bardzo chciałam mieć molosa, ale kupiłam laba, bo bałam sie, że z molosem jako pierwszym psem nie dam sobie rady. Cieszę sie ze tak zrobiłam, chociaż uważam buldogi za piekne psy, a zwłaszcza amerykanskie (szkoda ze FCI ich nie uznaje)... Nie rozumiem tylko, po co ta dyskusja, skoro wiadomo, ze kazda rasa, kazdy egzemplarz ma inny charkater, jedne łagodnijszy inne nardziej cięty, niezależny. Owszem ,buldogi są miłe itp, ale jednak to molosy i napewno cos z charakteru molosw maja, a pochodzenie jednak też odgrywa swoją rolę.
  3. Buldogu mój kochany :D nie widzialam żadnego agresywnego buldoga, tak samo jak nie widziałam zadnego agresywnego laba. Moje stwierdzenie wzielo sie stad, że laba o wiele łatwiej wychować, niż buldoga (tak mi sie wydaje) i że buldogi te nie wychowane, jesli maja w pochodzeniu jakies zapedy do agresji, to wynikiem złego wychowania,moze byc wlasnie uskutecznienie tych zapędów. Cytat z ksiązki "Walki psów z bykami były w Anglii od setek lat popuolarnym sportem (...) . Juz po osobliwym wyglądzie buldoga widać, że był on przystosowany do tego ,abvy byka chwycić za nozdrza i powalić na ziemię(...) " Natomiast laby nie maja walk we krwi, toteż uważam , że nie wychiwane laby są mniej "groźne" niż nieychowane buldogi. I tyle.
  4. Daga, no jak to u małych chlopcow bywa, ciagniecie za warkocz, tudzież plucie ale po prostu bicie 8)
  5. _dingo_ nie zapominaj że Laby to też psy i starcia między samcami sie zdarzają, zwłaszcza tymi starszymi 8) Nie mówie, broń Boże, ze są agresywne, ale jako samce bronią swego terenu itp., to chyba jest niezalezne od rasy. Ja już tu wstawiaalm zdjecie mojego psa z moim braciszkiem - cudny duet - obydwaj kochają siebie(oczywiscie i niesterty czasem, jak zapragnie sie przywirtac z jakims przechodniem, moj lab kocha wszystkich...). Przeraża mnie myśl, że jakiś lab wykazuje agresje do ludzi :-? W każdym razie te labki i goldki co u nas są na forum, to są dobrze wychowwane i wzorcowe, proponuje zajrzeć na nasz dział, przejrzeć galerię itp. Dingo, to że widziales buldoga ang w ramionach swojej włascicielki, to chyba nie świadczy o przyjacielskości danej rasy. Wiesz,molosy maja to do siebie, żel ubią sobie popilnowac postrozowac, zaszczekac na obcego, natomiast wiekszosc labow (bo jak Sylwia pisze, zdarzają się wyjątki) takich zachowań nie objawia, wiec na podstawie jednego przypadku nie da sie określic przyjacielskosci. Oczywiscie pod slowem "przyjacielski" rozumiem zaufanie, cieszenie sie na innnych ludzi , nawet na wlasnym terenie, a nie tlyko do rodziny, bo dobrze wychowany pies przeceiz kocha swoja rodzine i nie wykazuje agresji. Chciałam dodac jeszcze , co by mnie tu Buldog nie napadł 8) :D że kazdego spa trzeba umiec wychowac, z molosami pracuje sie inaczwj, z aporterami tez, i z twerrierami takze, ale poki co uwazam ze jest wiecdj agresywnych bulldogw, niz agresywnych labow - w stosunku do ludzi :) A co do ringu labów, uwierz mi, też bylam na kilku wystawach i zazwycaj ring byl spokojny, owszem tak jak u boksow, zdarzaly sie spiecia, ale rzadko, i uwierz mi też, że za nieprawidłowe zachowanie na ringu (czyli np warczenie na osboy,gryzienie itp) laby wyrzuca sie z niego, za niezgodność ze wzrocem, no bo w koncu powinny byc przyjacielskie i przychylnie nastaweione do calego swiata 8) Takze, podsumowujac, w wiekszosci przypadkow, laby sa spokojne,ufne itp, po prostu cudowne (tak powie kazdy fanatyk swej rasy), ale zdarzaja sie wyjatki ... To samo tyczy sie boxow, moj lab przyjazni sie (doslownie) z boxerka , ktora de facto jest bardzo mila przyjacielska itp itd, natomiast w sasiednum bloku mieszkaja dwie,bardzo agresywne, z ktorymi wlasciciele nie potrafia sobie poradzic :) Dlqatego mysle, ze wiele zalezy od wychowania, ale jednak kazda z ras ma cos we krwi, molosy strozowanie(jesli nie strozowanie to wyprowadzcie mnei z beldu ), laby co innego ,terriery tez, jamniki tez. Inaczej wszystkie mialy by identyczny charakter :wink:
  6. Sylwia, nie żartuj :o :o :o :o :o :o Mój póki co jest zgodny ze wzorcem :)
  7. Rocki , czy ty widziałes przyjcielskiego psa?? radzę podejść do napotkanego Labradora,wtedy sie przekonasz co to znaczy. A ta suka co opisujesz.. to na 100% nie jest przyjacielska... :-?
