To, co się wydarzyło, jest chyba już normą w naszym nietolerancyjnym społeczeństwie. Ludziom przeszkadzają naprawdę różne rzeczy. Moje AM w wieku dojrzewania często ze sobą walczyły o ustalenie hierarchii, tak jak to w stadzie bywa. A wiadomo, że malamuty nie szczekają, tylko ryczą i to dosyć donośnie. Zatem do moich psów przylgnęło miano bardzo agresywnych psów. Tylko czekać, kiedy ktoś naśle na mnie Straż Miejską. Bo przecież "co sobie ta baba wyobraża? Zakłada hodowlę w środku miasta?"
Pozdrawiam
Katarzyna