  8. A ja sie ubieram w beże bo na nich nie widać sierści mojego laba 8) :lol: Na czerwonym wida,czarnym tyz.. na wszystkich procz szerego,bezy,bialego itp :D
  9. Thaned mam nadzieje ,że jakos mnie to minie :lol: DOBRANOC 8)
  10. Thaned ja już mam objawy wirtualnego alkoholizmu, ale ślepa jeszcze nie jestem i garba też niet 8) Bilaa mojemu sie jeszcze akustycznie nie zdarzyło :o on preferuje "cichacze fotelowe" :lol: Co do okreslen znam jeszze : bulgoty wanienne,tajniaki koscielne, i jakies podkolderniki :wink: 8) :lol:
  11. Widze Rocki, że jedank zdecydowales sie na kundelka ?? Szkoda tlyko że nie schroniska, a z pseudohodowli. Niestety, taki juz ten świat :-? Pozdrawiam , Joanna
  12. oj Thaned, racja :D A dogomania przynosi jeszcze inne skutki uboczne, ot na przykład alkoholizm :drinking: :drinking: :drinking: 8) :lol:
  13. hehhee po przeczytaniu tych waszych postów moge napisać tylko to: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: A co do "tyrkania"jak to Argo określił, mój nieustanie kogoś obwąchuje z tyłu albo z przodu 8) Nie wiem co jest tego przyczyną, może się ktoś nie myje ?? :niewiem: :wink: :lol: całe szczęście, że nie obwąchuje mnie 8) Można jakos oduczyc psa obwąchiwac ?? w mijescach "intymnych" czyli po pupsku itp ?? :wink: Dodam, że czasem jest to kłopotliwe :wink: A czy ktoś z was byl na wystawie ze swoim goldkiem lub labkiem ?? Ja nie wiem, czy ja mojegoutrzymam na ringowce, pewnie tak sie bedzie cieszyl z tego, ze ktos idzie sie z nim przywitac (czytaj sędzina lub sędzia)... :roll: :wink:
  14. Witaj Ania, nareszcie się tu znalazłaś :D Daga Jeden z tych słodziaków to moj Focus 8) :D
  15. Thaned, zamawiasz?? Diana to w ogóle urodzona organizatorka :) Twoja suńka wystawowa,n no nie ?? :D
  16. Bila, kto by pomyślał, no nie ? :wink: Mo też był słodki a kupki wcinał tlyko mu sie uszy trzęsły.. :evil: :lol:
  17. dokładnei :angel: :D
  18. Mój pies (lAB) ma 11 miesiecy i mierzy sobie 65 cm, kiedy mial prawie 10, mierzyl "tlyko " 62 :wink:
  19. Carr uprzedzal , uprzedzal 8) Plywac poki co nie ma gdzi, a bieganiem jeszcze poczekamy az bedzie ciepelj bo mi sie nie chce zasuwac na wietrze :lol: Carr a co z tym gg, odezwalam sie a Ty milczysz jak grób 8)
  20. Argo, czyli w ogóle nie bedzie mozna ?? a od jakiego wieku ?? A jak spalic troche tluszczyku innym sposobem?? 8)
  21. Carr tepic... hmm on ta moja koleznkae traktuje jak hmm noe nie wiem jak ci napisac, poza tym ogolnie jest ok. NA szczescie jej nie pbskakuje jak przyjdzie ... Na wlasne zyczenie poprosu\ila o smycz, ale u czlonkow rodziny (tych reformowanych) takie zdarzenia nie maja miejsca... 8) Carr a chociaz troszke z nim nie mozna juzbiefgac, ja mowie o odlegosciach poki co mniejszych niz 1 km :wink:
  22. Kasia, nie strasz mnie że Twój ma już 2 lata i jeszcze mu nie przeszło :o Mój, póki co (10 miesiecy) nie ciąga już sie tak na smyczy jak widzi innego psa 8) Eliminujemy problem powoli , to samo tyczy sie ludzi, Kasia bierzesz udział w wystawach ?? Napisz na priv :D
  23. No to tak jak Focus... też sobie lubi poczytac.. a najbardziej zeszyty wszelkiego rodzaju...
  24. Cos topic popadł w zastój, więc go podnosze 8) Tym razem zmieniłam emblemat na którym widnieje mój braciszek , zdjecie robione przeze mnie :D Co tam słychać u piesków ?? U mojego zauważyłam (11 mieschów), że coraz bardzije się mnie słucha, kiedy wczoraj zobaczył psa i był u mnie na smyczy to nawet nie drgnął, a kiedy przekazałam smyczk koleżance, to się pięknie przejechała na butkach :lol: Oczywiście cwaniak, kiedy był spuszczony ze smyczy, postanowił sie wykąpać w błotku pośniegowym, a co tam, tak dawno wody nie widział 8) Chyba musze wziąśc go nad jakieś jeziorko za okolo tydzień. Pytanie, czy wasze psy biegają przy rowerze? Jak teog naucyzc , tzn żbym ja nie wylądowała na twardej ziemi 8) A no i czy wasze labki też maja taką luźną skóre? Co sprawia wrazenie zatuczonych, bo jak poglaskać po grzbiecie to sie cała skóra rusza, ja mojego do tej pory mogę za kark złapać 8)
×
×
  • Create New...